• Sklep
  • Odbierz prezent
glapiński rpp

Na konferencji prasowej po wczorajszym posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej, obok prezesa Narodowego Banku Polskiego – Adama Glapińskiego – pojawili się dwaj członkowie Rady – Eryk Łon i Rafał Sura. Decydenci podtrzymali swoje gołębie nastawienie do polityki pieniężnej, co nieznacznie osłabia złotego na rynku walutowym.

 

„Finezyjna polityka banku centralnego utrafiła dokładnie w punkt celu inflacyjnego”

Rada Polityki Pieniężnej nie zaskoczyła wczoraj decyzją w sprawie stóp procentowych. Część obserwatorów mogła jednak oczekiwań nieznacznego nastawienia Rady w kontekście potencjalnych ruchów w przyszłym roku. Wszystko przez to, że z polskiej gospodarki wciąż napływają pozytywne dane, szczególnie w kontekście dynamiki cen. GUS pod koniec listopada podał, że szybki szacunek inflacji wskazał na to, że osiągnęła ona w listopadzie poziom 2,5%. Tym samym osiągnięty został poziom celu inflacyjnego Narodowego Banku Polskiego. To teoretycznie mogłoby skłonić bank centralny do zacieśniania polityki pieniężnej. Eksperci zwracają jednak uwagę na to, że wzrost ogólnego poziomu cen w ostatnim czasie wynikał głównie ze wzrostu cen żywności i energii, czyli tych elementów koszyka, które podlegają największym wahaniom, wynikającym z czynników przejściowych. Takiego zdania jest choćby Przemysław Kwiecień, główny ekonomista X-Trade Brokers, który uważa, że „wzrost inflacji ma charakter w dużym stopniu przejściowy i wynika ze wzrostu cen energii (głównie paliw) i żywności. Jeśli popatrzeć na kategorie, na które faktyczny wpływ mają kupujący (czy to w CPI czy w cenach sprzedaży detalicznej) presja inflacyjna nadal pozostaje w zasadzie nieobecna”. Jak się okazuje, członkowie RPP mają podobne zdanie w tej kwestii, a przewodniczący Rady – Adam Glapiński – nie widzi potrzeby zmiany swojego zdania na temat podwyżek stóp procentowych. Wczoraj ponownie zaznaczył, że nie widzi potrzeby dokonywania takiego ruchu do końca przyszłego roku.

"Te dane, które dziś prezentujemy w żadnej mierze nie powodują zmiany mojego stanowiska, spodziewam się i oczekuję, że do końca 2018 roku stopy proc. pozostaną na dotychczasowym poziomie, jeśli rzeczywistość będzie bliska projekcji" – powiedział Glapiński podczas konferencji prasowej. "Do końca okresu prognostycznego objętego projekcją inflacja utrzyma się w celu. Nie ma powodu, żeby myśleć inaczej. Potwierdzają to prognozy w krajach ościennych. Wszędzie tam przebiega to podobnie. Nigdzie nie przewiduje się większego wzrostu inflacji. Raczej część analityków obawia się powrotu deflacji" .

 

Glapiński zaznaczył, że ostatnie dane z gospodarki nie tylko nie zmieniły jego punktu widzenia na potrzebę zmiany poziomu stóp procentowych, ale jeszcze bardziej umocniły go w przekonaniu o tym, że wciąż nie widać potrzeby zacieśniania polityki pieniężnej.

Jakie jest zdanie pozostałych decydentów? Szczegóły w tym temacie poznamy dopiero 21 grudnia, gdy opublikowane zostaną tzw. minutki, czyli zapis dyskusji z posiedzenia Rady. Glapiński przyznał jedynie, że nie wszyscy członkowie Rady muszą podzielać jego wizję zmian w poziomie stóp. Wygląda więc na to, że wśród decydentów znajdują się tacy, którzy mają nieco bardziej jastrzębie poglądy. Do nich nie należy z pewnością Eryk Łon. Ten pod koniec listopada stwierdził, że w 2018 roku stopy procentowe nie powinny ulec zmianie. Co więcej, wydaje się, że bliższa jest mu wizja obniżek stóp procentowych. Na ten moment jest jednak zadowolony z braku zmian w nastawieniu polityki pieniężnej:

"Nasza polityka jest bardzo stabilna, wyważona i staramy się to traktować jako atut naszego banku centralnego. Ta stabilność polityki pieniężnej to atut" – powiedział wczoraj Łon.

 

W zasadzie, scenariusza luzowania polityki pieniężnej nie wyklucza również Adam Glapiński. Wszystko zależeć będzie od tego jak kształtować się będzie sytuacja gospodarcza w stosunku do projekcji NBP. "Gdyby cokolwiek działo się niedobrego, będziemy zacieśniać politykę pieniężną. Ale i w drugą stronę, równie dobrze możemy luzować politykę" – powiedział prezes banku centralnego.

Listopadowe projekcje Departamentu Analiz Ekonomicznych NBP wskazywały, że inflacja ma kształtować się na poziomach 1,9-2,0%. w 2017 r., 1,6-2,9%. w 2018 r. i 1,7-3,7% w 2019 r. Z kolei prognozy dla wzrostu gospodarczego zakładają tempo 3,8-4,6% w 2017 r., 2,8-4,5% w 2018 r. i 2,3-4,3% w 2019 r. (zarówno w przypadku dynamiki PKB, jak i inflacji, są to przedziały z 50% prawdopodobieństwem).

 

Złoty nieznacznie słabnie

Złoty od publikacji decyzji Rady pozostaje dość odporny na gołębie nastawienie decydentów, choć na rynku walutowy widoczne jest jego nieznaczne osłabienie. Od wczoraj polska waluta traci do euro i dolara amerykańskiego, przy czym ruch ten rozpatrujemy raczej w kontekście korekty w średnioterminowym trendzie spadkowym na parach EUR/PLN i USD/PLN. W przypadku pierwszej z nich dotarliśmy dziś do poziomu 4,215, stanowiącego lokalne maksimum. Jest to strefa oporu, która może wstrzymać dalszy ruch wzrostowy. W przypadku pary USD/PLN analogiczny opór (3,556) został już jednak wyłamany i obecnie funkcjonuje już jako wsparcie. Jest to sytuacja niekorzystna dla złotego.

 

EUR/PLN – H1

eurpln

 

USD/PLN - H1

usdpln


Jakub Wilk

Content Manager i redaktor portalu FXMAG.PL. Zwolennik łączenia analizy technicznej i fundamentalnej, ze szczególnym uwzględnieniem polityki banków centralnych. Pasjonat rynku metali szlachetnych.

Przejdź do artykułów autora
Zamknij

Koszyk