• Odbierz prezent
Inwestowanie i spekulacja na rynku bawełny - instrumenty pochodne, trading z dźwignią, fundamenty rynku
fot. freepik.com

O rynku bawełny, bez owijania w bawełnę. W jaki sposób można rozgrywać zarówno wzrosty, jak i spadki na tym niepozornym, choć towarzyszącym nam niemal na każdym kroku, surowcu?



Co warto wiedzieć o rynku bawełny?

Zaczynamy kolejny odcinek naszego cyklu CFD od A do Z, którego partnerem jest Dom Maklerski XTB. W tej serii na naszym kanale skupiam się na lewarowanych instrumentach pochodnych, na tym jak działają, jaka jest ich specyfika i na jakie rynki możemy uzyskać ekspozycję za ich pomocą. W tym odcinku przybliżę temat derywatów na rynek najpopularniejszego niespożywczego surowca rolnego, czyli bawełny. 

Ogólnie rzecz biorąc, bawełna ma ponad czterdzieści różnych gatunków, ale przemysłowo wykorzystuje się tylko pięć z nich, konkretnie te, które są najbardziej włóknodajne. I to one dostarczają łącznie ok. 70% surowca dla globalnego przemysłu tekstylnego, przede wszystkim odzieżowego, ale również meblarskiego czy motoryzacyjnego. Mówiąc o bawełnie przemysłowej, mamy tak naprawdę na myśli nie tyle samą roślinę, co białe włókno, które otacza jej nasiona. Sam proces przygotowania bawełny do uzyskania gotowej tkaniny jest wieloetapowy i obejmuje m.in. odziarnianie, przędzenie, dekatyzację (obróbkę termiczną, która ma zapobiec kurczeniu się w przyszłości już jako gotowej tkaniny), odtłuszczanie czy wreszcie farbowanie.

Różne tkaniny bawełniane mają różną gramaturę, rodzaj splotu, grubość i ogólne właściwości oraz zastosowanie - od drelichu, służącego głównie do produkcji obić mebli, przez jeans, po aksamit czy welur.

Od lat największymi globalnymi producentami bawełny są Indie i Chiny, które w sezonie 2021/22 wyprodukowały prawie po 6,2 mln ton surowca. Na trzecim miejscu znajdują się Stany Zjednoczone z produkcją na poziomie niecałych 3,6 mln ton bawełny, a za nimi Pakistan (2,37 mln ton) oraz Brazylia (1,4 mln ton) i Uzbekistan (1,1 mln ton bawełny). Największymi importerami bawełny są Chiny, Wietnam i Pakistan (w których mieści się najwięcej zakładów odzieżowych), a największym eksporterem Indie.

 

Na notowania bawełny wpływają przede wszystkim relacje pomiędzy popytem a podażą i rezerwy surowca, choć oczywiście nie bez znaczenia pozostają również czynniki pogodowe (które same w sobie mogą pogorszyć zbiory i zmniejszyć podaż). Dla wszystkich zainteresowanych fundamentalną częścią rynku bawełny, której znajomość moim zdaniem jest kluczowa w spekulacji na tym rynku, obowiązkową lekturą są miesięczne raporty USDA na temat rynku bawełny, w których znajdziemy szczegółowe dane dotyczące produkcji, eksportu i importu surowca w konkretnych krajach i prognozy na nadchodzące miesiące. Ostatnie spadki - z i tak bardzo wysokich poziomów - są spowodowane m.in. niższymi prognozami importu bawełny przez Chiny (8,5 mln beli bawełny), które wynikają z dużych zapasów, niższą produkcję w branży tekstylnej i mniejszą różnicę cenową pomiędzy chińską a importowaną bawełną (chińska zazwyczaj ma nieznacznie wyższą cenę).



Instrumenty pochodne na bawełnę: kontrakty futures

Jeśli chodzi natomiast o instrumenty pochodnbe, które dają nam lewarowaną ekspozycję na rynek bawełny, to standardowo zacznę od rynku regulowanego, czyli kontraktów terminowych. Za benchmark cenowy dla bawełny uznaje się futures nr 2 na bawełnę, notowany na nowojorskim ICE o oznaczeniu CT. Jest notowany w pięciu corocznych seriach, wygasających w marcu, maju, czerwcu, październiku i grudniu. Jest to kontrakt z fizyczną dostawą instrumentu bazowego, którego mnożnik to 50 tys. funtów bawełny. Zakładając cenę funta bawełny na poziomie 1,40 USD, oznacza to że wartość nominalna pojedynczego kontaktu wynosi 70 000 dolarów. Przy standardowym minimalnym depozycie zabezpieczającym na poziomie 7,5% daje nam to konieczność zaangażowania 5250 dolarów, czyli niecałych 23 330 złotych do tego, by otworzyć najmniejszą pozycję na tym instrumencie. Trzeba zatem przyznać, że “duży kontrakt” na bawełnę jest raczej mało przystępny dla traderów indywidualnych z małym depozytem i zmusza ich do sporych kompromisów w kwestii zarządzania ryzykiem.

W tej chwili nie ma natomiast kontraktów terminowych na bawełnę w wersjach Mini czy Micro.

 

Kontrakty różnicowe (CFD) na bawełnę

Poza futuresami, mamy też możliwość zajęcia lewarowanej pozycji za pomocą kontraktów różnicowych na bawełnę, które są w ofercie większości brokerów CFD. Specyfikacja samego instrumentu może się różnić w zależności od platformy, z jakiej korzystamy, natomiast jedno jest pewne - licencjonowani brokerzy nie mogą zapewnić nam wyższej dźwigni finansowej niż 10:1, czyli 10% depozytu zabezpieczającego na tym instrumencie bazowym. W przypadku platformy xStation 5 od XTB, CFD na bawełnę znajdziemy wpisując anglojęzyczną nazwę instrumentu lub po prostu: bawełna. Wartość jednego lota jest identyczna jak w przypadku opisywanego wcześniej futuresa CT - mnożnik to 500 x cena instrumentu bazowego, ale notowania bawełny są standardowo podawane za 100 funtów, czyli 1 lot to również 50 000 funtów bawełny. Oczywiście, w przypadku CFD mamy nieporównywalnie większą elastyczność w zarządzaniu kapitałem, bo możemy otwierać pozycje o wolumenie ułamków lota, aż do 1/100 części, czyli 1 mikro lota. Transakcję o najmniejszym możliwym wolumenie przy cenie instrumentu bazowego na poziomie 140 USD otworzymy angażując do tego niecałe 312 złote, wliczając w to opłaty transakcyjne.

Oczywiście, w przypadku CFD-ków musimy liczyć się z trochę wyższymi spreadami niż na rynku terminowym, (choć najczęściej jest to poniżej 0,2 pipsa). Oprócz tego trzeba wziąć pod uwagę ujemne punkty swapowe, naliczane przy utrzymywaniu pozycji (zarówno długiej, jak i krótkiej) pomiędzy kolejnymi sesjami handlowymi. W zamian za to, mamy wygodę postaci dużej elastyczności w zarządzaniu wielkością pozycji, możliwość handlu z niskimi depozytami, rolowania kontraktów przeprowadzane za nas przez brokera, które nie wpływają na wynik transakcji (są kompensowane swapami) oraz gwarantowaną ochronę przed ujemnym saldem.




Darek Dziduch

Project Manager portalu FXMAG, prowadzący programy "Kurs bitcoina od zera", czy satyryczno-edukacyjny "Spółki czy spod lady". Edukuje w zakresie kryptowalut, promuje inwestycje ESG i śledzi nadużycia na rynkach finansowych. Zainteresowania rynkowe łączy z wiedzą z zakresu psychologii inwestowania, którą przemyca do swoich tekstów i nagrań

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk