• Odbierz prezent
Komentarz popołudniowy - DAX nie dał rady (na razie) pokonać poziomu 14000 pkt.

Wczorajszy dzień zakończył się dla indeksu DAX zbliżeniem do poziomu oporu na 14000 pkt. Podczas notowań nocnych i wczesnym rankiem kontrakt CFD na ten indeks zdołał wyjść do poziomu 14050 pkt. Początek regularnej sesji był jeszcze niezły, ale szybko do głosu doszła podaż. Wartość indeksu do południa spadała do 13900 pkt. Później nastąpiło odbicie, ale już nie udało się na trwałe wyjść nad poziom 14000 pkt., co skutkowało spadkiem do 13800 pkt. Ta faza słabości mogła część uczestników rynku zaniepokoić, ale jeszcze nic dramatycznego się nie wydarzyło. Faktycznie bowiem na tym rynku mamy do kilku tygodni do czynienia z konsolidacją. Tymczasem choćby na indeksie przemysłowym Dow Jones doszło do wyznaczenia nowych historycznych rekordów. Także i tu rynek się cofnął, ale to cofnięcie sprawiło, że osiągnięte zostały poziomy poprzednich rekordów. Można więc zachowania tego indeksu amerykańskiego odbierać jako ruch powrotny do przełamanego oporu. Wracając do DAXa, nadal kluczowym wsparciem jest tu okolica 13300 pkt. Powrót do 13800 pkt. nie budzi większych emocji.

Komentarz popołudniowy - DAX nie dał rady (na razie) pokonać poziomu 14000 pkt. - 25 stycznia 2021 - 1

DE30.f;H1

Podczas dzisiejszej sesji poznaliśmy zrewidowaną dynamikę amerykańskiego PKB w I kw. 2020 r. Okazało się, że niewiele się ona różni od danych wstępnych sprzed miesiąca. To może nawet nieco dziwić, bo ostatni kwartał ubiegłego roku to dość dynamiczny czas wzrostu zachorowań, a więc można było obawiać się, że dokładność danych może być zaburzona. Inna sprawa, że rynek już przesadnie się tym okresem nie przejmuje, a skupia na podnoszeniu prognoz wzrostu w roku 2021. Poza danymi o PKB pojawiła się cotygodniowa informacja o liczbie nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych, która okazała się wyraźnie niższa od prognoz. Pozytywnie zaskoczyły także dane o zamówieniach na środki trwałe, choć z ujęciu bez środków transportu skala zaskoczenia nie była już tak wielka.

Na innych rynkach zauważyć można kontynuację trendu wzrostowego ceny ropy. Po części pomagać w tym może osłabiający się dolar. Baryłka ropy WTI kosztuje 63.50 dolarów, czyli niemal jest na szczycie trendu. Tymczasem uncja złota kosztuje 1780 dolarów. Na tym rynku nawet słabszy dolar niespecjalnie pomaga. Rosnące rentowności obligacji amerykańskich są tu jednym z czynników osłabiających wycenę. Innym jest przypuszczalnie wciąż dobra koniunktura na rynkach akcji.

Na rynku walutowym dziś słabł dolar amerykański, ale i rosła wartość euro. Para EURUSD znajduje się na poziomie 1.2230. GBPUSD utrzymuje poziom 1.4100, choć szczyt trendu jest 150 pips wyżej. AUDUSD po dotknięciu 0.8000 cofa się o 50 pipsów. USDCAD zaliczył nowe minimum trendu spadkowego na 1.2470 i odbił do 1.2530. USDJPY rośnie do 106.25.


Kamil Jaros

Analityk mBank Biuro Maklerskie

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk