• Odbierz prezent
Komentarz popołudniowy - Powrót indeksów na wyższe poziomy

Luty na większości indeksów zakończył się osłabieniem, ale wygląda na to, że podczas weekendu nastroje się poprawiły. Poniedziałek, a równocześnie początek marca, przyniósł wzrost cen akcji i indeksy ponownie się wspinają. Powróciła chęć do podejmowania ryzyka. Kontrakt CFD na indeks niemiecki DAX ponownie znalazł się nad poziomem 14000 pkt. Kilka dni temu mieliśmy próbę jego sforsowania, ale się to nie udało. Wygląda na to, że popyt podjął ponownie wysiłek. Pokonanie szczytu w okolicy 14070 pkt. otworzyłoby drogę do ataku na poziomy historycznych rekordów. Rosną także wartości indeksów w USA. Do szczytów jest bliżej, ale tu sprawa wcale nie jest taka prosta. Kontrakt CFD na indeks Dow Jones dotarł do okolicy oporu, jakim wcześniej była strefa przy 31600 pkt. Indeks zdołał wprawdzie ją pokonać, ale szybko pod jej poziom powrócił. Teraz mamy drugie podejście. Trend w średnim terminie wciąż pozostaje wzrostowy, a zatem należy założyć, że popyt ma szansę z oporem sobie poradzić. W czasie trendu wzrostowego to nie opory są ważne, a wsparcia.

Komentarz popołudniowy - Powrót indeksów na wyższe poziomy - 1 marca 2021 - 1

DE30.f;H1

Przed południem pojawiły się wartości wskaźników PMI dla przemysłu najważniejszych gospodarek, które nie rozczarowały. Za to po południu pojawiła się wartość amerykańskiego przemysłowego wskaźnika ISM. Okazało się, że wskaźnik wyniósł 60.8 proc. wobec oczekiwań wynoszących 58.8 proc. i styczniowej wartości 58.7 proc. ISM na poziomie ponad 60 proc. to z jednej strony dobra wiadomość, bo to sygnalizuje optymizm w sektorze, ale niestety to równocześnie jest czynnikiem zagrożenia dla rynku akcji, gdyż tak wysokie odczyty nie mogą się utrzymywać przez dłuższy czas, a stopa zwrotu w kolejnych miesiącach indeksu S&P500 historycznie nie wygląda najlepiej.

Dobry odczyt ISM nie pomógł rynkowi ropy. Ten dziś słabnie. Wprawdzie skala tego osłabienia względem poprzedzającego wzrostu jest niewielka, to jednak widać, że popyt już nie bije się o nowe rekordy. Pierwsze wsparcie to okolica 60.70, a kolejnym jest dołek na 58.55. Na rynku złota sytuacja na razie nie wygląda dobrze. Wprawdzie cenie udało się odbić do poziomu 1760 dolarów za uncję, ale to za mało. Ba, to tylko powrót do poziomu wcześniejszego wsparcia i na razie ten poziom działa teraz jako opór. Zatem póki co należy się liczyć z możliwością dalszego spadku, choć rynek znajduje się już w strefie konsolidacji poprzedzającej doprowadzający do rekordów rajd w górę. Zatem potencjał przeceny wcale nie musi być duży.

Na rynku walutowym dolar dziś najpierw lekko się umocnić, a później osłabił. W konsekwencji para EURUSD odbiła do okolicy 1.2060, a AUDUSD do 0.7780. GBPUSD praktycznie stoi w miejscu w okolicy 1.3950. Od szczytu odbicia oddala się USDCAD. Teraz to poziom 1.2660. Tu wciąż obowiązuje trend spadkowy. USDJPY próbuję dalszej zwyżki po wcześniejszych sygnałach. Poziomem wsparcia pozostaje dołek na 104.40, choć już okolica 104.95 jest wstępnym wsparciem.


Kamil Jaros

Analityk mBank Biuro Maklerskie

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk