• Odbierz prezent
Komentarz dzienny – gwałtowne wybicie kursu franka doprowadza notowania pary EUR/CHF do maksimów
fot. freepik.com

§  PL: Dziś o godz. 10:00 Główny Urząd Statystyczny opublikuje dane z rynku pracy w sektorze przedsiębiorstw w kwietniu. Według naszej prognozy przeciętne zatrudnienie wzrosło o 1,1% r/r po spadku o 1,3% r/r w marcu. W przypadku przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia spodziewamy się przyspieszenia wzrostu do 10,4% r/r z 8,0% r/r. Dane z rynku pracy rozpoczynają serię spodziewanych mocnych odczytów z krajowej gospodarki w kwietniu, do czego przyczynia się niska baza odniesienia z ub. roku.

Wydarzenia i komentarze

§  PL: Według danych Ministerstwa Finansów wynik budżetu centralnego wyniósł po kwietniu 9,2 mld PLN. Złożyły się na to dochody na poziomie 147,1 mld PLN, stanowiące 36,4% planu na cały 2021 r. Były one o 13,4% wyższe niż w analogicznym okresie ub. roku. Przyczyniły się do tego dochody z PIT, które wzrosły o 26,9% r/r, podatku VAT (+24,3% r/r) oraz CIT (+12,8% r/r). Pomimo niskiej bazy odniesienia z analogicznego okresu ub. roku, gdy przez połowę marca i kwiecień obowiązywały surowe obostrzenia dla działalności gospodarczej, dane te mają pozytywną wymowę.

Wydatki wyniosły natomiast 137,9 mld PLN, tj. 28,3% planu

Warto jednak zauważyć, że de facto dane o wydatkach i tym samym o deficycie budżetu centralnego nie są najlepszą wskazówką dla oceny wyniku całości sektora finansów publicznych, który oprócz budżetu centralnego obejmuje m.in samorządy, powszechne ubezpieczenia społeczne i Narodowy Fundusz Zdrowia. Znaczna część wydatków została bowiem przesunięta poza budżet centralny i przyjęła postać funduszów realizowanych przez Polski Fundusz Rozwoju i Bank Gospodarstwa Krajowego. Opublikowane dotychczas dane o wykonaniu budżetu, a także lepsza od założeń sytuacja gospodarcza i wyższa inflacja wskazują, że deficyt sektora finansów publicznych będzie w 2021 r. wyraźnie mniejszy niż plan w ustawie budżetowej wynoszący 6,0% PKB. Oczekiwania te podziela Komisja Europejska, która prognozuje, że deficyt sektora general government wyniesie po 2021 r. 4,3% PKB wobec 7,0% PKB w 2020 r. Perspektywy na 2022 r. rysują jeszcze lepiej, pomimo realizacji zapowiedzi z „Polskiego Ładu". Na podstawie dotychczasowych słów przedstawicieli rządowych wydaje się, że od 2022 r. wejdzie w życie reforma systemu podatkowo-składkowego, której wdrożenie według szacunków władz, pogarszałoby saldo SFP o ok. 5-7 mld PLN, a więc niezbyt silnie.

Rynki na dziś

Na czwartkowym otwarciu pozostajemy pod wpływem wydarzeń z wczorajszego zamknięcia rynków finansowych tj. publikacji opisu z ostatniego posiedzenia amerykańskiej Rezerwy Federalnej. Mimo, iż Fed podtrzymał swoją ocenę przejściowego charakteru inflacji, to z całości minutes wyłaniał się obraz ostrożnego optymizmu w kwestii ożywienia gospodarczego w USA. Co najistotniejsze zaś w kwestii obowiązujących reflacyjnych trendów to fakt, iż część członków FOMC wskazywało na otwartość w rozpoczęciu dyskusji nad ograniczaniem programu skupu aktywów. W rezultacie dolar umocnił się na koniec wczorajszej sesji a dziś EUR/USD porusza się wokół poziomu 1,2180. Spokój zachowują natomiast notowania złotego. W dalszym ciągu kurs EUR/PLN napotyka trudności z przełamaniem poziomu 4,5170, co zważywszy na panujące sprzyjające wycenie walut emerging markets okoliczności jest zastanawiające. Stopniowy i delikatny zwrot narracji Fed obok niedawnych wypowiedzi wiceprezesa Europejskiego Banku Centralnego o braku reakcji banku w przypadku „uzasadnionego" wzrostu dochodowości obligacji skarbowych tworzy środowisko sprzyjające dalszej zwyżce rentowności długu. Po dwóch dniach korekty niewykluczone, iż dziś do wspomnianego trendu powrócą także krajowe skarbowe papiery wartościowe.

Rynek krajowy

Za nami sesja w wykonaniu EUR/PLN, która była bardzo podobna do wtorkowych zmian, gdy wahania notowań wyniosły niecałe dwa grosze zawierając się w przedziale 4,5170 - 4,5330. Po raz kolejny polska waluta miała zatem problem z silniejszym umocnieniem niż wspomniana dolna bariera, co może nieco dziwić zważywszy na sprzyjające w ostatnich dniach informacje dla walut regionu Europy ŚrodkowoWschodniej, czy wyzbycie się niektórych ryzyk ciążących na polskiej walucie w ostatnich tygodniach. Na wartości zyskiwały natomiast polskie obligacje, które drugi dzień z rzędu zniżkowały w rentownościach na zasadzie odreagowania wcześniejszej niezwykle dynamicznej zwyżki dochodowości. W środę długi koniec krzywej obniżył się o kolejne 5 bps do 1,90% i aż o 12 bps w stosunku do poniedziałkowego poziomu 2,02% będącego szczytem z marca 2020 roku. Wzrosty cen widoczne były także wśród pozostałych benchmarków. Większego wpływu na wycenę nie miała informacja, iż jutro Ministerstwo Finansów zaoferuje obligacje serii OK0423, PS1026, DS1030, WZ1131 i WZ1126 o łącznej wartości 4 mld PLN tj. minimum ze wskazywanego przedziału 4-7 mld PLN wynikających z pierwotnego planu podaży. Zmniejszenie wartości oferowanych papierów nie dziwi w świetle wspomnianych wcześniej turbulencji krajowego rynku długu.

Rynki zagraniczne

Trwająca przez cztery ostatnie dni zwyżka eurodolara uległa zatrzymaniu po dotarciu do bariery 1,2240. Wczorajszym wsparciem w stabilizacji notowań głównej pary walutowej była chęć oczekiwania na publikację opisu z ostatniego posiedzenia Fed, która miała przybliżyć nieco światła na rozbudzone oczekiwania na szybsze od oficjalnego stanowiska Rezerwy Federalnej podwyżki stóp procentowych w USA. W środę wyróżniały się zaś notowania EUR/CHF, które – jak pisaliśmy wczoraj – pozostawały zastanawiająco spokojne w obliczu poprawiających się światowych perspektyw gospodarczych i nastrojów globalnych. Wczoraj byliśmy zaś świadkami gwałtownego wybicia notowań i ruchu do 1,1025 tj. majowego maksimum. Na bazowych rynkach długu miniona sesja była dość spokojna. Bund co prawda próbował ruchu do poziomu -0,09% - wsparciem były wypowiedzi wiceprezesa Europejskiego Banku Centralnego, iż bank nie będzie reagował, jeśli wzrost rentowności będzie uzasadniony - jednak na koniec dnia notowania powróciły do poziomu -0,11% znanego z otwarcia.


Millennium analizy i komentarze

Bank Millennium jest ogólnopolskim, nowoczesnym bankiem oferującym swoje usługi wszystkim segmentom rynku poprzez sieć placówek, sieci indywidualnych doradców i bankowość elektroniczną. Wykorzystujemy najnowocześniejsze technologie i najlepsze tradycje bankowości, z powodzeniem konkurując we wszystkich segmentach rynku finansowego.

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk