• Odbierz prezent
Kilkaset procent w niespełna rok? Dlaczego akcje brokerów wystrzeliły i czy mogą dalej rosnąć?

2020 rok na długo zapadnie w pamięci nie tylko inwestorów na rynkach kapitałowych, ale także brokerów, dla których zapanowało istne El Dorado. O co konkretnie chodzi i na czym polega wyjątkowość tego okresu? Właśnie te zagadnienia postaramy się nieco bardziej przybliżyć.

Szaleństwo na rynku ropy naftowej

Historia zna wiele krachów, jednak spadki sprowadzające wycenę poniżej 0 to dość abstrakcyjna sytuacja. Jak się okazuje, nie jest ona nierealna, ponieważ taki scenariusz został zrealizowany w tym roku na notowaniach ropy naftowej WTI. Zacznijmy jednak od początku. W styczniu 2020 roku cena ropy naftowej WTI znajdowała się powyżej 60 dolarów za baryłkę. Co prawda z Chin dochodziły do nas już wtedy sygnały o pojawieniu się w Wuhan nowej choroby, jednak początkowo były one bagatelizowane i traktowane jako lokalny, azjatycki problem. Z czasem okazało się, iż koronawirus, bo o nim właśnie mowa, nie tylko bardzo szybko się rozprzestrzenia, ale również jest niebezpieczny dla zdrowia, a nawet życia ludzi. Po kilku miesiącach, dokładnie 11 marca 2020 roku, Światowa Organizacja Zdrowia oficjalnie stwierdziła, iż mamy do czynienia z pandemią. Niewiele czasu musiało upłynąć, by dostrzec, że im bardziej ten wirus ignorowano, tym większa występowała w danym regionie panika. O tym, jak bezradny w obliczu nowego przeciwnika jest zarówno cały świat, jak i poszczególne gospodarki, mogliśmy się przekonać, obserwując decyzje najważniejszych głów potężnych mocarstw. Nawet zawsze pewny siebie prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump zamknął granice swojego państwa, wstrzymując wszystkie loty, a także blokując dla imigrantów trasy wodne oraz lądowe. Widząc coś takiego, można było się przestraszyć, ponieważ przypominało to nieco scenę z filmu, jak bezbronne, przestraszone dziecko wskakuje pod łóżko, licząc na to, że za jakiś czas wszystko będzie dobrze. Co gorsza stanęły wszystkie branże, które nie były konieczne do przeżycia, a ludzie dostali nakaz pozostawania w domach. Zamrożenie gospodarek to niemal całkowite wyeliminowanie popytu na ropę naftową. Na efekty takich decyzji nie trzeba było długo oczekiwać. Kurs ropy naftowej zaliczył spektakularną 30% lukę spadkową, po której nastąpiła kilkudniowa konsolidacja, a po niej kolejne urwanie podłogi. Dramatyczne, nieprzespane noce towarzyszyły spekulantom na tym surowcu aż do drugiej połowy kwietnia. Zanim jednak nastąpiło uspokojenie na rynku czarnego złota, mieliśmy jeszcze wspomnianą wcześniej wisienkę na torcie, czyli zejście ceny w terytorium ujemne. Jak mogło dojść do takiego absurdu? Odpowiedź jest prosta. Koszty magazynowania ropy naftowej są bardzo wysokie, a posiadacze długich pozycji w momencie wygaśnięcia danej serii kontraktów terminowych są zobowiązani do fizycznego odebrania surowca. Aby tego uniknąć, część z nich wolała nawet dopłacić, ponieważ wygenerowało to mniejsze koszty niż przejęcie i zaopiekowanie się baryłkami. W rezultacie tej paniki cena ropy naftowej WTI spadła w okolice -40 dolarów za baryłkę, czego nie uchwycił nawet poniższy wykres.

Dramatyczne wyprzedaże na rynkach akcji

Kilkaset procent w niespełna rok? Dlaczego akcje brokerów wystrzeliły i czy mogą dalej rosnąć? - 1

Oczywiście lockdown, czyli „wstrzymanie funkcjonowania świata”, nie odbił się negatywnie jedynie na cenie ropy naftowej. Do nieprawdopodobnego załamania doszło również na rynkach akcji. Aby zobrazować skalę przeceny, wystarczy sobie wyobrazić, że w ciągu miesiąca spadków najważniejszy indeks świata, jakim jest S&P500, oddał ponad 3 lata wcześniejszych wzrostów. Niemiecki DAX odwiedził rejony niewidziane od 2013 roku. Natomiast jeszcze gorzej zachowała się polska giełda, gdzie WIG20 cofnął się do poziomów sprzed ponad dekady, czyli w rejon minimów ustanowionych po kryzysie z lat 2007-2009.

Kilkaset procent w niespełna rok? Dlaczego akcje brokerów wystrzeliły i czy mogą dalej rosnąć? - 2

Kilkaset procent w niespełna rok? Dlaczego akcje brokerów wystrzeliły i czy mogą dalej rosnąć? - 3

Wpływ pandemii koronawirusa na biura brokerskie oraz maklerskie

Kilkaset procent w niespełna rok? Dlaczego akcje brokerów wystrzeliły i czy mogą dalej rosnąć? - 4

Główną pozycją po stronie przychodów biur brokerskich oraz maklerskich jest prowizja od zawartych transakcji przez klientów. Nietrudno się domyślić, iż tak gigantyczny wzrost zmienności na rynku doprowadził również do zwiększonej aktywności zarówno traderów, jak i inwestorów.

Ci pierwsi mogli się poczuć jak ryby w wodzie, ponieważ ogromna dzienna rozpiętość wahań dawała potężne możliwości, by uszczknąć coś z rynku dla siebie. Z kolei strach przed ewentualną luką następnego dnia zmuszał ich do zamknięcia pozycji przed końcem sesji. Każda taka operacja to rzecz jasna kolejna prowizja.

Artykuł jest dostępny dla czytelników magazynu FXMAG.

Chcesz uzyskać dostęp do artykułu?


Marcin Widerski

Redaktor portalu FXMAG

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk