• Odbierz prezent
Komentarz popołudniowy -rosną rynki akcji, rośnie i cena ropy naftowej

Mamy za sobą fazę słabości rynków akcji. Dość ciekawą fazę. Ma ona jeden element, który wyróżnia ją od kilku ostatnich podobnych. Nie chodzi tu bynajmniej o skalę spadku, czy dynamikę ruchu. Znakiem szczególnym ostatnich dni jest to, że mimo osłabienia wycen akcji uczestnikom rynku nie zepsuły się nastroje. Ba, nie tylko się nie zepsuły, ale wręcz powiało optymizmem. Wzrost optymizmu w czasie spadku cen jest sygnałem ostrzegawczym z kontrariańskiego punktu widzenia. Oznacza to bowiem, że większość uczestników rynku wykorzystuje spadki cen do angażowania się rynku, ale jest problem - większość nie może na rynku zarabiać.

Ostatnie ankiety tworzone przez stowarzyszenia inwestorów indywidualnych w USA i Polsce sygnalizują przewagę obozu byków. Co ciekawe, liczba byków się podczas ostatniego tygodnia powiększyła. W przypadku wskaźnika polskiego przewaga optymistów nie jest może duża, ale w przypadku inwestorów amerykańskich jest już znacząca. W czasie trendów wzrostowych przewaga optymistów nie jest czymś wyjątkowym. Sama w sobie jeszcze nie generuje sygnałów, ale gdy grupa graczy optymistycznie nastawionych powiększa się w okresie dekoniunktury to już mamy przejaw silnego przekonania o wzrostowym charakterze rynku i spadek cen nie jest odbierany jako ostrzeżenie i zagrożenie, ale okazja. Takie przekonanie jest zgubne.

Szybkie odbicie na sesji wczorajszej zdaje się te nastroje raczej podgrzewać. Tym samym zbliżamy się do momentu, gdy rynek niejako potwierdza oczekiwania większości, co rodzi niebezpieczeństwo, że wejdziemy w fazę euforyczną. Warto zachować ostrożność, gdyż ostatnie zachowanie cen pokazuje, że rynek szybko może wejść w korektę. Korektę, która musi nadejść, gdyż od listopada porusza w górę bez solidnego strząśnięcia. Nie chodzi o to by na siłę szukać sygnałów, ale wspomniana zmiana w nastrojach jest kolejnym argumentem za możliwością pojawienia się większego ruchu w dół. Lepiej, by rynek nas nie zaskoczył.

Komentarz popołudniowy - Nastroje w czasie spadku cen się poprawiły - 26 marca 2021 - 1

DE30.f:H1

Opublikowane dziś dane z USA nie odbiegały wyraźnie od poziomów oczekiwanych przez analityków. Dochody miały spaść o ok 7 proc. i o tyle spadły. Wydatki miały spaść o 0.7 proc., a spadły o 1.0 proc. Nie jest to duża różnica. Wskaźnik PCE core również jest zbliżony do prognoz. Nastroje konsumentów obrazowane przez wskaźnik liczony przez Uniwersytet Michigan okazały się nieznacznie lepsze od prognoz, ale i tu różnica nie jest duża.

Rosną rynku akcji i rośnie cena ropy. Baryłka ropy w wersji WTI kosztuje obecnie 61 dolarów. Trwałe wyjście nad poziom 62 dolarów można byłoby uznać za próbuję powrotu do trendu wzrostowego i zakończenia niedawnego osłabienia. Złoto nadal trzyma się w zakresie konsolidacji między 1715, a 1760 dolarów za uncję. od tygodnia czekamy na wybicie.

Na rynku walutowym powiało się małym optymizmem. Wartość dolara amerykańskiego już nie rosła. Para EURUSD dzięki temu podniosła się do poziomu 1.1800. Odbicie mamy także na GBPUSD - tu został osiągnięty poziom 1.3800. AUDUSD rośnie do 0.7630. W żadnym wypadku nie są to duże zwyżki w porównaniu z ostatnimi spadkami, a zatem nie można mówić tu o diametralnej zmianie nastrojów. USDCAD stoi na 1.2575, ale USDJPY wyznacza nowe szczyty wzrostu osiągając lokalne maksimum z 5 czerwca ubiegłego roku. Dużo silniejszym poziomem oporu jest szczyt z 20 lutego ubiegłego roku na 112.20. Dopiero jego pokonanie sygnalizowałoby zmianę długoterminowego trendu, który na razie wciąż jest spadkowy, a trwająca od kilku tygodni zwyżka jest wciąż tylko korektę w jego ramach.


Kamil Jaros

Analityk mBank Biuro Maklerskie

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk