• Sklep
  • Odbierz prezent
  • Sklep
  • Odbierz prezent
Jak wytłumaczyć swojej mamie czym jest bitcoin?

Nowe technologie mają to do siebie, że gdy się pojawiają, początkowo niewiele osób ma świadomość ich istnienia, a także wie w jaki sposób działają. Sytuację jeszcze bardziej utrudnia fakt, że coś, co było nowe rok temu, dziś może być już kilkukrotnie ulepszone albo zastąpione czymś nowszym, tańszym, efektywniejszym i po prostu lepszym. Żyjemy w niezwykle płynnej i dynamicznej rzeczywistości technologicznej, której po prostu nie da się objąć świadomością w całości, nawet przy największym wysiłku. Z tego też powodu nikogo nie powinien dziwić fakt, że osoby w średnim i podeszłym wieku (np. po pięćdziesiątce), które wychowały się w zupełnie innej rzeczywistości, w której dopiero rodziły się zalążki dzisiejszych najistotniejszych technologii, mogą nie nadążać za wszystkimi cyfrowymi innowacjami. Wystarczy jednak chęć, ciekawość poznawcza lub po prostu zwykła potrzeba, aby osoby jeszcze kilka lat temu niepotrafiące obsługiwać komputera, zaczęły na codzień korzystać z internetowych komunikatorów, mediów społecznościowych, bankowości internetowej, czy smartfonów. Jeżeli naszej mamie udało się przełamać i zacząć dobre kilka lat temu płacić rachunki przez internet, to uda jej się także zrozumieć czym jest, dlaczego powstał i jak korzystać z bitcoina. A my możemy jej w tym pomóc (albo przeszkodzić, o czym w poniższym artykule). Tekst nadaje się również dla czytelników, którzy wciąż nie wiedzą „o co chodzi z tym bitcoinem”.

 

Magazyn: Manipulacje na giełdzie

Manipulacje na giełdzie
W tym wydaniu m.in. szczery wywiad o spekulacji z osobą, która nielegalnie zarządzała kapitałem. Poruszamy tematy kryzysów finansowych oraz manipulacji na rynkach. Zamów już teraz wydanie 15 magazyn FXMAG. 
Czytaj

 

Zanim zaczniesz „ewangelizować”

Na samym początku warto zacząć od ważnej i powszechnie znanej zasady - nic na siłę! Jeżeli nasza mama, bądź ktokolwiek kto nie ma zielonego pojęcia o kryptowalutach, nie czuje potrzeby poszerzenia swojej wiedzy w tym zakresie, wypróbowania nowych sposobów płatności, bądź po prostu nie jest w żaden sposób zainteresowana tym, co Nas pasjonuje, po prostu odpuśćmy, przynajmniej w tym konkretnym momencie. Być może później okazja ku temu będzie lepsza. Aby zaszedł proces uczenia się (do którego należy proces odkrywania bitcoina), konieczna jest m.in. motywacja i uwaga. Ciągłe powtarzanie o „rewolucji większej niż internet”, czy „przyszłym pogromcy walut narodowych” przy osobach, które nie chcą dowiedzieć się niczego o kryptowalutach, najprawdopodobniej będzie nieskuteczne, a wręcz może stać się kontrskuteczne, sprawiając że zarówno my, jak i bitcoin przestaniemy być traktowani poważnie, szczególnie w konfrontacji z przekazem medialnym, najczęściej niezbyt przychylnym kryptowalutom. Nasze mamy zazwyczaj wtedy mówią: „Zająłbyś się wreszcie czymś pożytecznym”.

Dopiero wtedy, gdy widzimy jakiekolwiek zainteresowanie ze strony drugiej osoby, możemy rozpocząć swoją edukacyjną misję. Niezrozumienie tej podstawowej zasady często prowadzi do niepotrzebnych emocji.

 

Tłumaczymy niezrozumiałe przez zrozumiałe

Aby wytłumaczyć swojej mamie coś, co najprawdopodobniej wychodzi poza jej technologiczną wiedzę i wyobrażenia, należy korzystać z pojęć oraz porównań, które będą dla niej zrozumiałe. Tak jak nie da się rozwiązać równań z dwiema niewiadomymi, tak też nie uda się wytłumaczyć czegoś, korzystając z niezrozumiałych dla drugiej osoby pojęć.

Warto pamiętać o tym, że coś co jest oczywiste dla Nas, wcale nie musi być jednakowo zrozumiałe dla innych, dlatego przy tłumaczeniu czegoś drugiej osobie, należy być cierpliwym i zaczynać od elementarnych podstaw, nie skacząc z tematu na temat i nie robiąc dygresji. Zbyt dużo informacji naraz najprawdopodobniej szybko zniechęci zarówno Naszą mamę, jak i każdą inną osobę do poznania bitcoina.

 

Na początku warto zwrócić uwagę na to, że bitcoin (o innych kryptowalutach warto wspomnieć dopiero później) to cyfrowy pieniądz, jednak zupełnie inny niż ten, który znajduje się na internetowych kontach bankowych, czy na kartach płatniczych.

Bitcoin to niedawno powstała forma pieniądza, która w przeciwieństwie np. do polskiego złotego, który może być zarówno fizyczny (banknot, moneta), jak i cyfrowy (saldo konta bankowego), występuje wyłącznie w wirtualnej postaci. Fizyczne bitcoiny w postaci monet, które widział niemal każdy, chociażby w telewizji lub w internecie, to jedynie ich symboliczne przedstawienie, mające wartość wyłącznie kolekcjonerską. Jest to elementarna wiedza, ale jak wspomniałem, zaczynamy od zupełnych podstaw. To, że pieniądz istnieje jedynie w wirtualnej formie może być niezrozumiałe, zwłaszcza dla starszych osób, dlatego należy podkreślić, że monety z logiem BTC nie sa prawdziwymi bitcoinami.

 

Bitcoin jak… poczta elektroniczna

Andreas M. Antonopoulos, autor książek i jeden z najbardziej znanych promotorów BTC, proponuje porównanie bitcoina do poczty elektronicznej.

Bitcoin może być zatem wysyłany od jednej osoby do drugiej, bez względu na to, gdzie się znajdują, dokładnie tak jak e-mail. Transakcje w bitcoinie nie mają żadnych pośredników, jak ma to miejsce np. przy przelewie bankowym. Dzięki temu bitcoin może być wykorzystywany przez osoby z krajów i regionów, w których nie ma dostępu do tradycyjnej bankowości. Bitcoin może być również wykorzystywany przez osoby żyjące w rozwiniętych krajach, dlatego że bardziej pasuje do naszego dzisiejszego cyfrowego stylu życia, niż tradycyjne formy pieniądza, np. w postaci banknotów.

Bitcoin pozwala dokonywać szybszych i tańszych transakcji międzynarodowych niż w bankach, jest także bezpieczniejszy niż korzystanie z kart kredytowych, których numery podaje się w sklepach internetowych.

Czytaj także: Andreas M. Antonopoulos: "Byłem spłukany, ale szczęśliwszy niż kiedykolwiek". Kim jest największy promotor bitcoina?

Gdyby zastanowić się i zacząć szukać osób, które stały się inspiracją, wzbudziły zainteresowanie, dostarczyły rzetelnej wiedzy i wreszcie sprawiły, że tysiące ludzi zaczęło interesować się i dostrzegać wartość (nie tylko materialną, ale przede wszystkim technologiczną) kryptowalut, na czele z bitcoi.. Czytaj
Andreas M. Antonopoulos: "Byłem spłukany, ale szczęśliwszy niż kiedykolwiek".  Kim jest największy promotor bitcoina?

 

Musisz jednak przygotować swoją mamę na to, że pierwsze praktyczne spotkanie z bitcoinem nie będzie zbyt przyjemne. Będzie ono jednak podobne do pierwszej próby skonfigurowania łącza internetowego w domu, założenia skrzynki mailowej, czy wykonania pierwszego internetowego przelewu. Początki zawsze są trudne, towarzyszy im mnóstwo wątpliwości i niepewności, które jednak nie powinny zamienić się w zniechęcenie.

Należy zwrócić uwagę na to, że kryptowaluty są bardzo młodym pomysłem i bitcoin wciąż znajduje się we wczesnej fazie rozwoju, dlatego też nie wszystko jest w nim tak łatwe jak np. wykonanie przelewu bankowego przez internet.

Może to też oznaczać, że bitcoin nie jest jeszcze w tej chwili odpowiednio łatwy w użyciu dla Naszej przykładowej mamy. Nie bójmy się tego stwierdzić - jeśli widzimy, że np. zeskanowanie kodu QR z adresem, bądź inne podstawowe operacje są zbyt trudne dla mamy, zastosujmy się do najważniejszej zasady: nic na siłę.

Może okazać się, że sama świadomość istnienia bitcoina i podstawowa wiedza o tym, do czego służy, na sam początek będą wystarczające.

 

Każdy ponosi wyłączną odpowiedzialność

Należy również uświadomić Naszą mamę (lub każdą osobę, która chce dowiedzieć się jak działa BTC), że bitcoin wymaga dużej odpowiedzialności od jego posiadaczy. Większość osób przyzwyczajona jest do usług bankowych, które oferują obsługę klienta i pomoc w razie zapomnienia danych do logowania, czy wykonania przelewu bankowego na niepoprawny numer konta.

W przypadku bitcoina i innych kryptowalut nie istnieje jakakolwiek forma obsługi klienta, bo posiadając bitcoina nie jesteśmy klientem żadnego pośrednika, np. banku i to właśnie wyróżnia kryptowaluty spośród innych form pieniądza. Oznacza to, że pełna odpowiedzialność za nasze dane do logowania (a tak naprawdę do naszego wirtualnego portfela), za bezpieczeństwo naszych bitcoinów i za poprawność wykonanych transakcji spoczywa wyłącznie na Nas.

Dla naszej mamy może być to małym szokiem, ale należy zwrócić na to szczególna uwagę - jeżeli zgubisz swoje dane do logowania, bezpowrotnie stracisz dostęp do swoich bitcoinów. Zarówno Ty, jak i każdy inny na świecie.

 

Warto również od samego początku uczyć dobrych praktyk - bitcoina i inne kryptowaluty kupujemy na giełdach, jednak nigdy ich na nich nie trzymamy. Do tego celu służą portfele, które szyfrują klucze prywatne (o których za chwilę) i zapewniają największe bezpieczeństwo naszych środków.

O podstawowych zasadach bezpieczeństwa przeczytasz w artykule:

Czytaj także: Nie daj się okraść! Jak bezpiecznie posługiwać się kryptowalutami?

Często słyszymy, że technologia blockchain, jak i oparte na niej kryptowaluty teoretycznie są bezpieczne, co gwarantować ma właśnie zaawansowana kryptografia, która nie pozwala na złamanie zabezpieczeń i „shackowanie” takiego systemu. Nie trzeba być jednak uważnym obserwatorem świata walut cyfrowych.. Czytaj
Nie daj się okraść! Jak bezpiecznie posługiwać się kryptowalutami?

 

Czas na praktykę!

Jeżeli widzisz, że Twoja mama nie zraziła się powyższymi informacjami i wyczuwasz, że wciąż jest zainteresowana, warto przejść do praktycznego wykorzystania BTC.

Bitcoin posiada dwa bardzo ważne adresy - publiczny oraz prywatny. Adres publiczny działa dokładnie tak, jak numer konta w banku - wysyłamy go osobie, od której chcemy otrzymać wpłatę. Adres prywatny jest natomiast odpowiednikiem naszego hasła do logowania do banku. Nikomu nie możemy go przekazać, gdyż wtedy ta osoba automatycznie staje się posiadaczem naszych bitcoinów.

BTC przechowujemy na wirtualnych portfelach, które - podobnie jak aplikacja naszego banku - mogą być zainstalowane na smartfonie, działać w naszej przeglądarce internetowej (np. Google Chrome, Microsoft Edge) lub funkcjonować jako programy na komputerze.

Większość dzisiejszych portfeli nie pokazuje klucza prywatnego, jedynie każąc nam zapisać i zabezpieczyć przed innymi 12 lub 24 losowe słowa w języku angielskim - tzw. frazę odzyskiwania (inaczej: seed), która będzie naszym łatwiejszym do zapisania hasłem. Zgubienie naszej frazy odzyskiwania jest równoznaczne z utratą dostępu do bitcoinów.

 

Na sam początek warto wyjaśnić Naszej mamie jak korzystać z cyfrowych portfeli. W tym celu najlepiej zastosować łatwe w obsłudze portfele mobilne z przyjaznym interfejsem graficznym - np. Samourai Wallet na urządzenia z Androidem lub Bread na urządzenia Apple (iOS). Nasza mama powinna sama zainstalować portfel i, podążając za naszymi instrukcjami, zapisać frazę odzyskiwania oraz wybrać kod dostępu PIN. Następnie możemy wykonać niewielką transakcję na adres portfela naszej mamy.

Potem nadejdzie czas na wykonanie pierwszej samodzielnej transakcji w BTC, oczywiście z naszą pomocą.

 

Jeżeli doszliśmy do tego momentu, oznacza to że Nasza mama przyswoiła już elementarne podstawy dotyczące bitcoina. Przed nią jeszcze bardzo długa droga, jednak aby nie przytłoczyć ją zbyt dużą dawką informacji, których i tak nie będzie w stanie przyswoić od razu, tłumaczenie czym jest blockchain, kim są górnicy, co to jest Ethereum i wiele innych kwestii zostawmy na później.

Czytaj także: Nie daj się okraść. Jak bezpiecznie i wygodnie przechowywać kryptowaluty?

W pierwszej części artykułu, którą możesz odnaleźć w 13. wydaniu magazynu, piałem o tym jak przygotować się, a także swoje urządzenia do bezpiecznego i świadomego rozpoczęcia przygody z kryptowalutami. W niniejszym artykule zajmę się niezwykle istotnym zagadnieniem bezpiecznego przechowywania walut .. Czytaj
Nie daj się okraść. Jak bezpiecznie i wygodnie przechowywać kryptowaluty?

 


Dariusz Dziduch

Project Manager FXMAG, prowadzący program satyryczno-edukacyjny "O kryptowalutach". Nietuzinkowy promotor technologii blockchain oraz walut cyfrowych. Zainteresowania rynkowe łączy z wiedzą z zakresu psychologii inwestowania.

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk