• Odbierz prezent
Inflacja w Polsce gwałtownie przyśpiesza! Czy stopy procentowe pójdą w górę? Tego dowiemy się już w środę
fot. freepik.com

Co w środę zrobi Rada Polityki Pieniężnej? Czy odpowie dużą podwyżką na gwałtownie rosnącą inflację w Polsce? A może posłucha prezesa Glapińskiego, że podwyżki to szkolny błąd i ku zaskoczeniu wszystkich stóp nie podniesie?

We wtorek złoty lekko umacnia się do głównych walut. O godzinie 14:31 kurs EUR/PLN kształtował się na poziomie 4,6080 zł, co oznacza spadek o 0,8 gr. W tym samym czasie kurs USD/PLN spadał o 0,6 gr do 3,9735 zł. Wpływ na umocnienie polskiej waluty miało oczekiwanie na środowe posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej i prognozowaną podwyżkę stóp procentowych w Polsce w odpowiedzi na szalejącą inflację.

Inflacja w Polsce gwałtownie przyspieszyła i jest najwyższa od 20 lat

W październiku inflacja konsumencka, jak wynika z opublikowanych w ostatni piątek przez Główny Urząd Statystyczny szacunkowych danych, wystrzeliła do 6,8 proc. w relacji rocznej z 5,9 proc. we wrześniu. To najwyższy wzrost cen od maja 2001 roku. Inflacja była też wyższa od rynkowych oczekiwań (6,4-6,5 proc.). I to akurat mniej zaskakuje, bo od początku roku dane te dość regularnie zaskakiwały wyższymi od prognoz odczytami.

 

Inflacja w Polsce gwałtownie przyśpiesza! Czy stopy procentowe pójdą w górę? Tego dowiemy się już w środę - 1

Źródło: GUS

To jeszcze nie koniec wzrostów cen

Jeszcze przed końcem roku inflacja znacząco przekroczy 7 proc., a najpóźniej na początku 2022 roku zacznie romans z poziomem 8 proc. Z tą myślą już oswoił się resort finansów, który widzi nawet jeszcze szybszy wzrost inflacji i możliwość ataku na 8 proc. jeszcze w tym roku.

Na tę chwilę wydaje się, że wspomniane okolice 8 proc. to będzie szczyt inflacji

Od II kwartału powinna ona się obniżać. Jednak nie zacznie szybko spadać. Ekonomiści już prognozują, że średnioroczna inflacja w przyszłym roku może sięgnąć nawet 5 proc. Silniejsze cofnięcie oczekiwane jest dopiero w 2023 roku, gdy inflacja zgodnie z prognozami ekonomistów może obniżyć się w okolicę 3,5 proc. To wciąż będzie wysoki poziom, bo górne ograniczenie celu inflacyjnego Narodowego Banku Polskiego (1,5-3,5 proc.).

Z konsekwencji gwałtownego przyspieszenia inflacji w Polsce powinna zdawać sobie sprawę Rada Polityki Pieniężnej (RPP), która jutro zbiera się na jednodniowym posiedzeniu i pozna najnowszą projekcję inflacyjną. I jeżeli Rada nie chce doprowadzić do odkotwiczenia się oczekiwań inflacyjnych, nakręcić spirali płacowo-cenowej, a także mocno osłabić i tak już słabego złotego, musi zdecydowanie podnieść stopy procentowe. O 50 punktów bazowych (pb), bo takie są rynkowe oczekiwania, na jutrzejszym posiedzeniu. I o kolejne 50 pb na kolejnym posiedzeniu, żeby w ten sposób doprowadzić stopy minimum do poziomu tuż sprzed pandemii (główna stopa 1,50 proc. wobec 0,5 proc. obecnie).

Jak na decyzję RPP zareaguje złoty

Podwyżka o 50 pb powinna go umocnić, bo po tym jak w październiku Rada nieoczekiwania podwyższyła stopy o 40 pb, teraz rynek zacznie grać na dalsze zdecydowane podwyżki. Mniejsza podwyżka, a szczególnie jej brak, złotego przeceni.

Sama decyzja to nie wszystko

Duże znaczenie będzie miało również to, co na środowej konferencji prasowej powie prezes Glapiński. To bowiem będzie miało wpływ na oczekiwania, a to właśnie oczekiwania w dużej mierze będą kształtowały kurs złotego. Jeżeli padnie zapowiedź dalszych podwyżek lub prezes NBP postraszy interwencją w celu umocnienia złotego, wtedy złoty się umocni. Jeżeli jednak stwierdzi, że pod dwóch podwyżkach (październikowej i prawdopodobnej listopadowej), teraz RPP przyjmie postawę wyczekującą, wówczas złotemu nie pomoże nawet wzrost stóp o 50 pb.


Marcin Kiepas

Analityk Tickmill UK Ltd

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk