• Odbierz prezent
Komentarz popołudniowy - Przedświąteczna zwyżka cen akcji

Rozpoczął się kwiecień, a w sieci pojawiły się sugestie, że to najlepszy miesiąc dla giełdy i w związku z tym można spodziewać się zwyżek cen akcji i indeksów. Trendy są wzrostowe więc być może ten miesiąc faktycznie zakończy się pozytywnie, ale nie koniecznie będzie to miało związek z tą “prawidłowością”.

Tematem zajął się Mark Hulbert na łamach MarketWatch. Potencjalnych tendencji dotyczących kwietnia jest kilka, a ich wymowa sprzeczna w zależności jakie dane weźmiemy pod uwagę. Faktycznie, kwiecień był w większości wypadków miesiącem korzystnym dla giełd. Ale tylko w okresie po 2000 roku. Jeśli zatem do analizy weźmiemy dane z dwóch ostatnich dekad, to zyskamy potwierdzenie tezy, że w kwietniu się raczej zarabia. Jednak, jak przypomina Hulbert, jeśli do analizy weźmiemy całość historii indeksu S&P500, to wyniki są już odmienne. Okazuje się bowiem, że przy takiej próbce danych kwiecień ze statystycznego punktu widzenia nie wyróżnia się na tle innych miesięcy. “Prawidłowości” zbudowane na krótkiej próbce danych mogą być mylące. Jak choćby ta z I kw. tego roku, która wskazuje, że w końcówce sesji indeks S&P500 ma tendencję do spadku. Czy rozsądne jest, by na bazie tego budować strategię? Nie bardzo.

Dziś poznaliśmy wskaźniki PMI i w USA wskaźnik ISM. Ten ostatni dla przemysłu osiągnął wartość 64.7 pkt. To najwyższy odczyt od 1983 roku. Dane są więc dobre, choć jednocześnie mamy w głowie, że wysokie odczyty tego wskaźnika nie sprzyjały dobrym stopom zwrotu na rynkach akcji w kolejnych miesiącach. Czy sytuacja powtórzy się i tym razem? To nie automat więc sprawa nie jest przesądzona. Z jednej strony mamy wspomnianą obserwację, gdy rynek akcji wraz ze wzrostem wskaźnika wycenia przyszłość. Z drugiej strony mamy świadomość, że wskaźnik ten może teraz się jeszcze podnosić za sprawą procesu otwierania gospodarki, a więc jego wartości mogą być bardziej śrubowane.

Trendy na rynkach akcji pozostają wzrostowe. Nawet marudzące ostatnio spółki z sektora technologicznego w ciągu ostatnich dwóch dni zachowują się pozytywnie, dzięki czemu indeks Nasdaq100 ponownie znalazł się przy poziomie 13350 pkt., a indeks S&P500 osiągnął poziom 4000 pkt. pierwszy raz w historii. Połączmy to z rekordami niemieckiego DAXa i zwyżkami innych średnich rynkowych. Popyt daje do zrozumienia, że niezależnie od innych czynników to wciąż on tu rozdaje karty.

Komentarz popołudniowy - Przedświąteczna zwyżka cen akcji - 1 kwietnia 2021 - 1

DE30.f;H1

Doniesienia o możliwym powolnym zwiększaniu produkcji (zmniejszaniu jej ograniczeń) przez państwa OPEC+ sprawiły, że cena baryłki ropy WTI ponownie znalazła się przy poziomie 59 dolarów. Na razie jest to zachowanie, które podtrzymuje założenie o spadkowym ruchu w krótkim terminie. Przebicie poziomu 62 dolarów by to założenie zmieniło. Złoto tymczasem kontynuuje odbicie. Obecnie cena uncję wynosi 1427 dolarów. Oddalenie od dołka to jeszcze nie zmienia trendu. Pierwszym sensownym sygnałem takiej zmiany byłoby wyjście ponad poziom 1760.

Na rynku walutowym korekta na USD. Dolar po południu traci na wartości. W konsekwencji EURUSD oddala się od dołka w okolicy 1.1700 na poziom 1.1765. GBPUSD rośnie do 1.3830, a AUDUSD do 0.7600. USDCAD jest stabilny, bo choć USD spada, to i dzięki ropie spada również wartość CAD. USDJPY za to trzyma się wciąż okolicy 110.60, a więc tuż pod szczytem przy 111.00.


Kamil Jaros

Analityk mBank Biuro Maklerskie

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk