• Sklep
  • Odbierz prezent
KNF jak ABW? Komisja Nadzoru Finansowego z nowymi, kontrowersyjnymi uprawnieniami

To już pewne - Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) otrzyma nowe uprawnienia, w ramach których będzie prowadzić rejestr tzw. niebezpiecznych witryn internetowych, które potencjalnie oferują nieuczciwe usługi finansowe lub produkty inwestycyjne, które są nielegalne na terenie Polski i Unii Europejskiej. Na podstawie rejestru KNF, wszyscy krajowi dostawcy internetu będą zobowiązani do blokowania zawartych w nim witryn. Czy nowe uprawnienia KNF to wyraz troski o bezpieczeństwo inwestorów, czy kolejna próba cenzurowania sieci, która może wymknąć się spod kontroli?

 

Kolejny organ z uprawnieniami do blokowania witryn internetowych

Pomysł blokowania stron internetowych przez regulatora finansowego pojawił się po raz pierwszy w maju zeszłego roku - miał być odpowiedzią na coraz liczniejsze przypadki obecności piramid finansowych w internecie, a także na oferowanie usług polskim klientom przez nielicencjonowane podmioty, w tym głównie przez brokerów CFD (Forex) oraz opcji binarnych.

Warto dodać, że od kwietnia zeszłego roku funkcjonuje znowelizowana Ustawa o grach hazardowych, która daje podobne uprawnienia Ministerstwu Finansów. MF może umieścić w rejestrze blokowanych witryn serwisy, które bez odpowiednich licencji oferują polskim rezydentom gry losowe i hazardowe.

Tego typu uprawnienia po raz pierwszy otrzymała zaś Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego (ABW) na mocy wprowadzonej w życie 10 czerwca 2016 r. ustawy antyterrorystycznej, która zobowiązała wszystkich dostawców internetu w Polsce do blokowania witryn internetowych uznanych przez ABW za niebezpieczne.

 

Dla bezpieczeństwa inwestorów?

Decyzje o zablokowaniu konkretnej witryny przez KNF zostana podjęte z urzędu, co będzie skutkowało wpisaniem zablokowanego serwisu na listę ostrzeżeń publicznych oraz do rejestru niebezpiecznych witryn, który będzie publiczny i ogólnodostępny. Po wpisaniu do rejestru, dostawcy usług internetowych będą zobowiązani do zablokowania konkretnej witryny w ciągu 48 godzin, podobnie jak w przypadku ustawy antyterrorystycznej i nowelizacji ustawy hazardowej. Za niepodjęcie działań w wyznaczonym czasie, dostawcom internetu będą grozić kary finansowe.

 

KNF od wielu miesięcy zabiegał o poszerzone uprawnienia, uzasadniając je troską o bezpieczeństwo inwestorów i przytaczając działające na wyobraźnię dane, chociażby z rynku usług CFD (Forex), wedle których ponad 80% klientów traci swój kapitał, co przekłada się na łączną stratę powyżej 2 mld złotych rocznie.

Wg rzecznika KNF Jacka Barszczewskiego, internet jest wykorzystywany do agresywnego marketingu nielegalnych w Polsce usług finansowych, świadczonym zwłaszcza klientom nieprofesjonalnym, dlatego też blokowanie takich witryn jest niezbędne do zapewnienia należytej ochrony ich interesów.

 

Nie da się ukryć, że w sieci znajduje się wiele witryn internetowych przetłumaczonych na język polski, które obiecują szybki zysk bez ponoszenia ryzyka, dostarczają „rewolucyjne” algorytmy tradingowe, czy zachęcają do lokowania kapitału w typowe schematy Ponziego (piramidy finansowe). Tego typu serwisy są najczęściej zarejestrowane poza Unią Europejską, co skutecznie odbiera możliwość interwencji prawnej zarówno polskiemu KNF, jak i ogólnoeuropejskiemu regulatorowi finansowemu ESMA.

W takich sytuacjach ograniczenie dostępu do danej witryny poprzez nałożenie nakazu jej blokowania na dostawców internetu jest rozwiązaniem o wysokiej skuteczności, jednak wywołującym wiele kontrowersji.

Warto również zwrócić uwagę na fakt, iż piramidami finansowymi w Polsce nie zajmuje się Komisja Nadzoru Finansowego, lecz Urząd Ochrony Konkurencji i Konkurentów (UOKiK), który obecnie nie posiada jakichkolwiek uprawnień do blokowania stron internetowych. Oznacza to, że mimo tak szerokich kompetencji KNF-u, walka ze schematami Ponziego może nie być skuteczna.

 

Czytaj także: Kim będziesz, kiedy bańka pęknie? KNF w kampanii społecznej myli kryptowaluty z piramidami finansowymi

Kampania społeczna organizowana przez Komisję Nadzoru Finansowego, mająca na celu ostrzeganie konsumentów przed ryzykiem związanym z inwestowaniem w kryptowaluty, piramidy finansowe, a także przed rynkiem Forex, o której wspominaliśmy jakiś czas temu, nabiera tempa. W ostatni dzień maja, na oficjal.. Czytaj
Kim będziesz, kiedy bańka pęknie? KNF w kampanii społecznej myli kryptowaluty z piramidami finansowymi

 

Do kiedy ochrona, od kiedy cenzura?

O ile sama ochrona konsumentów przed oszustwami finansowymi poprzez blokowanie witryn internetowych, które zostaną ogłoszone na publicznej liście ostrzeżeń nie powinno być postrzegane jako próba ograniczania wolności internetu, o tyle istotne są selekcja i kryteria doboru stron internetowych, trafiających na listę blokowanych serwisów.

 

KNF jak dotąd nie podał oficjalnych i ścisłych wytycznych, kwalifikujących konkretną witrynę internetową do wpisania na listę blokowanych stron, wspominając jedynie o ograniczaniu dostępu do serwisów oferujących nieuczciwe produkty inwestycyjne oraz podmiotów nieposiadających licencji do oferowania usług na terenie kraju.

Czytaj także: KNF będzie blokował strony nienadzorowanych brokerów Forex?

Komisja Nadzoru Finansowego wkrótce może zyskać skuteczne narzędzie w walce z ‘szarą strefą’ na rynku OTC. Chodzi o blokowanie stron internetowych nienadzorowanych podmiotów, działających np. na rynku Forex. Celem jest tutaj troska o bezpieczeństwo inwestorów indywidualnych. Rozwiązanie to może być .. Czytaj
KNF będzie blokował strony nienadzorowanych brokerów Forex?
 

 

Warto przypomnieć, że 1 sierpnia 2018 r. w życie weszły przepisy europejskiego regulatora finansowego ESMA, jednolicie regulujące działanie rynków finansowych na terenie Unii Europejskiej. Wywołały one wiele kontrowersji głównie ze względu na ograniczenie dotychczasowych możliwości wykorzystania maksymalnego poziomu dźwigni finansowej.

Dla kontraktów CFD obniżono dźwignię z dotychczasowego poziomu 100:1 do 30:1 dla głównych par walutowych, 20:1 dla surowców i indeksów giełdowych, 5:1 dla akcji i instrumentów bazowych i  aż do 2:1 dla kontraktów na kryptowaluty. Co więcej, całkowitej delegalizacji na terenie UE uległy opcje binarne.

 

Tak radykalne ograniczenia dla inwestorów indywidualnych z oczywistych względów doprowadziły do sytuacji, w której znaczna część z nich zdecydowała się na korzystanie z usług brokerów zarejestrowanych poza UE i nieposiadających licencji na oferowanie produktów inwestycyjnych w Europie. Nie jest bowiem tajemnicą, że wielu znanych brokerów oferuje maksymalny poziom dźwigni dochodzący nawet do 500:1, w tym również dla polaków, którzy kosztem niższego bezpieczeństwa chcą uzyskać większe możliwości lewarowania.

 

Czy KNF, oprócz ewidentnie nieuczciwych i agresywnie reklamujących się usług inwestycyjnych, będzie blokować również rozpoznawalne podmioty, które nie posiadają europejskich licencji, tym samym ograniczając inwestorom dostęp do rynku? Odpowiedź na to pytanie poznamy najprawdopodobniej już niedługo.


Dariusz Dziduch

Project Manager FXMAG, prowadzący program satyryczno-edukacyjny "O kryptowalutach". Nietuzinkowy promotor technologii blockchain oraz walut cyfrowych. Zainteresowania rynkowe łączy z wiedzą z zakresu psychologii inwestowania.

Przejdź do artykułów autora
Zamknij

Koszyk