• Sklep
  • Odbierz prezent
Imperium Leszka Czarneckiego

Już od początku tego roku Leszek Czarnecki, jeden z najbogatszych Polaków, nie może cieszyć się powodzeniem w biznesie. W marcu zaczęło być o nim głośno, gdy na jaw wyszła kiepska sytuacja GetBacka, a teraz kontynuacja zamieszania wokół biznesmena trwa. Czy to może być koniec wielkiego bankowego imperium biznesmena?

 

GetBack przerwał piękny sen

Szczególnie głośno zrobiło się o Czarneckim na początku tego roku, gdy kiepskie wyniki spółki GetBack ujrzały światło dzienne. Biznesmen początkowo rozwijał spółkę do miana największego windykatora na polskim rynku i był z nią związany aż do 2016 r., gdy przekazał zarządzanie nią w ręce Konrada Kąkolewskiego (nie ma oficjalnych informacji kto jest posiadaczem większościowego pakietu akcji). Mimo wielu zapewnień, że po sprzedaży spółki biznesmen nie miał z nią nic wspólnego, wiele osób wciąż zadawało mu pytania dotyczące windykatora. Jak się później okazało, pytania kierowane do Czarneckiego wcale nie były bezpodstawne, ponieważ mimo braku bezpośredniego powiązania ze spółką, instytucje, których największym udziałowca jest właśnie Czarnecki, były mocno zaangażowane w sprzedaż trefnych obligacji GetBacku.

 

Kontynuacja załamania,  banki spadają w przepaść

Kolejnym punktem zapalnym, który dał znać inwestorom, że spółki biznesmena mogą tracić, były informacje o stratach odnoszonych przez Idea Bank (udziały Czarneckiego wynoszą 74,4%) w II kw. br. Wynikały one przede wszystkim z rezerw na produkty spółki Get Back i roszczeniami klientów. Spowodowało to natychmiastową reakcję inwestorów, którzy zaraz po otwarciu notowań na GPW handlowali akcjami z ceną niższą o 28% od ceny zamknięcia poprzedniego dnia. Łączna strata kapitalizacji Idea Banku wynosi około 140 mln zł i dotyczy to jedynie ostatnich kilku dni.

To samo spotkało Getin Noble Bank (udziały Czarneckiego wynoszą 60,1%), który dokonując odpisów i rezerw, nie zyskał sobie sympatii inwestorów. Załamanie kursu wyniosło prawie 15% i spowodował, że wszystkie wskaźniki zaczęły generować sygnał do sprzedaży akcji. W tym przypadku co prawda spadek kapitalizacji nie był aż tak duży, ale i tak zaważył na portfelu głównego inwestora.

FXMAG akcje imperium leszka czarneckiego tonie leszek czarnecki getin noble getback idea bank banki komercyjne 1

Wykres: porównanie zmian wartości akcji banków Leszka Czarneckiego oraz Getin Holding, źródło: Money

 

Miliardy zniknęły

Zaledwie w ciągu ostatnich kilku dni Czarnecki stracił na udziałach we wspomnianych dwóch bankach i Holdingu około 260 mln zł, kwota ta jest jednak znacznie bardziej pokaźna, jeżeli spojrzymy na stratę z perspektywy ostatnich sześciu miesięcy. Od początku bieżącego roku biznesmen kierujący bankowym imperium stracił już znacznie więcej pieniędzy niż wspomniane ćwierć miliarda złotych, aktualnie strata wynosi około 2,1 mld zł. Największą stratę przyniósł Czarneckiemu Idea Bank.

 

Czarnecki pewny swoich przekonań

Podczas konferencji inwestorów indywidualnych Wall Street, która miała miejsce pod koniec maja w Karpaczu, Czarnecki dumnie mówił o posiadanych udziałach w różnych przedsięwzięciach i zapowiadał, że nie będzie sprzedawał posiadanych akcji. Jednocześnie sugerował on, że wszystkie jego działania są bezpiecznymi lokatami kapitału, o czym najlepiej świadczy jego nieugięta postawa. Jak przystało na jednego z najbardziej rozpoznawalnych ludzi polskiego biznesu, podczas rozmowy z inwestorami Czarnecki był pewny siebie i swoich przedsięwzięć. Teraz jednak może się okazać, że spadek kapitalizacji banków będzie dopiero początkiem wielkich kłopotów, ponieważ Getin Noble Bank musi zostać dokapitalizowany prawie 1 mld zł, co zostało już zatwierdzone przez KNF. Jak zapewnił biznesmen, kwota ta zostanie wpłacona z jego własnej kieszeni w ciągu dwóch lat. To samo czeka Idea Bank, który powinien niebawem ogłosić plan dokapitalizowania, co jednak stanowi mniejszy problem niż Getin Noble Bank.

 

Imperium ma jeszcze szansę?

Od niedawna mówi się o połączeniu dwóch problematycznych spółek -  Idea Banku i Getin Noble Bank, co może być pomysłem na rozwiązanie problemów. Tak wielkie zmiany będą jednak ze sobą niosły duże nakłady kapitałowe związane z restrukturyzacją i z pewnością będą wymagały sporo czasu na dopełnienie wszystkich formalności prawnych i technicznych. Dodatkowe wydatki nie są jak na razie mile widziane, co może spowodować, że Czarnecki będzie chciał znaleźć partnera biznesowego będącego w stanie pomóc mu w restrukturyzacji. Taki proces pomimo dużego zapotrzebowania środki finansowe niesie za sobą również pozytywne aspekty, dotyczą one m.in. oszczędności na infrastrukturze technologicznej czy wspólnym promowaniu marek banków.

Patrząc na aktualną sytuację banków Leszka Czarneckiego i jego złą passę można stwierdzić, że w najbliższych miesiącach czeka go zmierzenie się z wieloma wyzwaniami. Los bankowego imperium nie jest pewny  i nie można oceniać jak zakończy się cała historia, warto jednak pamiętać, że Czarnecki już spotkał się z biznesowym kryzysem podczas budowania Sky Tower we Wrocławiu i mimo wielu problemów udało mu się zakończyć inwestycję z zyskiem i po całym zamieszaniu jeździć po ulicach Wrocławia jednym z najdroższych samochodów świata.


Piotr Młynarz

Student Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie. Zainteresowany międzynarodowymi stosunkami gospodarczymi i i wpływem decyzji politycznych na światową gospodarkę.

Przejdź do artykułów autora
Zamknij

Koszyk