• Odbierz prezent
Jak spekulować krótkoterminowo na GPW? Jakie instrumenty finansowe wybrać?
fot. freepik.com

Spekulacja - jedni mówią, że to najlepsza droga do osiągnięcia wysokich stóp zwrotu, inni że to brzydkie słowo i trzeba trzymać się od niej z daleka. W tym odcinku nie będę przekonywał nikogo ani do jednego, ani do drugiego, ale pokażę jakie mamy możliwości i instrumenty spekulacyjne na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie.

 

Czym jest krótkoterminowa spekulacja? Czy warto spekulować na GPW?

Zaczynamy kolejny odcinek naszej serii edukacyjnej Filary Inwestowania, której partnerem jest Dom Maklerski BOŚ SA. Zgodnie z kolejnością naszego cyklu, nadszedł czas na kolejny temat związany z tradingiem, czyli krótkoterminowym podejściem do lokowania kapitału na rynkach finansowych. W tym odcinku skupię się na możliwościach, jakie krótkoterminowemu spekulantowi dają instrumenty notowane na warszawskiej giełdzie.

Zacznę od tego czym tak naprawdę jest spekulacja i co oznacza, że ktoś inwestuje krótkoterminowo. Warto na samym początku zaznaczyć, że spekulacja na rynkach finansowych nie ma jakiejś ścisłej definicji, co do której każdy by się zgadzał, często przez niektórych jest postrzegana jako określenie o negatywnym wydźwięku, choć moim zdaniem zupełnie niesłusznie. W niektórych książkach poświęconych inwestowaniu można też natrafić na stawianie znaku równości między spekulacją a tradingiem. Mówiąc o spekulowaniu na rynkach, mamy na myśli dwie kwestie. Pierwsza z nich to motywacje stojące za decyzją np. o zakupie akcji danej spółki, druga natomiast dotyczy horyzontu czasowego naszych transakcji.

W przypadku spekulacji motywacją do zawarcia transakcji jest zachowanie ceny konkretnego instrumentu finansowego. Spekulanta nie interesuje wartość fundamentalna akcji konkretnej spółki, a przynajmniej nie jest ona dla niego kluczowa. Znacznie ważniejszy jest trend czy sygnały płynące z analizy technicznej i wolumenu. Spekulant nie powinien też mieć obiekcji przed zajmowanie krótkich pozycji z wykorzystaniem instrumentów pochodnych - jeżeli widzi on szanse na spadki ceny, powinien je wykorzystać, ponieważ jego motywacją nie jest inwestowanie w wartość, tylko maksymalne wykorzystanie zmienności notowań na rynku. 

Jeśli chodzi natomiast o horyzont czasowy dla spekulanta, to najczęściej jest on relatywnie krótki. Za najkrótszy horyzont czasowy dla tradera uznaje się handel intraday, nazywany też daytradingiem. Jego zasady są bardzo proste - daytrader otwiera i zamyka pozycję na tej samej sesji handlowej. Taki handel polega na wyłapywaniu krótkoterminowych ruchów cenowych na danym instrumencie i na jak najefektywniejszym wykorzystaniu nawet niewielkiej zmienności notowań, przy czym kluczowe jest rygorystyczne zarządzanie ryzykiem i odpowiednio szybkie ucinanie strat. Jeśli mowa o horyzoncie średnioterminowym dla spekulanta, to w grę wchodzi tzw. swing trading, polegający na utrzymywaniu pozycji przez więcej niż jedną sesję, ale nie dłużej niż kilka tygodni. Najczęściej swing traderzy otwierają transakcje na co najmniej kilka dni, choć to oczywiście zależy od tego czy udało im się “złapać” krótkoterminowy trend, jakąś zmianę sentymentu inwestorów czy trwający kilka sesji wystrzał cenowy, spowodowany np. konkretnym komunikatem.

Spekulacja w dłuższym horyzoncie czasowym niż miesiąc jest umownie nazywana tradingiem pozycyjnym i polega na wyłapywaniu trendów cenowych widocznych na wyższych interwałach, od D1 (dziennego) w górę.

 

Jak można spekulować na warszawskiej giełdzie?

Przejdźmy teraz do sedna dzisiejszego odcinka - w jaki sposób i za pomocą jakich instrumentów można spekulować na warszawskiej giełdzie? Tak naprawdę w zasadzie wszystkie instrumenty finansowe mogą być traktowane spekulacyjnie - nawet fizyczne złoto, kupowane w odpowiednim momencie z wystarczająco niską marżą. GPW większości osób kojarzy się głównie z akcjami spółek giełdowych i na rynku akcyjnym bez wątpienia można też stosować strategie spekulacyjne. Akcje wszystkich spółek z GPW, a nawet tytuły uczestnictwa ETF-ów, można kupić i sprzedać na tej samej sesji, co daje pole do popisu nawet day-traderom. Wielu spekulantów stosuje też swing-trading na rynku akcyjnym, robiąc tzw. “kółka”, czyli kupując akcje w lokalnym dołku cenowym, licząc na wzrost kursu w ciągu najbliższych sesji i sprzedając je po zadowalającej cenie, powtarzając tę strategię przy kolejnych spadkach ceny.

Dodatkowo, na tzw. “małym rynku”, czyli w alternatywnym systemie obrotu NewConnect, zmienność cen niektórych akcji na przestrzeni jednej nierzadko przekracza kilkadziesiąt procent. Trzeba jednak pamiętać o tym, że taki rodzaj spekulacji wiąże się z wyjątkowo wysokim ryzykiem - trzeba uważać na niską płynność, zazwyczaj dość duże spready i brak praktycznej możliwości zajęcia krótkiej pozycji.

 

Kontrakty terminowe. Na jakie instrumenty bazowe? 

Krótkoterminowa spekulacja z wykorzystaniem akcji jest o tyle ograniczająca, że nie mamy do dyspozycji dźwigni finansowej (co wymaga zaangażowania większego kapitału, aby wykorzystać zmienność) i możliwości zajęcia krótkiej pozycji. Ten problem - przynajmniej częściowo - rozwiązują kontrakty terminowe notowane na GPW. Na warszawskiej giełdzie znajdziemy futuresy na najpopularniejsze indeksy (z WIG20 i mWIG40 na czele) i ponad czterdzieści kontraktów na akcje najbardziej płynnych spółek z głównego parkietu GPW. W przypadku kontraktów terminowych trzeba się jednak liczyć z wysokim ryzykiem związanym z dźwignią finansową (i możliwością strat wyższych od posiadanego depozytu) i niską płynnością niektórych futuresów. Tematowi futuresów na warszawskiej giełdzie poświęciliśmy cały osobny kurs na naszym kanale, którego partnerem również jest DM BOŚ - Z dźwignią na GPW.

 

Czym są produkty strukturyzowane na GPW? 

Ostatnim typem instrumentów na warszawskiej giełdzie, które można wykorzystać spekulacyjnie są produkty strukturyzowane, o których mało kto wie, a których jest notowanych sporo ponad tysiąc na GPW. Produkty strukturyzowane notowane na giełdzie (ETP) to  instrumenty finansowe, których główną cechą jest fakt, że składają się z kilku innych instrumentów finansowych o prostszej strukturze. Ich zadaniem jest zapewnienie dostępu inwestorom indywidualnym do rynków, które nie są dla nich otwarte albo też ten dostęp jest utrudniony. Mowa tutaj o takich rynkach jak towarowy, surowcowy, obligacji czy walutowy.

 

Certyfikaty faktorowe oraz turbo

Część produktów strukturyzowanych jest wręcz stworzona do spekulacji - posiadają one dźwignię finansową i pozwalają zajmować zarówno długą, jak i krótką pozycję, a w dodatku - w przeciwieństwie do kontraktów terminowych - najczęściej nie mają daty wygaśnięcia/ wycofania z obrotu, czyli mają charakter open-end.

Najpopularniejsze z nich (choć i tak raczej mało rozpoznawalne) są Certyfikaty Turbo, których instrumentami bazowymi są akcje spółek (w tym również zagraniczne), indeksy giełdowe, surowce, metale szlachetne i towary, pary walutowe oraz obligacje skarbowe. Obecnie na GPW notowanych jest ponad 900 różnych certyfikatów (Long/Short, na różne instrumenty bazowe, z różnym poziomem dźwigni, określanym jako poziom finansowania). Każdy certyfikat Turbo ma tzw. barierę knock-out, po przekroczeniu której zostaje umorzony, a nasza pozycja zamknięta ze stratą. 

Innym lewarowanym produktem strukturyzowanym, który został stworzony do spekulacji są Certyfikaty Faktor, których na GPW jest obecnie notowanych ponad 700. One również dają ekspozycję na akcje spółek giełdowych, indeksy, czy surowce i pozwalają zająć zarówno pozycję długą, jak i krótką. Każdy z Faktorów ma z góry ustaloną dźwignię (nawet do 10:1) i kierunek (short/long). Certyfikaty faktorowe zapewniają dzienny poziom ochrony, który zazwyczaj wynosi 30% obsunięcia kapitału podczas sesji. Działa to także w drugą stronę, więc może ograniczać nasze potencjalne zyski podczas bardzo mocnych ruchów cenowych.

Wszystkie produkty strukturyzowane, w przeciwieństwie do kontraktów terminowych, zapewniają ochronę przed ujemnym saldem, czyli nie pozwalają stracić więcej niż zainwestowaliśmy. Dzięki temu są one dostępne nawet z poziomu kont IKE i IKZE, choć oczywiście charakter kont emerytalnych nie powinien zachęcać do krótkoterminowej spekulacji.

 

Z czego wynika mała popularność produktów strukturyzowanych na GPW?

Produkty strukturyzowane notowane na GPW nie są jednak zbyt popularne wśród spekulantów, wielu traderów nawet nie do końca wie o ich istnieniu. Dlaczego tak jest i co kryje się za niską popularnością “struktur”? Na to pytanie odpowie Grzegorz Zalewski, ekspert DM BOŚ:

 


Darek Dziduch

Project Manager portalu FXMAG, prowadzący programy "Kurs bitcoina od zera", czy satyryczno-edukacyjny "Spółki czy spod lady". Edukuje w zakresie kryptowalut, promuje inwestycje ESG i śledzi nadużycia na rynkach finansowych. Zainteresowania rynkowe łączy z wiedzą z zakresu psychologii inwestowania, którą przemyca do swoich tekstów i nagrań

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk