• Odbierz prezent
Jak prawidłowo zbudować portfel akcji dywidendowych?

Od kilku lat prowadzę publiczny portfel akcji dywidendowych, z tym że w październiku ubiegłego roku stwierdziłem, że pod względem opłacalności tejże strategii – przynajmniej w Polsce – zrobiło się dość drogo. Obawiam się, że na innych rynkach, włączając w to ten największy na świecie – amerykański, jest również drogo, żeby nie powiedzieć, że ekstremalnie drogo.

Na początek weźmy na tapetę rynek polski, reprezentowany przez WIG20, a akcje z tego indeksu były do tej pory w kręgu moich zainteresowań, jako najbardziej bezpieczne, płynne podmioty, których ryzyko bankructwa praktycznie nie istnieje. Niestety z różnych względów, spółki te mocno ograniczyły wypłaty dywidend lub wręcz na jakiś czas zupełnie je zawiesiły. Przykładem spółek, które wstrzymały się od wypłat dywidend przez kilka lat był Orange Polska, a przez ostatnie 3 lata PKO BP, natomiast PGE zapowiedział w zeszłym roku trzyletnią przerwę. Dotychczasowy lider naszego parkietu, kojarzony z sowitymi wypłatami – KGHM, bardzo drastycznie ograniczył kwotę i dywidenda spadła z poziomu 4 zł na akcje w 2015 roku na 1,5 zł w 2016 roku i zaledwie symboliczną złotówkę w ubiegłym roku. To wszystko, w połączeniu ze wzrostem cen akcji WIG20, spowodowało, że tzw. stopa dywidendy (div yield) spadła do 1,5% co jest wartością niższą nawet niż w 2007, czy 2011 roku.

Artykuł jest dostępny dla czytelników magazynu FXMAG.

Chcesz uzyskać dostęp do artykułu?


Albert Rokicki

Autor bloga Longterm. Od 2000 roku inwestor indywidualny, zwolennik analizy fundamentalnej, wyznawca filozofii Warrena Buffetta i Filipa Fishera.

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk