• Sklep
  • Odbierz prezent
Płynność
Z artykułu dowiesz się:

- Czym jest płynność obrotu?

- Dlaczego płynność obrotu jest ważnym zagadnieniem dla inwestora?

- Czy GPW ma problemy z płynnością?

- Co robi Giełda by walczyć z niską płynnością?

Płynność obrotu instrumentami finansowymi jest niezwykle istotną dla inwestora miarą, mającą wpływ na możliwość wejścia w inwestycje oraz wyjścia z niej. Rynki publiczne mają za zadanie ułatwić handel instrumentami finansowymi. Czy jednak zawsze łatwo jest nam wejść w daną inwestycję? Czy mamy gwarancję, że będziemy mogli później łatwo z takiej inwestycji wyjść? Zastanówmy się, czy na polskich rynkach publicznych występuje problem ze zbyt niską płynnością, poznając jednocześnie zagrożenia, które się z tym wiążą.

 

Jak mierzyć płynność obrotu?

Płynność obrotu na rynkach można mierzyć np. poprzez wartość obrotu danym instrumentem finansowym. Jest to jednak dość zawodna miara, gdyż np. spółki o znacznej cenie jednostkowej akcji mogłyby cechować się wysoką płynnością mierzoną wartością, co nie oznacza, że łatwo jest sprzedać bądź kupić akcje takich spółek.

Warto więc zwracać uwagę na wolumen obrotu, tzn. liczbę akcji, które zmieniły właściciela w danym okresie. Jednak również i ta miara płynności nie jest pozbawiona wad.

Dlatego też, nie bez znaczenia pozostaje liczba transakcji. Na nic, z punktu widzenia płynności, zda się olbrzymia wartość obrotu, nawet przy znaczącym wolumenie, jeżeli transakcje na instrumentach finansowych dokonywane są w olbrzymich pakietach. Im więcej transakcji, zarówno małych, jak i dużych, tym lepiej pod kątem płynności obrotu.

Do określenia poziomu płynności danego instrumentu finansowego warto brać pod uwagę każdą z tych miar.

 

Znaczenie płynności obrotu

Generalnie rzecz biorąc, im większa płynność obrotu, tym lepiej dla inwestora. Dlaczego? Ponieważ, jeżeli zechce on wyjść z inwestycji, to musi znaleźć chętnych, którzy zechcą w nią wejść na jego miejsce. Im więcej tych chętnych będzie, tym lepsze i „bardziej rynkowe” ceny.

Większa płynność to więcej ofert kupna i więcej ofert sprzedaży dla danego instrumentu finansowego. Za większą ilością ofert idą niższe spready, czyli różnice między kursem kupna a kursem sprzedaży.

Dlaczego spready są ważne? Otóż, kupując np. akcje spółki, która charakteryzuje się niską płynnością, może dojść do sytuacji, w której „na papierze” mamy zysk, gdyż doszło do wzrostu kursu akcji. W rzeczywistości jednak nie będziemy w stanie sprzedać akcji po satysfakcjonującej nas cenie, gdyż najlepsza oferta kupna i najlepsza oferta sprzedaży, różnią się od kursu o kwotę większą niż nasz zysk. Z sytuacjami takimi spotkamy się rzadziej w przypadku spółek, które charakteryzują się wyższą płynnością. Duża liczba ofert kupna i sprzedaży, doprowadza ich ceny do zbliżonego poziomu. Oczywiście wciąż mogą się one różnić, jednakże różnice te będą mniejsze, dzięki czemu nie będą one pochłaniać naszego zysku bądź dodatkowo powiększać straty.

 

Co mówią wykresy?

Podejrzewam, że wielu z czytelników byłoby w stanie wskazać przynajmniej kilka spółek notowanych na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie, których wykresy wymykają się analizie technicznej. Co rozumiem pod pojęciem wymykania się analizie technicznej? Otóż nie sposób przeprowadzić takiej analizy na mało płynnych instrumentach, a tych na GPW nie brakuje. Wykresy liniowe akcji niektórych spółek są wybitnie „kanciaste”.

Kurs akcji Wawel - 16-10-2017 - liniowy

 

Wykresy świecowe natomiast są zbiorem poziomych kresek, wśród których czasem pojawi się jakaś świeca. Zdarzają się również wykresy świecowe, które trudno nazwać wykresami, ponieważ jeżeli możemy policzyć na palcach akcje, które zmieniły właściciela w danym dniu, to na wykresie niełatwo doszukać się „świec”.

Kurs akcji Wawel - 16-10-2017

 Wykresy te zaczynają wyglądać nieco lepiej w dłuższym terminie obejmującym kilka tygodniu, miesięcy lub lat.

 Wawel 16-10-2017 - liniowy 5-letni

 

Jako przykład podałem tutaj Wawel i robię to celowo, mimo, że płynność obrotu akcjami tej spółki nie jest najgorsza. Jednakże przykład ten pokazuje, że nawet znanym spółkom daleko do ideału, jeżeli chodzi o płynność obrotu. W przypadku mniejszych i mniej znanych zdarza się, że nie ma sensu pokazywać wykresu z jednego dnia, ponieważ byłby on po prostu pusty lub byłaby widoczna na nim jedna transakcja.

 

Czy płynność jest problemem na GPW?

Problem niskiej płynności jest jednak dostrzegany przez GPW. Giełda próbuje aktywnie przeciwdziałać niskiej płynności. Narzędziem w tym celu ma być Program Wspierania Płynności.

27 września 2017 r. Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie S.A. wydała komunikat dotyczący płynności na głównym rynku GPW. W Programie Wspierania Płynności uczestniczyło, na dzień 27 września, 158 emitentów.

W przywoływanym komunikacie, GPW poinformowała również, że w wyniku okresowej weryfikacji i kwalifikacji, do Strefy Niższej Płynności zakwalifikowane zostały akcje 41 emitentów.

Oznacza to, że niespełna jedna trzecia  spółek na głównym rynku GPW uczestniczyła 27 września br. w Programie Wspierania Płynności, a ponad 8,5% spółek na głównym rynku GPW zostało zakwalifikowanych do Strefy Niższej Płynności. Czy to dużo? Każdy winien ocenić sam. W mojej opinii jest to naprawdę znacząca część notowanych spółek.

 

Magazyn: Giełdowe debiuty to łatwy zysk?

Magazyn: Giełdowe debiuty to łatwy zysk?

Giełdowe debiuty to łatwy zysk?
Czy warto stawiać na giełdowe debiuty? Czy bitcoin jest w stanie zastąpić amerykańskiego dolara? Wolumen rzeczywisty - czy uzyskasz do niego dostęp na Forex? Czy na giełdzie zarabiają tylko oszuści?  
Czytaj
Czy warto stawiać na giełdowe debiuty? Czy bitcoin jest w stanie zastąpić amerykańskiego dolara? Wolumen rzeczywisty - czy uzyskasz do niego dostęp na Forex? Czy na giełdzie zarabiają tylko oszuści? Czytaj w 11. wydaniu magazynu FXMAG!

Magazyn: Giełdowe debiuty to łatwy zysk?

Giełdowe debiuty to łatwy zysk?
Czy warto stawiać na giełdowe debiuty? Czy bitcoin jest w stanie zastąpić amerykańskiego dolara? Wolumen rzeczywisty - czy uzyskasz do niego dostęp na Forex? Czy na giełdzie zarabiają tylko oszuści?  
Czytaj

Program Wspierania Płynności na GPW

W 2008 r., a więc w najtrudniejszym okresie światowego kryzysu finansowego, GPW wprowadziła Program Wspierania Płynności (PWP).  Jak możemy przeczytać na stronie internetowej GPW:

„Program ten powstał z myślą o spółkach, którymi obrót cechuje się, według przyjętych przez GPW kryteriów, niską płynnością”.

Aby przystąpić do Programu, emitent musi spełnić określone warunki. GPW rekomenduje ten Program wszystkim notowanym spółkom, gdyż do jego celów należą poprawa płynności akcji oraz komunikacji z inwestorami.

Jako, że celem programu jest podniesienie jakości relacji inwestorskich, nie należy uważać każdej Spółki uczestniczącej w Programie za spółkę, której kupno wiąże się z nadmiernym zagrożeniem. Nie oznacza to jednak oczywiście, że nie warto się takiej spółce bliżej przyjrzeć pod kątem płynności i sprawdzić jakie mogły być powody jej uczestnictwa w Programie Wspierania Płynności.

 

Strefa Niższej Płynności

Zupełnie inaczej przedstawia się sprawa Strefy Niższej Płynności GPW. Weryfikacji płynności akcji dokonuje GPW na dwa dni sesyjne przed ostatnim dniem sesyjnym danego kwartału. Najpóźniej w dniu sesyjnym następującym po dokonaniu weryfikacji, Giełda podaje do wiadomości publicznej informację o zakwalifikowaniu lub usunięciu akcji spółki ze Strefy Niższej Płynności (SNP).

Kwalifikacja do Strefy Niższej Płynności pociąga za sobą określone skutki. Akcje spółki, która znalazła się w Strefie Niższej Płynności zostają usunięte z portfela indeksów giełdowych. Przenoszone są również do notowania w systemie kursu jednolitego, oznaczane w szczególny sposób, a także usuwane z listy papierów wartościowych, mogących być przedmiotem zleceń krótkiej sprzedaży.

Spółki, których akcje zakwalifikowano do Strefy Niższej Płynności, mają możliwość w każdej chwili przystąpić do Programu Wspierania Płynności (chyba, że zostały zakwalifikowane do SNP właśnie z powodu niewykonywania lub nienależytego wykonywania działań w ramach PWP).

 

Płynność a sytuacja inwestora

Zbyt niska płynność może okazać się sporym problemem dla inwestora, który chciałby ulokować swoje środki w akcje spółki, której akcje będą, według niego, zyskiwać w przyszłości na wartości.

Wielu inwestorów nie zdecyduje się na inwestycje w akcje spółki, której brakuje płynności, gdyż boją się, że wyjście z inwestycji mogłoby być utrudnione lub mogłoby odbyć się jedynie na niekorzystnych z ich punktu widzenia warunkach. To powoduje, że część z nich może zrezygnować z inwestycji. Im więcej podobnie myślących osób, tym niższa płynność i koło się zamyka. Przerwanie go może okazać się dla spółki niełatwe.

Chcąc odpowiedzialnie inwestować na rynku kapitałowym, należy przed podjęciem inwestycji zwrócić uwagę na płynność obrotu instrumentami danej spółki. W przypadku akcji, jest co najmniej kilka ważnych czynników, które wato przeanalizować. Sytuacja dotyczy w szczególnym stopniu rynku NewConnect, na którym obroty są znacznie mniejsze niż na głównym rynku warszawskiej GPW.

Poza wspominanymi już wartością obrotu, wolumenem czy liczbą transakcji, niezwykle cenną informacją może być z pozoru mniej istotna jakość relacji inwestorskich. Chodzi tu o to, na ile sumiennie spółka prowadzi swoją stronę korporacyjną. Zweryfikujmy czy odnajdziemy tam istotne dla inwestora informacje. Ważne są również inne formy kontaktu z inwestorami, jak np. różnego rodzaju konferencje i prezentacje. Dlaczego to istotne? Im więcej informacji ze strony spółki, tym większe zaufanie inwestorów do niej i większe zainteresowanie jej działalnością. Co za tym idzie, większa szansa na inwestycje z ich strony, a tym samym na poprawę płynności. Relacje inwestorskie są z resztą bardzo ważną kwestią w Programie Wspierania Płynności GPW.

Warto zwracać uwagę na spready, czyli różnice pomiędzy ceną zakupu a ceną kupna danego papieru wartościowego. Im większy spread, tym gorzej dla płynności obrotu. Ważna jest również jednostkowa cena instrumentu. Bardzo drogie jednostkowo instrumenty może być trudniej sprzedać, choć nie jest to regułą. Akcje "groszowe", również mogą mieć problemy z płynnością, gdyż często wiążą się z nienajlepszą sytuacją finansową, jednak również tu, nie są to sztywne ramy.

Również wykresy niosą z sobą cenne informacje. Wiele z nich, jak zostało już powiedziane, jest trudne lub niemożliwe do analizowania przy pomocy analizy technicznej, dla której wysoka płynność jest niezwykle istotna. „Kanciaste” wykresy liniowe i poziome kreski bądź kropki zamiast świec, nie wróżą dobrze możliwości zbycia instrumentu finansowego, jeżeli już zdecydujemy się na jego kupno.

Niska płynność na wydaje się istotnym problemem polskiego rynku kapitałowego. Inwestowanie na głównym rynku GPW lub rynku NewConnect, z pominięciem tego problemu może być katastrofalne w skutkach. Nie oznacza to, że w spółki o niskiej płynności inwestować nie należy. Trzeba jednak brać pod uwagę dodatkowe ryzyko i być świadomym jego znaczenia. Na nic skomplikowane analizy, jeżeli nie będziemy mieli komu odsprzedać posiadanych przez nas akcji, po satysfakcjonującej nas cenie.

Pozostaje mieć nadzieję, że problemy z płynnością, które niewątpliwie występują na polskiej giełdzie, zostaną w przyszłości rozwiązane lub zmarginalizowane. Jednakże, nawet dziś na GPW, a nawet na NewConnect, nie brakuje spółek, w które możemy zainwestować bez obawy o późniejszą możliwość sprzedaży ich instrumentów. Ważne jednak by zwracać na tę kwestię uwagę, gdyż sam poziom kursu czy pozytywne dane ze spółki, to jeszcze zbyt mało by decydować się na inwestycję.

 

źródło grafiki głównej: pixabay.com


Kamil Marszycki

Analityk finansowy specjalizujący się w rynkach akcyjnych. Zainteresowany finansami behawioralnymi i wpływem rachunkowości na wycenę spółek. Wyznaje zasadę głoszącą, że nawet w najgorszych sytuacjach można odnaleźć perspektywę osiągnięcia sukcesu.

Przejdź do artykułów autora
Zamknij

Koszyk