• Odbierz prezent
Indeksowanie świata

Indeksy. Od XIX wieku niezmiennie wykorzystywane są przez analityków i media finansowe do opisywania rynkowej koniunktury. Poprzez oparte o nie instrumenty pochodne dają możliwość uzyskania ekspozycji na szeroki rynek, wybrany sektor lub branżę. Oprócz oczywistej korzyści, jaką jest dywersyfikacja ryzyka, oferują także możliwość niemal dowolnego sprofilowania „tematycznego” inwestycji, na przykład zgodnie z zainteresowaniami inwestora. Jak wiele opcji ma on do wyboru, pokazuje fakt, że samych tylko Stanach Zjednoczonych dostępnych jest około 5 tys. różnych indeksów akcji, a do dyspozycji są też koszyki walut czy indeksu surowcowe. Nowe możliwości dają inwestorom kontrakty CFD, które w przeciwieństwie do tradycyjnych kontraktów terminowych na indeksy giełdowe, wymagają dużo mniejszego kapitału.

136 lat temu dziennikarz i publicysta Charles Dow stworzył pierwszy na świecie indeks giełdowy – Dow Jones Railroad Average. Rok wcześniej, na łamach wydawanego przez firmę Dow Jones & Company, dwustronicowego biuletynu finansowego, Dow rozpoczął analizowanie sytuacji największych w tamtym czasie spółek. Koniec XIX wieku był okresem dynamicznego rozwoju transportu i kolei, dlatego uwaga skupiona była głównie na tej branży. Żeby lepiej zobrazować koniunkturę w całym sektorze, dziennikarz postanowił więc uśrednić wartość 11 analizowanych przez siebie spółek.

W ten sposób w 1884 r. powstał nie tylko pierwszy indeks giełdowy, ale jednocześnie pierwszy indeks branżowy. Po pewnej ewolucji stał się on też „zalążkiem” utworzonego  1896 r. indeksu przemysłowego Dow Jones Industrial Average (DJIA), który do dziś pozostaje jednym z kluczowych indeksów giełdowych na świecie.

Informacja przede wszystkim

Podstawowym celem, jaki przyświecał Charlesowi Dow’owi przy tworzeniu indeksu, była funkcja informacyjna. Prosta średnia wykorzystana do wyliczenia jego wartości wskazywała kierunek, w którym zmierzają ujęte w nim spółki. Miała jednak zasadniczą wadę – nie uwzględniała wagi danej spółki w indeksie. Problem ten rozwiązują dziś indeksy ważone wartością rynkową, w których spółka o większej kapitalizacji ma większy wpływ na ich wycenę. Przykładem takiego indeksu jest choćby najpopularniejszy S&P500, który dodatkowo dzięki szerokiej ekspozycji na rynek (obejmującej aż 500 największych amerykańskich spółek) dużo precyzyjniej odzwierciedla stan amerykańskiej gospodarki. Z tego właśnie względu jest on najczęściej wykorzystywanym indeksem, również jako benchmark dla funduszy inwestycyjnych i portfeli inwestorów indywidualnych.

Wskaźnik, nie instrument

Indeksy są wskaźnikiem wykorzystywanym przez instytucje finansowe, media oraz analityków, jednak same w sobie nie mogą być przedmiotem inwestycji czy spekulacji. Dostęp do nich można uzyskać poprzez instrumenty pochodne, czyli takie, których cena bazuje na wartości indeksu. Należą do nich między innymi giełdowe kontrakty terminowe (ang. futures) , fundusze ETF (ang. exchange-traded funds), a także pozagiełdowe kontrakty na różnice (ang. contract for difference, CFD).  

Instrumenty pochodne oparte na najpłynniejszych indeksach giełdowych, takich jak amerykańskie S&P500, DJIA i Nasdaq, europejskie DAX, FTSE100 i CAC40 czy japoński Nikkei 225, są popularnym składnikiem portfeli inwestorów na świecie. W przypadku brokerów CFD i Forex, często to właśnie kontrakty indeksowe odpowiadają za większość ich obrotu. Na przykład, z najnowszego raportu finansowego CMC Markets wynika, że aż 46% przychodu netto firmy w pierwszym półroczu roku obrotowego 2019/20 pochodziło z transakcji klientów właśnie na indeksach - 2,5 razy więcej niż z rynku Forex (walutowym).

Ważną cechą kontraktów CFD jest możliwość zainwestowania nawet niewielkiej kwoty, w przeciwieństwie do kontraktów terminowych. Przykładowo, w przypadku indeksu DAX na giełdzie Eurex dla minimalnej pozycji na wprowadzonych w 2015 r. kontraktach futures Mini-Dax depozyt zabezpieczający wynosi około 20 tys. zł. Tyle samo jest wymagane do zwiększenia pozycji o każdą kolejną jednostkę. Z kolei w przypadku kontraktów CFD na DAX oferowanych Klientom Detalicznym przez CMC Markets  minimalny depozyt zabezpieczający wynosi ok. 25 złotych, a do zwiększenia pozycji wystarczy zaledwie 25 groszy. W przypadku klientów posiadających status Klienta Doświadczonego, zgodnie z wymogami KNF, wartości te są 5-krotnie mniejsze, a dla Klientów Profesjonalnych wg kategorii Mifid – 25-krotnie mniejsze. Jak widać, kontrakty CFD otwierają inwestorom drogę do indeksów i ułatwiają im zarządzanie wielkością pozycji niezależnie od wielkości ich portfela.

Indeksowanie grafika 1

Grafika: Minimalna jednostka, depozyt zabezpieczający i minimalny krok wielkości jednostki na niemieckim indeksie. CFD umożliwiają zwiększanie zaangażowania o zaledwie 27 groszy. Źródło: Platforma transakcyjna CMC Markets

Artykuł jest dostępny dla czytelników magazynu FXMAG.

Chcesz uzyskać dostęp do artykułu?


Maciej Leściorz

Dyrektor ds. sprzedaży i edukacji w CMC MarketsPełni funkcję dyrektora ds. sprzedaży i edukacji w polskim oddziale firmy CMC Markets, w organizowaniu którego brał czynny udział. Jest odpowiedzialny za kształtowanie oferty CMC Markets w Polsce, zarządza obsługą klienta, a także realizuje programy edukacyjne dla inwestorów. Posiada wieloletnie doświadczenie trenerskie w zakresie instrumentów pochodnych oraz analizy rynków. Regularnie występuje w mediach poruszających tematykę giełdową i inwestycyjn

Przejdź do artykułów autora
Zamknij

Koszyk