• Odbierz prezent
Komentarz popołudniowy - 22 czerwca 2020

Za nami kolejny tydzień, który nie można uznać za nudny, choć trzeba przyznać, że z punktu widzenia wydarzeń czysto rynkowych końcówka nie była zbyt zajmująca. Niemniej początek był emocjonujący. Ujemne wyceny na rynku ropy skonfudowały część uczestników, a części przysporzyły strat. Fala kiepskich danych makro ze wskaźnikami PMI i Ifo na czele stała się testem dla wycen akcji. Z punktu widzenia akcjonariuszy test wypadł pomyślnie - rynki akcji dane praktycznie zignorowały. Czy to jakaś pułapka, czy może rynek przestał działać racjonalnie? A kiedyś działał? Rynek finansowy to również emocje, co wykazałem we wczorajszym komentarzu popołudniowym. Szacowanie przepływów gotówkowych spółek to jedno, ale decyzje o zawarciu transakcji to inna para kaloszy. Wśród traderów znajdziemy wielu, którzy mają na sumieniu otwarcie pozycji “bez żadnego trybu”. Piszący te słowa nie jest bynajmniej wyjątkiem. Jeśli mamy tak liczną zbiorowość, to nie dziwne, że rynek czasem zachowuje się w sposób trudny do wytłumaczenia.

Tym razem jednak wytłumaczenie istnieje, choć zapewne nie wypełnia ono całości zbioru czynników, które składają się na taki, a nie inny układ sił popytu i podaży. Założenie o wprawdzie mocnym, ale jednak krótkotrwałym osłabieniu gospodarek, nadzieja na szybki powrót na ścieżki wzrostu PKB, atrakcyjne wyceny (choć nie jest to już czynnik wspólny dla wszystkich rynków, ale jedna w przypadku polskiego jak najbardziej zasadny), no i nastroje. Pesymizm po wzroście cen o ponad 20 proc. to jest to, co chcą widzieć byki. Skoro większość oczekuje spadku, to potencjał takiego ruchu jest zdecydowanie mniejszy niż potencjał zwyżki. Tu nie chodzi o pewność przyszłości, ale o szacowanie siły obu stron gry.

Przyszły tydzień zapowiada się ciekawie, choć będzie skrócony. Swoje posiedzenia mają w planie trzy największe banki centralne świata: Bank Japonii, amerykańska Rezerwa Federalna i Europejski Bank Centralny. Można się spodziewać przekazu o pełnym wsparciu w celu ratowania gospodarek. Poza tym pojawi się w tym tygodniu wstępna wartość dynamiki amerykańskiego PKB w I kw. To będzie kwartał spadku. Zwykle taka publikacja ma duży potencjał wpływu na wyceny. Czy tym razem będzie podobnie? Chyba tylko w krótkim terminie. Uczestnicy rynków mają świadomość, że odczyt będzie słaby,musi być zatem bardzo słaby, by wywołać znaczącą i trwalszą reakcję. W piątek pojawi się kilka wartości wskaźników PMI dla przemysłu, ale polska wersja pojawi się dopiero po majówce.


Kamil Jaros

Analityk mBank Biuro Maklerskie

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk