• Odbierz prezent
Inwestycje na rynku sztuki
fot. freepik.com

Inwestycje na rynku sztuki zalicza się do szerszej kategorii, a mianowicie inwestycji emocjonalnych (znaczki, wina inwestycyjne, whisky inwestycyjne)[1], a ta z kolei należy do kategorii inwestycji alternatywnych (fundusze hedgingowe, nieruchomości, kryptowaluty, etc.). Dodając do niej inwestycje tradycyjne, otrzymamy najszerszą grupę, tj. inwestycje. Należy jednak być świadomym, że nie istnieje ogólnie akceptowalny podział na inwestycje alternatywne i klasyczne, dlatego też dla każdego inwestora (czy instytucji finansowej) granica między tymi dwiema kategoriami przebiega w innym miejscu.

Drugim nasuwającym się pytaniem jest to, czy lokowanie kapitału w taki sposób należy określać mianem „inwestycji na rynku sztuki” czy „inwestycji w dzieła sztuki”. Ta druga kategoria jest węższa, obejmuje bowiem zakup konkretnego dzieła sztuki, podczas gdy przez inwestycje na rynku sztuki rozumie się „inwestycje w dzieła sztuki” oraz inne możliwości inwestowania, takie jak np. operacje na rynku funduszy dzieł sztuki, art banking (tj. usługa asset management, w skład której wchodzą także operacje na rynku dzieł sztuki), handel tokenami opiewającymi na dzieła sztuki (postać dzieł sztuki może być materialna lub tylko cyfrowa) i inne.

Inwestycje na rynku sztuki - 1

Elementy charakterystyczne rynku dzieł sztuki

Rynek dzieł sztuki charakteryzuje się wieloma cechami, wyraźnie oddzielającymi go od rynku akcji czy obligacji (zaliczonych do inwestycji klasycznych). Jak wynika z badań Deloitte, większość osób (97%) dokonuje zakupu dzieł sztuki z powodów estetyczno-emocjonalnych, a ok. 45% kupujących – w celach inwestycyjnych. Do podstawowych wyróżników rynku dzieł sztuki na tle tradycyjnych składników portfela aktywów należą:

niska płynność – wiele spośród dzieł sztuki charakteryzuje ograniczona płynność. Dziełami sztuki nie handluje się na giełdzie jak ma to miejsce w przypadku akcji lub obligacji. Miejscem obrotu dziełami są głównie aukcje i licytacje, organizowane przez takie domy aukcyjne, jak Christies, Sotheby’s, a w Polsce przez Desa Unicum, Polswiss Art, Sopocki Dom Aukcyjny, Agra-Art czy też Rempex. Czasami nie dochodzi do zawarcia transakcji, gdy cena wywoławcza jest zbyt wysoka. W innych przypadkach zawierane są transakcje pomiędzy dwiema stronami na drodze umów cywilno-prawnych. Dzieła sztuki nabywa się też w galeriach lub bezpośrednio u ich twórców.

Wycena dzieł sztuki odbywa się zatem rzadko, głównie w trakcie trwania aukcji, a nie codziennie lub wiele razy w ciągu dnia, jak to ma miejsce na rynkach finansowych.

O rynku kolekcjonerskim mówi się, że jest to tzw. rynek „3D”. Określenie pochodzi od pierwszych liter angielskich słów, opisujących sytuację, w której przedmiot pojawia się na aukcji:

Death – śmierć kolekcjonera. Spadkobiercy dzieł spieniężają odziedziczone dzieła sztuki,

Debts – długi. Kolekcjoner w obliczu bankructwa zmuszony jest (często wbrew swojej woli) do spieniężenia dzieła,

Divorce – rozwód. Przedmiot kolekcjonerski trafia na aukcję w momencie przeprowadzania przez parę rozwodu i podziału wspólnego majątku. Wbrew pozorom jest to najczęstszy powód wystawienia dzieła na aukcję,

trudność określenia wartości rynkowej inwestycji – w przypadku, gdy konieczne staje się określenie ceny dzieła, niezbędne jest jej oszacowanie. Należy jednak pamiętać, że gdy w trakcie aukcji, cena przedmiotu nie osiągnęła nawet wartości wywoławczej (a tym samym obiekt nie został sprzedany), nadal nie jest znana rynkowa wartość przedmiotu,

dłuższy horyzont inwestycyjny – inwestycje na tym rynku charakteryzują się długim horyzontem inwestycyjnym, liczonym w latach (podobnie jak ma to miejsce w przypadku innych inwestycji emocjonalnych). Rynek sztuki z pewnością nie jest domeną spekulantów, którzy chcieliby uzyskać wysoką stopę zwrotu w ciągu kilku dni czy też nawet godzin,

nieregularność przepływów pieniężnych generowanych przez dzieła sztuki – z uwagi na fakt, iż jest to mało płynny rynek, przychody finansowe z tytułu sprzedaży tych aktywów również nie mogą być z góry zaplanowane (ani data przeprowadzenia transakcji, ani cena),

 

Artykuł jest dostępny dla czytelników magazynu FXMAG.

Chcesz uzyskać dostęp do artykułu?


Krzysztof Borowski

Krzysztof Borowski związany z rynkiem kapitałowym od początku lat 90-tych XX w. Pracował zarówno na rynkach zagranicznych jak i krajowym. Specjalizuje się w szeroko rozumianej bankowości inwestycyjnej, a zwłaszcza w analizie technicznej i fundamentalnej, inwestycjach alternatywnych oraz finansach behawioralnych. Aktualnie jest zatrudniony na stanowisku eksperta w NBP oraz profesora w Szkole Głównej Handlowej. W tym ostatnim miejscu pracy prowadzi wykłady z analizy technicznej i fundamentalnej, bankowości inwestycyjnej i finansów behawioralnych na studiach licencjackich, magisterskich, doktoranckich i podyplomowych studiach z Bankowości inwestycyjnej. Autor wielu monografii i artykułów z obszaru rynku finansowego oraz ponad 30 tys. analiz technicznych dla klientów biur maklerskich. Autor książek: Manipulacja i wykorzystanie przewagi informacyjnej na rynku finansowym, Historia bankowości inwestycyjnej. Zarys, Metody inwestowania na rynkach finansowych, Analiza techniczna. Średnie ruchome, wskaźniki i oscylatory, Analiza fundamentalna. Metody wyceny przedsiębiorstwa. Podręcznik. 

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk