• Odbierz prezent
Jak działa polski system emerytalny? Czy ZUS trzyma nasze pieniądze?

W poprzednim, pierwszym odcinku naszego emerytalnego cyklu omówiliśmy sobie pewne podstawy tego, czym jest emerytura. Wiesz już, że warto oszczędzać, aby samemu zabezpieczyć się finansowo na złotą jesień życia. Niestety wiemy również, że sporo osób nie odkłada i nie ma zamiaru nic z tym robić, bo przecież legalnie pracują, odprowadzają podatki, a więc to państwo ma zadbać o ich dobrobyt, kiedy już zarabiać skończą. Weźmiemy więc pod lupę polski system emerytalny i zastanowimy się, czy takie rozumowanie jest słuszne.

Z artykułu dowiesz się:

  • na jakich zasadach funkcjonuje polski system emerytalny,
  • czym jest stopa zastąpienia i jaki ma wpływ na wysokość twojej emerytury.

Emerytura, czyli co?

Wedle aktualnie obowiązującego w Polsce prawa na emeryturę można przejść w wieku sześćdziesięciu lat w przypadku kobiet, lub pięć lat później jeśli mowa o mężczyznach. Zanim spróbujemy się zastanowić nad tym. na jakiej wysokości świadczenie będziemy mogli liczyć, spójrzmy jak działa cała ta emerytalna machina.

„Solidne” filary

W momencie, kiedy piszę te słowa w naszym kraju obowiązują trzy filary systemu emerytalnego. Filar pierwszy to ZUS, drugi to OFE – oba z nich są obowiązkowe. Filar trzeci zaś jest dobrowolny i składają się na niego instrumenty takie jak PPK, PPE, IKE i IKZE.

Co bardzo istotne, w pierwszym filarze (a więc w ZUSie), kapitał nie jest gromadzony, tylko wypłacany bezpośrednio obecnym emerytom i rencistom. Oznacza to, że część kapitału, który ty dziś odkładasz na swoją emeryturę jest na bieżąco pożytkowany i trafia do cudzej kieszeni. Działa to na podstawie tak zwanej umowy międzypokoleniowej, która zakłada, że kiedy ty przejdziesz na emeryturę, to znajdzie się ktoś, kto będzie odkładał składki wędrujące wprost do twojej kieszeni. Problem jednak w tym, że w naszym kraju mamy społeczeństwo starzejące się, więc założenie to może się nie sprawdzić…

Kapitał gromadzony i inwestowany jest za to w drugim i trzecim filarze. Jednakże ten drugi, czyli OFE ma zostać niebawem zlikwidowany, a środki, które udało się za pomocą Otwartych Funduszy Emerytalnych (bo tak należy rozwinąć ów skrót) automatycznie zostaną przetransferowane do filaru trzeciego.

Efektem likwidacji drugiego filaru będzie system (jak łatwo policzyć) dwufilarowy. Pierwszy będzie publiczny i obowiązkowy, a drugi prywatny i dobrowolny, pozwalający na gromadzenie oszczędności i ich aktywne inwestowanie na rynku finansowym.

Czy jeden filar nie wystarczy?

Ktoś mógłby zapytać, czy na pewno potrzebujemy aż dwóch różnych form oszczędzania – czy ten jeden obowiązkowy, państwowy filar nie wystarczy? Niestety nie, bo ZUSowski filar to jedynie obietnica, która mówi, że kiedyś w przyszłości znajdą się pieniądze na naszą emeryturę. Taki system mógłby działać dobrze tylko wtedy, kiedy taka sama ilość osób wchodziła na rynek pracy, jaka go opuszcza.

Chodzi o to, żeby grupa ludzi pracujących była większa od grupy emerytów. Niestety prognozy demograficzne są bezlitosne. W roku 2060 w Polsce będzie nas mniej niż 33 miliony, z czego ludzie powyżej 65 roku życia stanowić będą ponad jedną trzecią ludności. W dużym skrócie – nie ma takiej siły, żeby ten system działał poprawnie bez drugiego filara, a już na pewno z samego pierwszego nie jesteśmy w stanie oszacować wysokości świadczeń, jakie będziemy otrzymywali.

To ile dostanę?

Pora na próbę zmierzenia się z tym pytaniem. Na ile mogę liczyć? Wysokość wypłacanych świadczeń uzależniona jest od wielu czynników – między innymi od tego, ile osób w danym momencie opłaca składki, poziomu inflacji, czy wzrostu płac. Z racji, że jesteśmy starzejącym się społeczeństwem, nasze emerytury podatne są na ryzyko demograficzne. Jak już mówiłem, przybywa nam emerytów, a liczba pracujących spada. Istnieje wskaźnik zwany „stopą zastąpienia”. To relacja przeciętnej wysokości otrzymywanej emerytury do przeciętnej płacy, jaką otrzymywaliśmy w czasie aktywności zawodowej. Stopa ta w 2016 roku wynosiła 61%. Oznacza to, że jeśli ktoś zarabiał powiedzmy przeciętnie 3000zł, to jego emerytura wynosiła 1830zł.

Zatrważający raport IBS mówi nam, że w 2060 roku przeciętna stopa zastąpienia może wynieść 24%. Oznacza to, że przy przeciętnej pensji w wysokości 3000zł emerytura wyniesie zaledwie 720zł! Jeśli taki scenariusz się sprawdzi, to Polska doświadczy największego w Uni Europejskiej spadku przeciętnej emerytury w relacji do ostatniej płacy.

stopa zastąpienia w europie



Biorąc to wszystko pod uwagę chyba nie ulega wątpliwości, że powinniśmy we własne ręce wziąć nasze pieniądze i zapewnić sobie godziwą emeryturę. O tym jak to zrobić, porozmawiamy już niebawem, w kolejnych odcinkach!


Paweł Olszowik

Prowadzący cyklu "Najlepszy portfel emerytalny", zawodowo związany z mediami twórca internetowego wideo. Prywatnie inwestor indywidualny, miłośnik oszczędzania, motoryzacji i nowych technologii.

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk