• Odbierz prezent
  • Odbierz prezent
jerome powell yellen fed

Donald Trump wczoraj podał w końcu do wiadomości publicznej informację o nominacji dla Jerome Powella na prezesa Fed. Ten obejmie czołowe stanowisko w banku centralny 4 lutego, o ile zyska aprobatę Senatu (co wydaje się raczej formalnością). Zastąpi Janet Yellen, która szefowała instytucji od 2014 roku. Czego można spodziewać się po nowym szefie banku centralnego i co czeka teraz Fed?

 

Ostatnie tygodnie pełne były spekulacji na temat tego kto będzie piastował stanowisko Przewodniczącego Rady Gubernatorów Systemu Rezerwy Federalnej. Z początku faworyci do objęcia tego stanowiska zmieniali się – byli nimi w kolejności chronologicznej: Gary Cohn, Kevin Warsh, a później Jerome Powell i John Taylor. Po cichu mówiło się również o możliwej ponownej nominacji dla Janet Yellen. Wybór Donalda Trumpa padł jednak ostatecznie na Powella, który obecnie jest członkiem Rady Gubernatorów. W zasadzie już od tygodnia mówiło się o nim jako praktycznie pewnym wyborze prezydenta.

 

„Jest silny, zaangażowany i inteligentny. Jeśli zostanie zatwierdzony przez Senat, ‘Jay’ wykorzysta swój talent i doświadczenie, by prowadzić nasz niezależny bank centralny” – tak Donald Trump przedstawił wczoraj swoją nominację na szefa Fed.

Nie omieszkał podziękować również Janet Yellen. Wskazał, że ta jest „wspaniałą kobietą, która wykonała ogrom pracy”. „Pracowaliśmy razem przez 10 miesięcy i Yellen jest naprawdę niesamowitą osobą. Janet, dziękuję Ci bardzo za Twoją pracę. Doceniamy ją.” – dodał Trump.

 

Kolejne nominacje – co dalej z Yellen?

Wybór przewodniczącego z grona Rady Gubernatorów ma istotne konsekwencje. Rada już od lat nie działa w pełnym składzie, a obecnie zostały w niej tylko trzy osoby: przewodnicząca Janet Yellen, przyszły przewodniczący Jerome Powell i Lael Brainard. Rada powinna składać się zasadniczo z 7 członków. W tym roku odeszli z niej Daniel Tarullo i wiceprzewodniczący Stanley Fischer. Tego pierwszego zastąpić ma Randal Quarles, którego w październiku zatwierdził Senat. W Radzie pozostają więc 3 wolne wakaty, a najważniejsze wydaje się znalezienie kandydata na stanowisko wiceprzewodniczącego. Oczywiście może okazać się, że w Radzie zwolni się jeszcze jedno miejsce. Wszystko zależeć będzie od tego czy po zakończeniu kadencji przewodniczącego Rady Gubernatorów, Janet Yellen zdecyduje się wypełnić swoją kadencję członka Rady, która kończy się dopiero w 2024 roku.

 

Jerome Powell - kariera w i przed Fed

Kariera Powella w Fed rozpoczęła się w 2012 roku. Przez pierwsze dwa lata w Radzie Gubernatorów pracował ‘na zastępstwo’, uzupełniając miejsce zwolnione przez Kevina Warsha, czyli jednego z kontrkandydatów na stanowisko szefa Fed. Powell, swoją 14-letnią kadencję członka rozpoczął dopiero w 2014 roku, co czyni go członkiem Rady z najdalszą datą końca kadencji (nie licząc Quarlesa). Co ciekawe, o tym, że może on zostać kandydatem Trumpa na zastępstwo Yellen mówiło się już rok temu, w czasie, gdy spekulowano o możliwym przedwczesnym odejściu Yellen z Fed.

 

Jerome ‘Jay’ Powell, który dokładnie w dniu objęcia stanowiska przewodniczącego Rady Gubernatorów skończy 65 lat, różni się pod względem doświadczenia od poprzednich szefów Fed. Karierę zawodową rozpoczynał jako prawnik, by później przenieść się do bankowości inwestycyjnej. Pracował m.in. w banku inwestycyjnym Dillon, Read & Co., Bankers Trust, The Carlyle Group, Severn Capital Partners (firma inwestycyjna założona przez niego samego) i Global Enviroment Fund. Przed rozpoczęciem pracy w Fed, przez dwa lata pracował dla Bipartisan Policy Center (organizacja non-profit). W przeciwieństwie do swoich poprzedników – Janet Yellen i Bena Bernanke – nie jest ekonomistą z wykształcenia.

 

Powell i polityka pieniężna

Co dla rynków oznacza wybór Powella na stanowisko szefa Fed? W zasadzie jego nominacja od początku była wariantem mocno neutralnym, gdyż w kontekście polityki pieniężnej Powell cechuje się dość podobnym nastawieniem co Janet Yellen. Można uznać go za nieco mniej gołębiego decydenta, choć część analityków uważa, że Fed z Powellem na czele może wolniej podnosić stopy procentowe. Z taką wizją nie do końca zgadzają się rynki, które w ostatnim czasie nie zmieniały istotnie swoich oczekiwań co do kolejnych podwyżek stóp procentowych w USA.

Mimo wszystko, Powell to dla rynków wariant najbardziej zbliżony do scenariusza utrzymania stanowiska przez Janet Yellen. Czyli wariant bezpieczny. Nowy szef Fed, jako centrysta, ma polegać głównie na konsensusie członków FOMC, a ten jest dość jasno nakreślony w projekcjach dla ścieżki zmian poziomu stóp procentowych – w najbliższych latach czekają nas najpewniej stopniowe podwyżki, o ile warunki gospodarcze nie zmienią się znacząco (na gorsze).

 

Ciekawostki

  1. Pracując dla Bipartisan Policy Center Powell pobierał pensję w wysokości 1$ rocznie.
  2. Nowy szef Fed nie może jednak narzekać na sytuację finansową. Z majątkiem wycenianym na 20-55 mln dolarów jest jednym z najbogatszych przedstawicieli Fed.
  3. Jerome Powell będzie najwyższym szefem Fed od czasu Alana Greenspana. W przypadku poprzednich czterech przewodniczących Rady Gubernatorów widoczna była ciekawa prawidłowość – od czasu dwumetrowego Paula Volckera, kolejni przewodniczący byli coraz niżsi wzrostem (Janet Yellen ma tylko 1,60 m wzrostu), co zgrało się z tendencją coraz niższych stóp procentowych (na poniższym wykresie jest ona opisana rentownością 10-letnich obligacji skarbowych). Czy w przypadku Powella utrzyma się ta dodatnia korelacja? Z racji tego, że Fed prowadzi obecnie cykl zacieśniania polityki pieniężnej, jest to możliwe, choć nie należy liczyć na to, by podczas kadencji mierzącego około 180 cm Powella stopy procentowe wróciły do poziomów z lat 90-tych ubiegłego wieku (w przypadku stopy funduszy federalnych było to około 5%).

 


Jakub Wilk

Content Manager i redaktor portalu FXMAG.PL. Zwolennik łączenia analizy technicznej i fundamentalnej, ze szczególnym uwzględnieniem polityki banków centralnych. Pasjonat rynku metali szlachetnych.

Przejdź do artykułów autora
Zamknij

Koszyk