• Odbierz prezent
Gorączka wyborczej nocy, czyli jak wybory w USA wpływały na giełdę

Wielu inwestorom, zwłaszcza zainteresowanym koncepcją fal Elliotta i ciągiem Fibonacciego, znana jest dobrze teoria cykli występujących w przyrodzie, mogących mieć wpływ na ceny akcji na światowych giełdach. Teorie dzielą się na bardziej zdroworozsądkowe, jak naturalny cykl występujący na rynku kontraktów terminowych na płody rolne, jak i na bardziej egzotyczne, doszukujące się związków pomiędzy fazami księżyca a notowaniami na giełdzie czy np. identyczne, powtarzalne cykle, rzekomo charakteryzujące wahania cen akcji, liczbę zawieranych małżeństw w USA, wylewy Nilu i strukturę słojów wierzby jawajskiej. Będąc w przededniu, jeśli nie najważniejszych, to na pewno najgłośniej komentowanych w mediach wyborów na świecie, czyli wyścigu wyborczego o prezydenturę USA, weźmiemy pod lupę znaną teorię cyklu prezydenckiego oraz zbadamy domniemany wpływ, jaki może mieć na amerykańską giełdę.

Rok kadencji a zwrot na giełdzie

W gorączce inwestowania warto pamiętać, że giełda to nie tylko indeksy, oscylatory, średnie ruchome czy skomplikowane ciągi złożonych liczb, ale przede wszystkim tłum rozemocjonowanych ludzi chcących zarobić dużo, szybko i możliwie bez wysiłku. Dlatego też giełdą rządzą dwie proste emocje od zawsze towarzyszące człowiekowi – chciwość i strach, które napędzają ruchy indeksów, często niewiele mające wspólnego z analizą fundamentalną czy zdrowym rozsądkiem. Stąd popularna branżowa anegdota, iż najczęstszą reakcją analityka giełdowego na zmianę kursu akcji jest… zdziwienie. To właśnie w finansach behawioralnych można dopatrywać się argumentów przemawiających za prawdziwością teorii cykli prezydenckich.

Okazuje się, że pomiędzy poszczególnymi latami kadencji prezydenckich w USA a zwrotem osiąganym przez główne amerykańskie indeksy giełdowe można dostrzec pewną korelację. Zgodnie z Dimensional Funds report z 2019 r. w okresie ostatnich 23 lat, w których odbywały się wybory prezydenckie (od 1928 r. do 2016 r.), rynek odnotowywał pozytywny zwrot w 19 przypadkach na 23.

Gorączka wyborczej nocy, czyli jak wybory w USA wpływały na giełdę - 1

Co może być powodem takich wyników? Oprócz uwarunkowań makroekonomicznych jedną z głównych przyczyn może być nadzieja wyborców na to, że wraz z nowym prezydentem nastąpią zmiany, które poprawią ich sytuację życiową i odtąd „wszystkim będzie się żyło lepiej”, co przekłada się na euforię około i powyborczą (lipiec-grudzień) w ciągu kwartału poprzedzającego i następującego po wyborach prezydenckich.

Kolejnym powodem może być entuzjazm części społeczeństwa spowodowany wiarą w spełnienie obietnic wyborczych, którymi kandydaci sypią jak z rękawa, oraz intensyfikacją działań społeczno-PR-owych obecnego gabinetu, starającego się utrzymać władzę poprzez głoszenie propagandy sukcesu, co można pół żartem, pół serio podsumować hasłem, iż „nikt nie da wam tyle, ile ja wam obiecam”.

Spójrzmy na poniższy wykres obrazujący średni kwartalny zwrot z indeksu Dow Jones w ujęciu cyklu prezydenckiego. Tutaj uwaga, przestawiamy się z roku kalendarzowego (styczeń – grudzień) na rok fiskalny (październik – wrzesień, I kwartał pierwszego roku rozpoczyna się 1 października), który w większym stopniu odzwierciedla prezydencki cykl wyborczy niż rok kalendarzowy.

Gorączka wyborczej nocy, czyli jak wybory w USA wpływały na giełdę - 2

Powyższy wykres dostarcza ciekawych wniosków. Po pierwsze okresem historycznym, charakteryzującym się najniższymi stopami zwrotu, był pierwszy i drugi rok kadencji prezydenta, rozpoczynający się 1 stycznia. Przyczyną stojącą za takimi wynikami może być powyborcze rozczarowanie – zawiedzione nadzieje elektoratu spodziewającego się, że w wyniku wyborów nastąpią zmiany „na lepsze”. O tym, czy mieli rację, szybko przekonują się po wyborach, co ma swoje odzwierciedlenie w sentymencie giełdowym przekładającym się na statystycznie najgorsze wyniki indeksów. Reorganizacja administracji rządowej oraz wdrożenie (części) obietnic wyborczych w życie wymaga czasu. Ponadto, gdy jest już po wyborach i wynik jest znany, jedynie uczciwość nowego gabinetu obliguje prezydenta do wywiązania się ze swoich deklaracji przedwyborczych. Na początku XVI w. Niccolo Machiavelli ostrzegał w swoim słynnym traktacie pt. „Książę”, iż: „Ludzie bowiem chętnie zmieniają pana w tej nadziei, że poprawią swój los, i ta wiara daje im przeciwko panującemu broń w rękę – w czym zawodzą się, przekonawszy się przez doświadczenie, że tylko pogorszyli swe położenie”. Jak widać, historia (niekoniecznie giełdowa) lubi się powtarzać od co najmniej 500 lat.

Po drugie 12-miesięczny okres poprzedzający wybory (lipiec – czerwiec) charakteryzował się zwrotem na poziomie znacznie poniżej średniej. Powodem może być niepewność stojąca za wynikiem nadchodzących wyborów, gdy do rozstrzygnięcia jest jeszcze daleko i finał nie jest jeszcze znany.

Powyższa treść jest wyłącznie wyrazem osobistych poglądów autora, została przygotowana tylko i wyłącznie w celach informacyjnych i nie stanowi „rekomendacji” w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, lub ich emitentów (Dz. U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715). Nie stanowi rekomendacji w rozumieniu „Rozporządzenia Delegowanego Komisji (UE) nr 2016/958 z dnia 9 marca 2016 r. uzupełniającego rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 596/2014 w odniesieniu do regulacyjnych standardów technicznych dotyczących środków technicznych do celów obiektywnej prezentacji rekomendacji inwestycyjnych lub innych informacji rekomendujących lub sugerujących strategię inwestycyjną oraz ujawniania interesów partykularnych lub wskazań konfliktów interesów” lub jakiejkolwiek porady, w tym w szczególności porady inwestycyjnej w zakresie doradztwa inwestycyjnego, o którym mowa w art. 76 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi (t.j. Dz. U. 2017, poz. 1768 z póź. zm.), dalej: „Ustawa”, porady prawnej lub podatkowej, ani też nie jest wskazaniem, iż jakakolwiek inwestycja jest odpowiednia w indywidualnej sytuacji inwestora. Autor, nie ponosi odpowiedzialności za działania lub zaniechania czytelnika lub innego inwestora podjęte na podstawie niniejszego artykułu ani za szkody poniesione w wyniku tych decyzji inwestycyjnych, skutki finansowe i niefinansowe powstałe w wyniku wykorzystania niniejszego artykułu lub zawartych w nim informacji. Inwestowanie w papiery wartościowe wiąże się z ryzykiem utraty części lub całości zainwestowanego kapitału. Inwestor wykorzystuje informacje zawarte w niniejszym komentarzu na własne ryzyko i odpowiedzialność.

Artykuł jest dostępny dla czytelników magazynu FXMAG.

Chcesz uzyskać dostęp do artykułu?


Maciej Kietliński

Makler Papierów Wartościowych (lic.nr 3261), Sędzia Sądu Dyscyplinarnego Związku Maklerów i Doradców (ZMID), Wykładowca wyceny przedsiębiorstw i wyceny akcji na kursie maklerskim organizowanym przez ZMID. Autor artykułów o tematyce finansowo-ekonomicznej publikowanych na portalu DNA Rynków. Aktywny inwestor giełdowy od ponad 10 lat. Doktorant SGH w dyscyplinie ekonomia. Zawodowo analityk rynku akcji zajmujący się branżą GameDev. Hobbystycznie pasjonat podróżowania, przemawiania publicznego i (za sprawą żony) tańca towarzyskiego.

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk