• Odbierz prezent
Kolejna szczepionka na Covid-19 jeszcze skuteczniejsza? Giełdy chcą powrotu do normalności

Poniedziałkowy optymizm na rynkach to powtórka sprzed tygodnia, choć nie na aż tak szeroką skalę. Dokładnie tydzień po ogłoszeniu przez Pfizera wstępnych wyników badań szczepionki przeciwko Covid-19, które okazały się obiecujące, kolejna amerykańska spółka pochwaliła się pierwszymi rezultatami finalnej fazy badań klinicznych nad własną szczepionką. Są one jeszcze bardziej optymistyczne, gdyż szczepionka Moderny jak dotąd nie tylko wykazała wyższą skuteczność, ale również ma istotną przewagę nad preparatem Pfizera. Czy to oznacza, że powrót do normalności jest coraz bliżej? Jak na razie giełdy oceniają, że tak.

 

Moderna z najskuteczniejszą szczepionką?

Amerykańska spółka biotechnologiczna Moderna dokładnie tydzień po Pfizerze podała komunikat, w którym podsumowała nieoficjalne wyniki trzeciej fazy badań klinicznych swojej szczepionki na chorobę Covid-19, wywoływaną przez koronawirusa SARS-CoV-2. Wstępnie oszacowana skuteczność szczepionki Moderny jest jeszcze wyższa niż preparatu opracowywanego przez Pfizera we współpracy z niemiecką spółką biotechnologiczną BioNTech - ma ona wynosić aż 94,5%, zaś w przypadku szczepionki Pfizera szacunkowa skuteczność oscyluje w okolicach 90%.

Trzecia faza badań klinicznych szczepionki mRNA-1273 opracowywanej przez Modernę trwa od 27 czerwca i obejmuje 30 tys. pacjentów, którym podano po połowie dwie dawki szczepionki i dwie dawki preparatu placebo w procedurze double-blind (zarówno podający preparat, jak i pacjenci nie wiedzieli czy otrzymują szczepionkę czy placebo). Z 15 tys. badanych, którzy otrzymali placebo 90 osób zachorowało na Covid-19, zaś z grupy pozostałych 15 tys. badanych, którzy otrzymali mRNA-1273 potwierdzono 5 przypadków choroby. Oznacza to, że obecna skuteczność szczepionki Moderny wynosi ok. 94,5%. Jak dotąd nie stwierdzono również istotnych skutków ubocznych i przeciwskazań w stosowaniu szczepionki na podstawie piętnastotysięcznej grupy badawczej. Dotychczasowe dolegliwości po iniekcji mRNA-1273 obejmują bóle mięśni w okolicach nakłucia, zaczerwienienia i przejściowe bóle głowy.

Podobnie jak w przypadku szczepionki Pfizera, przed Moderną wciąż jeszcze długa droga do wprowadzenia preparatu na rynek, gdyż dzisiejszy komunikat obejmuje wstępne wyniki trzeciej fazy badań klinicznych, która nie została jeszcze zakończona. Spółka planuje jeszcze w tym roku rozpocząć badania skuteczności szczepionki u dzieci poniżej 12 roku życia, najpierw musi jednak potwierdzić, że jest ona w pełni bezpieczna. Z komunikatu Moderny wynika również, że w ciągu najbliższych tygodni złoży wniosek o rejestrację szczepionki w FDA (Federal Drug Administration), co otworzy drogę do wprowadzenia mRNA-1273 na rynek w Stanach Zjednoczonych.

Czytaj także: Szczepionka na Covid-19 od Pfizera coraz bliżej. Euforia na rynkach i koniec hossy dla koronawirusowych balonów

Trwający od kilku miesięcy globalny wyścig, którego celem jest stworzenie pierwszych skutecznych szczepionki i leku na Covid-19 powoli wchodzi w decydującą fazę. W poniedziałek świat obiegła informacja, że amerykański koncern farmaceutyczny Pfizer, wraz z niemiecką spółką biotechnologiczną BioNTech .. Czytaj
Szczepionka na Covid-19 od Pfizera coraz bliżej. Euforia na rynkach i koniec hossy dla koronawirusowych balonów

 

Jedna lepsza od drugiej

Szczepionka opracowywana przez Modernę jest nie tylko potencjalnie skuteczniejsza od tej, nad którą pracuje Pfizer i BioNtech, ale ma również inną dość istotną przewagę. Dane na temat szczepionki Pfizera wskazują, że ma ona wyjątkowo restrykcyjne wymagania dotyczące warunków jej przechowywania - mowa o bardzo niskiej temperaturze oscylującej w granicach 70-80 stopni Celsjusza na minusie. Jest to temperatura, jaką są w stanie zapewnić jedynie specjalistyczne chłodziarki laboratoryjne. Dla porównania, zamrażarki w domowych lodówkach najczęściej pozwalają uzyskać temperaturę nie niższą niż -25 stopni. Konieczność przechowywania szczepionki w tak niskiej temperaturze będzie ogromnym utrudnieniem logistycznym - transport preparatu w tych warunkach to dodatkowe koszty i możliwe opóźnienia w dystrybucji. Wprawdzie Pfizer wydał komunikat, w którym zapewnił, że szczepionka może być bezpiecznie przechowywana w zwykłych lodówkach w temperaturze od 2 do 8 stopni, jednak wówczas jej ważność spadnie do zaledwie pięciu dni. Preparat przechowywany w -70 stopniach Celsjusza jest w stanie zachować swoje właściwości do sześciu miesięcy.

Szczepionka Moderny jest znacznie odporniejsza na warunki zewnętrzne - jej optymalna temperatura przechowywania, zapewniająca półroczną ważność, to -20 stopni (co kwalifikuje ją do trzymania w zwykłych domowych zamrażarkach), zaś w temperaturze od 2 do 8 stopni mRNA-1273 ma zachować swoje właściwości przez 30 dni.

Jeszcze niższe wymagania związane z temperaturą przechowywania mają mieć szczepionki na Covid-19 opracowywane przez koncerny AstraZeneca i GlaxoSmithKline (wraz z Sanofi) - w obu przypadkach preparat ma zachować swoje właściwości przez 6 miesięcy przechowywany w zwykłej lodówce (2-8 stopni Celsjusza).

 

Powtórka z powrotu do normalności, czyli koniec koronahossy?

Poniedziałkowa sesja jest dość podobna do tej sprzed tygodnia, co zresztą nie powinno dziwić, choć reakcja jest słabsza niż po komunikacie Pfizera. Szeroki rynek na giełdach całego świata zauważalnie rośnie, dyskontując „powrót do normalności”, jaki przyniosą szczepionki na Covid-19. Czołowe amerykańskie indeksy rosną - Dow Jones zyskuje półtora procent, zaś S&P500 ponad 1%, Nasdaq rośnie o 0,8%. Spore wzrosty notuje ropa WTI, której cena za baryłkę wynosi aktualnie 41,60 dolara (3,75% na plusie), co można wytłumaczyć perspektywami rosnącego popytu na paliwa już po zwalczeniu pandemii koronawirusa, gdy skończy się etap lock-downów, ograniczeń lotów i codziennych podróży do pracy.

Przed otwarciem amerykańskiej sesji notowania Moderny rosły o ponad 12%, aktualnie akcje spółki biotechnologicznej zyskują ponad 7,8%, osiągając cenę 97,30 dolarów, co jest historycznym szczytem notowań i wzrostem o ponad 390% od początku roku.

Oprócz tego mocno zyskują spółki z branż, które dotychczas traciły najwięcej w ramach pandemicznej zmiany rynkowego porządku - liderem wzrostów S&P500 jest biuro podróży Carnival Corp. (11,35%), niemal 9% zyskuje jego konkurent Royal Caribbean Cruises, ponad 7,5% rosną akcje Boeinga. Podobną sytuację można zaobserwować na GPW, gdzie Rainbow Tours zakończył sesję z ponad 13% wzrostem (tydzień temu było to niemal 40%).

Co ciekawe, na dzisiejszej sesji sporą stratę notuje konkurencyjny wobec Moderny Pfizer, którego akcje spadają o 3,75%, do 37,18 dolarów, co sugeruje że akcjonariusze nie postrzegają jego szczepionki jako równie atrakcyjnej. Jeszcze mocniejszą stratę notują dziś akcje niemieckiego BioNTechu, które tracą niemal 13%. Dla przypomnienia - na zeszłotygodniowej sesji Pfizer rósł o ponad 7%, podczas gdy Moderna również notowała spore zainteresowanie ze strony kupujących - jej akcje drożały o ponad 6,5%. Jak okazało się później, w dniu ogłoszenia wstępnych wyników badań nad skutecznością szczepionki prezes Pfizera sprzedał swoje akcje za ponad 5,6 mln dolarów po średniej cenie 41,94 dolara.

Odwrócenie od spółek, które dotychczas były beneficjentami „koronawirusowej hossy” widać również na warszawskiej giełdzie - spore spadki (podobnie jak tydzień temu) zanotował producent rękawic ochronnych Mercator Medical (-10,64%), pracujący nad lekiem na Covid-19 Biomed Lublin (-6,9%), czy Airway Medix (-5,77%).

 

Kto wygra wyścig?

Warto również pamiętać, że w globalnym wyścigu o wprowadzenie szczepionki na Covid-19 do obrotu najprawdopodobniej nie będzie jednego zwycięzcy, który „zgarnie wszystko”. Aktualnie na całym świecie opracowywane jest ponad trzydzieści różnych szczepionek na chorobę wywoływaną przez koronawirusa SARS-CoV-2, z czego aż jedenaście znajduje się w trzeciej, najbardziej zaawansowanej i ostatecznej fazie badań klinicznych. Po jej pomyślnym zakończeniu zespoły badawcze przystąpią do certyfikowania szczepionek w poszczególnych regionach świata. Kwestia jak najszybszego wprowadzenia szczepionek na Covid-19 do obrotu jest na tyle istotna, że rządy poszczególnych krajów zdecydowały się na podpisanie przedwczesnych umów na ich dostawy z czołowymi koncernami na wiele miesięcy przed ich wejściem do sprzedaży. Pfizer i BioNTech mają umowę z Komisją Europejską na zakup 300 mln szczepionek, oprócz tego już pod koniec lipca spółki podpisały umowę z rządem Stanów Zjednoczonych na dostawę 100 mln dawek za 1,95 mld dolarów, z możliwością zwiększenia zamówienia do pół miliarda dawek. Moderna również podpisała umowę z amerykańskim rządem na dostawę 100 mln podwójnych dawek szczepionki, z możliwością rozszerzenia zamówienia o kolejne 400 mln dawek, oprócz tego USA wsparła rozwój szczepionki Moderny dotychczasową kwotą 955 mln dolarów. Komisja Europejska również podpisała przedwczesną umowę zakupu szczepionek z Moderną, a także z innymi czołowymi koncernami prowadzącymi badania w tym zakresie (m.in. Johnson&Johnson, Sanofi i GSK, CureVac). Inwestorzy nie mogą więc liczyć na to, że jedna ze spółek pracujących na szczepionkę osiągnie nieporównywalnie większe przychody od konkurentów i zmonopolizuje rynek.

 

Fazy badań klinicznych - o co w tym chodzi?

Wprowadzenie na rynek jakiegokolwiek leku czy szczepionki musi być poprzedzone szeroko zakrojonymi badaniami klinicznymi, które mają za zadanie nie tylko potwierdzić jego skuteczność, ale również zapewnić, że preparat jest wystarczająco bezpieczny i nie wywołuje istotnych skutków ubocznych. Badania składają się z trzech faz, z których każda kolejna obejmuje szerszą grupę pacjentów. Proces ten może trwać nawet kilka/kilkanaście lat, jednak w przypadku szczepionek na Covid-19 został on znacząco przyśpieszony. 

Pierwsza faza badań klinicznych:

  • Na zdrowych pacjentach (najczęściej kilkadziesiąt osób)
  • Kontrola bezpieczeństwa i wchłaniania leku/szczepionki

Druga faza badań klinicznych:

  • Nastawiona na skuteczność i skutki uboczne
  • Większa grupa badawcza, w tym osoby chore
  • Badanie schematu dawkowania
  • Często występuje grupa kontrolna, której podaje się placebo (metoda double-blind, w której ani badani, ani podający lek/szczepionkę nie wiedzą do której grupy należą)

Trzecia i ostateczna faza badań klinicznych:

  • Tylko jeśli nie ma istotnych skutków ubocznych i lek wykazuje częściową skuteczność
  • Największa grupa badawcza, najczęściej kilka-kilkanaście tysięcy pacjentów
  • Grupa kontrolna, której podawane jest placebo (podobnie jak w drugiej fazie)
  • Dłuższy okres badania, od kilku(nastu) miesięcy, nawet do kilku lat
  • Po jej zakończeniu i publikacji wyników lek/szczepionka jest poddawany certyfikacji, po przejściu której można wprowadzić go na rynek

 

Notowania: Pfizer Inc

Przejdź do wykresu
Źródło: https://pl.tradingview.com/symbols/NYSE:PFE/

Darek Dziduch

Project Manager portalu FXMAG, prowadzący programy "Kurs bitcoina od zera", czy satyryczno-edukacyjny "Spółki czy spod lady". Edukuje w zakresie kryptowalut, promuje inwestycje ESG i śledzi nadużycia na rynkach finansowych. Zainteresowania rynkowe łączy z wiedzą z zakresu psychologii inwestowania, którą przemyca do swoich tekstów i nagrań

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk