• Odbierz prezent
Inwestycje grzechu warte
fot. freepik.com

Zielone inwestycje”, lokowanie kapitału w spółki, których działalność spełnia kryteria zrównoważonego rozwoju, a ich produkty i usługi są tworzone zgodne z zasadami społecznej odpowiedzialności biznesu. Z drugiej strony: wpisanie na „czarną listę” przedsiębiorstw, których produkty są niezdrowe, szkodliwe i uzależniające. To ostatnie inwestycyjne trendy, które owładnęły rynki kapitałowe na całym świecie. Co jednak w sytuacji, gdy chcemy przeciwstawić się giełdowej modzie na „grzeczne” inwestycje i ulokować kapitał w spółkach, które z pewnością nie znajdą się w indeksach zrównoważonego rozwoju czy społecznej odpowiedzialności? Czy inwestowanie w „grzeszne” spółki może się opłacać?

Indeks grzechu warty?

Inwestowanie odpowiedzialne społecznie, w podmioty spełniające szeroko pojęte kryteria zrównoważonego rozwoju, w ostatnich latach stało się na tyle popularne i powszechnie lansowane, że u niektórych może wręcz wywoływać niechęć lub co najmniej obojętność. Dla kogoś, kto ma już dość słuchania o modnych inwestycjach w spółki spełniające kryteria ESG, ciekawą alternatywą może być indeks firm, które ze względu na prowadzoną przez siebie działalność są klasyfikowane jako przeciwieństwo spółek działających dla naszego wspólnego dobra. Mowa o Nasdaq ISE SINdex (ticker: SIN), nazywanym potocznie „indeksem grzechu”. Warto dodać, że SIN jest znacznie starszym benchmarkiem niż większość indeksów „zielonych” i społecznie odpowiedzialnych spółek, ponieważ jego notowania są prowadzone od końca grudnia 1998 r., kiedy wystartował on z wyceną równych 25 punktów. W portfelu indeksowym SIN znajduje się obecnie 38 amerykańskich spółek notowanych na giełdach Nasdaq i NYSE, które należą do jednej z wymienionych „grzesznych” branż:

  • kasyno i hazard,
  • browar (produkcja i sprzedaż piwa),
  • produkcja win i napojów alkoholowych,
  • produkcja wyrobów tytoniowych.

SINdex skupia więc spółki produkujące artykuły szkodliwe dla zdrowia i uzależniające, a także przedsiębiorstwa oferujące usługi hazardowe, które również są silnie uzależniające. Aktualnie w portfelu „indeksu grzechu” znajdziemy m.in. takie spółki jak:

Altria Group (niegdyś jako Phillip Morris Companies), czyli notowany na NYSE koncern tytoniowy, będący jednym z największych producentów papierosów na świecie. Spółka jest wyceniana na ponad 90 mld dolarów, od 1990 r. nieprzerwanie wypłaca kwartalne dywidendy o dość wysokiej stopie (w 2021 r. było to ponad 7%). W ciągu ostatnich pięciu lat jej akcje potaniały o niemal 30%. Co ciekawe, Altria jest jeszcze bardziej „grzeszna” niż mogłoby się wydawać, również ze względu na ponad 10% udział w belgijskim koncernie Anheuser-Busch InBev, który jest największym producentem piwa na świecie. Spółka wchodzi również w skład indeksu S&P 500,

Las Vegas Sands Corporation, notowany na NYSE właściciel kasyn, hoteli i centrów rozrywki, działający w Las Vegas, a także w Singapurze i w specjalnym chińskim regionie administracyjnym Makau. Spółka wypłacała regularną coroczną dywidendę w latach 2013-2020, jednak zarówno 2020, jak i zeszły rok zamknęła na minusie, co wynika przede wszystkim z pandemicznych obostrzeń, ograniczających jej działalność. Obecnie LS Sands jest wyceniany na ponad 33 mld dolarów, a jego akcje w ciągu ostatnich pięciu lat straciły ponad 15%,

Constellation Brands to również notowany na giełdzie NYSE producent piwa, wina i alkoholi wysokoprocentowych. Spółka to największy importer piw w Stanach Zjednoczonych i należy do światowej czołówki wśród koncernów piwowarskich. Constellation Brands jest wyceniany na niecałe 45 mld dolarów, zaś w ciągu ostatnich pięciu lat akcje spółki zyskały na wartości niemal 60%. Spółka systematycznie zwiększa przychody, jednak dynamika zysku netto załamała się przez pandemię, choć zeszły rok spółka zakończyła na plusie (2 mld USD, wobec 3,5 mld USD w 2019 r.),

Brown-Forman Corporation to notowany na NYSE koncern produkujący alkohole wysokoprocentowe, w tym głównie whisky. Jest właścicielem m.in. takich marek, jak Jack Daniels, Old Forester czy Finlandia. Brown-Forman notuje stabilne przychody i dodatnią dynamikę rentowności, nawet mimo pandemii. Kapitalizacja rynkowa spółki przekracza 31,5 mld dolarów, a jej akcje w ciągu ostatnich pięciu lat zyskały ponad 65%,

Everi Holdings (wcześniej Global Cash Access) to spółka notowana na NYSE o znacznie niższej kapitalizacji niż wszystkie wymienione wcześniej (niecałe 2 mld dolarów), warto jednak o niej wspomnieć ze względu na ponad 570% wzrost notowań w ciągu ostatnich pięciu lat. Spółka zajmuje się produkcją automatów do gier hazardowych i świadczy usługi finansowe dla kasyn oraz centrów rozrywki.

Pełen skład indeksu SIN, wraz z wyszczególnieniem branż, znajdziesz w tabeli nr 1. Indeks SIN jest obliczany na zasadzie równorzędności komponentów (ang. equal-weighted index), co oznacza, że wszystkie spółki w portfelu docelowo posiadają równą wagę, zaś rebalancing portfolio - czyli dostosowywanie udziału poszczególnych spółek w indeksie do jego zrównoważonej strategii - dokonywany jest kwartalnie. Równorzędność indeksu ma swoje ciemne i jasne strony. Plusem takiej konstrukcji portfela jest fakt, że duże spółki, takie jak np. Altria Group (która w ciągu ostatnich piecu lat straciła prawie 1/3 wartości) nie dominują w indeksie nad pozostałymi. Wiąże się to jednak z istotnym ryzykiem, które daje o sobie znać między innymi podczas bessy - spółki o kilkusetmilionowej kapitalizacji i niewielkiej płynności wpływają na notowania indeksu w takim samym stopniu jak wielomiliardowe koncerny. Te pierwsze zaś, podczas rynkowych załamań, zazwyczaj spadają znacznie mocniej niż spółki o średniej i dużej kapitalizacji, co skutkuje dużą zmiennością indeksu. Zrównoważona konstrukcja SINdexu znacząco utrudnia też jego replikację za pomocą ETF-u, co wyjaśnia, dlaczego nawet na amerykańskim rynku nie znajdziemy funduszu notowanego na giełdzie, dającego ekspozycję na „indeks grzechu”.

Artykuł jest dostępny dla czytelników magazynu FXMAG.

Chcesz uzyskać dostęp do artykułu?


Darek Dziduch

Project Manager portalu FXMAG, prowadzący programy "Kurs bitcoina od zera", czy satyryczno-edukacyjny "Spółki czy spod lady". Edukuje w zakresie kryptowalut, promuje inwestycje ESG i śledzi nadużycia na rynkach finansowych. Zainteresowania rynkowe łączy z wiedzą z zakresu psychologii inwestowania, którą przemyca do swoich tekstów i nagrań

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk