• Odbierz prezent
Inwestowanie dywidendowe jako alternatywa dla mieszkań na wynajem?

Inwestowanie w spółki dywidendowe można porównać do mieszkań na wynajem – staramy się kupić akcje solidnych fundamentalnie firm po możliwie jak najkorzystniejszej cenie i później czerpać z nich przychody z regularnie wypłacanych dywidend, podobnie jak inwestor mieszkaniowy, który nastawia się na przyszły strumień pieniędzy od swoich najemców. Dywidenda (z łac. dividendum) oznacza część zysku netto lub nawet czasem jego całość, którym spółka dzieli się ze swoimi akcjonariuszami. W ostatnich latach dochodzi nawet do skrajnych sytuacji, gdzie firmy wypłacają nawet większą kwotę niż wynosi ich zysk netto za ostatni rok, bowiem wskutek zmiany przepisów można obecnie wypłacać również zyski zatrzymane z poprzednich lat. 

Jak faktycznie przebiega proces wypłaty dywidendy i kiedy trzeba mieć akcje danej spółki? 

W Polsce obowiązuje system T+2, oznaczający, że akcje w KDPW (Krajowy Depozyt Papierów Wartościowych) księguje nasze akcje dopiero na koniec drugiego dnia roboczego po naszym zakupie i dopiero wtedy jesteśmy de facto pełnoprawnymi właścicielami danych papierów wartościowych. Przykładowo, jeśli dana spółka ogłosi oficjalnie (poprzez wymagany prawnie kanał ESPI/EBI) tzw. dzień przyznania praw do dywidendy na czwartek, to aby uzyskać to prawo do otrzymania wypłaty należy mieć akcje najpóźniej we wtorek na koniec sesji giełdowej. Należy pamiętać o dniach wolnych od pracy dla GPW, które nie są uwzględniane w tych wyliczeniach, bo gdyby teoretycznie w środę było święto, to akcje trzeba by było posiadać już w poniedziałek! Kolejną rzeczą, o której trzeba koniecznie pamiętać, to fakt, że następnego dnia po wymaganym przez przepisy T+2 ostatnim terminie na zakup akcji dywidendowych, od kursu spółki jest odejmowana wartość dywidendy brutto. Dla wielu osób, szczególnie początkujących może to być spore zaskoczenie i rozczarowanie, ale należy podchodzić do tego z dużym spokojem, bowiem w przeważającej większości solidne spółki dywidendowe bardzo szybko odrabiają tą wirtualną stratę i kurs wraca do poziomu sprzed odcięcia dywidendy. Gdyby tak się nie działo, to przecież po kilkudziesięciu latach a w niektórych przypadkach po kilkunastu, kurs takiej spółki spadłby do zera, dlatego rynek nie pozwala na jakiekolwiek odchylania od normy i dochodzi niejako do samoregulacji kursu. Inwestorzy dywidendowi, nastawieni na długoterminowe przychody z kolejnych dywidend powinni wtedy właśnie dokupywać akcje posiadanych przez siebie spółek, bowiem mają przecenę niekiedy dochodzącą do 7-10% i mogą kupić dobre aktywo po chwilowo zaniżonej cenie. To trochę tak, jakby mieszkanie na wynajem taniało co roku o wartość brutto wypłaconych przez najemców opłat na rzecz wynajmującego. Inwestor mieszkaniowy jednak nie ma takiej możliwości, w odróżnieniu od inwestora giełdowego, który może co roku zwiększać swoje zaangażowanie w dane spółki, korzystając z promocji cenowych, przez co ma coraz więcej akcji i dzięki temu otrzyma jeszcze większe dywidendy w przyszłości a do tego efekt procentu składanego doznaje turbodoładowania – brzmi jak inwestycyjny majstersztyk prawda? 

Jak inwestować w spółki dywidendowe nie płacąc podatku od zysków kapitałowych? 

Idealnym rozwiązaniem dla inwestora dywidendowego jest korzystanie z IKE (Indywidualne Konto Emerytalne), dzięki któremu nie płaci się podatku Belki, pod warunkiem, że nie wypłaci się zysków przed osiągnięciem 60-tego roku życia i wpłaca się pieniądze przynajmniej 5 lat (nie więcej niż połowę na 5 lat przed osiągnięciem 60-tego roku życia). Mankamentem jest stosunkowo niski limit roczny jaki można wpłacić na takie konto, bo wynosi on w 2020 roku 15 681 zł. Dodatkowo można również otworzyć sobie IKZE (Indywidualne Konto Zabezpieczenia Emerytalnego), dzięki któremu uzyskujemy spore oszczędności na podatku PIT tu i teraz czyli co roku mamy coś w rodzaju cashback-u z Urzędu Skarbowego. Obecnie limit rocznej wpłaty do IKZE wynosi 6272,4 zł i jeśli ktoś wpłaci całość oraz rozlicza się stawką 19% podatku, to zaoszczędzi za ten rok aż 1191,75 zł na daninie dla Państwa z tytułu swojej pracy zawodowej lub prowadzonego biznesu. Łącznie na oba konta (IKE i IKZE) można wpłacić w tym roku 21 953,4 zł, ale można przecież zachęcić członków swojej rodziny do inwestowania dywidendowego i wspólnie korzystać w ramach czegoś, co można nazwać rodzinnym funduszem inwestycyjnym, również z myślą o przyszłych pokoleniach. 

Artykuł jest dostępny dla czytelników magazynu FXMAG.

Chcesz uzyskać dostęp do artykułu?


Albert Rokicki

Autor bloga Longterm. Od 2000 roku inwestor indywidualny, zwolennik analizy fundamentalnej, wyznawca filozofii Warrena Buffetta i Filipa Fishera.

Przejdź do artykułów autora
Zamknij

Koszyk