• Sklep
  • Odbierz prezent
  • Sklep
  • Odbierz prezent
Grecja w końcu zaczyna tydzień w "spokojnej atmosferze"
Z artykułu dowiesz się:

- Jak wygląda sytuacja w Grecji na progu nowego tygodnia

- Dlaczego premier Tsipras musi liczyć na głosy opozycji

Grecy rozpoczynają kolejny tydzień z ulgą. Największe perturbacje wydaje się już za nami i w tej chwili możemy z większym spokojem obserwować sytuację na krańcu półwyspu bałkańskiego. Dziś otwarły się banki i rozpoczęto spłacanie zadłużenia wobec wierzycieli.

 

Po 3 tygodniach "urlopu" dziś znów otwarły się greckie banki. Przed placówkami od rana ustawiały się długie kolejki. Bankowcy poinformowali, że po 3 tygodniowej przerwie spodziewają się, iż mogą występować zakłócenia w świadczeniu usług, ale sytuacja powina szybko wrócić do normalności.

Limity wypłat z bankomatów zostały podtrzymane, jednak dzienne limity zastąpiono tygodniowym skumulowanym limitem - 420 euro. Ma to usprawnić wypłaty. Transfery zagraniczne nadal są wstrzymane, a giełda w dalszym ciągu nie pracuje.

Ateny zaczynają również spłacać zadłużenie wobec międzynarodowych instytucji - 4,2 miliarda euro wobec Europejskiego Banku Centralnego i 2 miliardy wobec Międzynarodowego Funduszu Walutowego.

Wszystko to jest następstwem zeszłotygodniowych działań premiera greckiego rządu - Alexisa Tsiprasa, któremu udało się dojść do porozumienia z wierzycielami w zamian za zainicjowanie głębokich reform strukturalnych w Grecji. Pierwsze kroki zostały już podjęte i podniesiono stopę podatku VAT na żywność i transport publiczny z 13% na 23%. Tsipras może mieć jednak problem, gdyż w "przepchnięciu" wszystkich reform musi liczyć na głosy opozycji. Część posłów rządzącej Syrizy nie popiera działań premiera i wyłamuje się z partyjnej dyscypliny. W najbliższą środę Tsipras znów będzie potrzebował głosów opozycji podczas głosowania nad reformami systemu sądownictwa i bankowości.

Rozłam w partii rządzącej może mieć jeszcze kolejne nieciekawe następstwa. Zaczyna się już mówić o możliwości wcześniejszych wyborów. Koalicja rządząca może liczyć w tym momencie na 123 posłów w głosowaniach. Przy zachowaniu qworum (240 głosujących) dla przegłosowania wotum zaufania koalicja potrzebuje uzyskać 120 głosów, a do tej granicy nie jest daleko. Grecja nie potrzebuje w tym momencie kolejnych zawirowań i wstrząsów, a raczej stabilizacji. Droga została wybrana a czas pokaże, czy była ona słuszna.


Jakub Wilk

Content Manager i redaktor portalu FXMAG.PL. Zwolennik łączenia analizy technicznej i fundamentalnej, ze szczególnym uwzględnieniem polityki banków centralnych. Pasjonat rynku metali szlachetnych.

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk