• Odbierz prezent
Glapiński - w przyszłym roku RPP będzie myśleć o podwyżce stóp procentowych
Z artykułu dowiesz się:

- Kiedy RPP może zacząć podnosić stopy procentowe
- Jak w najbliższym okresie powinna się rozwijać sytuacja w polskiej gospodarce

Podczas konferencji prasowej po wczorajszym posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej, szef NBP i przewodniczący RPP – Adam Glapiński – wypowiadał się na temat możliwych kierunków rozwoju polityki pieniężnej w najbliższych latach oraz o perspektywach gospodarczych na rok 2017. Glapiński odniósł się również do wpływu wyniku wyborów prezydenckich w USA na rynki.

 

Przypomnijmy, że wczoraj RPP po 18 z rzędu zakończyła dwudniowe posiedzenie decyzją o pozostawieniu stóp procentowych na obecnych poziomach. Ostatniej zmiany w poziomie stóp dokonano w marcu ubiegłego roku – była to obniżka stóp procentowych, kończąca trwający od 2012 roku cykl luzowania polityki pieniężnej. O tym, że był to krok kończący cykl świadczy fakt, że RPP obecnie patrzy raczej w górę, a nie w dół w kwestii ewentualnych zmian stóp procentowych. Takiego kroku nie należy się jednak spodziewać szybko, choć Glapiński oczekuje, że sytuacja gospodarcza w przyszłym roku powinna się poprawić na tyle, by RPP zaczęła dyskutować o podwyżkach stóp.

 

Stopa referencyjna NBP

FXMAG forex glapiński - w przyszłym roku rpp będzie myśleć o podwyżce stóp procentowych 1

 

Realnym celem wciąż 2018 rok

Glapiński zaznaczył wczoraj, że jego zdaniem podwyżek stóp procentowych w Polsce należy się spodziewać dopiero w 2018 roku. Taką opinię wyraził już w ubiegłym miesiącu i jak na razie sytuacja nie zmieniła się na tyle, by zdecydował się ją zmienić.

"Moją opinię państwo dobrze znacie i nie nastąpiło żadne zdarzenie, które miałoby je zmienić - osobiście nie spodziewam się zmiany stóp w przyszłym roku.” – powiedział Glapiński. "Jeśli będzie tempo wzrostu 3,6 proc., a inflacja 1,3-1,5 proc., to nie widzę powodów, żeby podwyższać, ani obniżać stopy procentowe. Jeśli wzrost będzie szybko przybierał na sile, a inflacja będzie przyspieszać, to wszystkie opcje są otwarte. A czy to by była zła możliwość, czy dobra? Dobra możliwość. Jeśli tempo będzie jeszcze rosło z inflacją, a ta dynamika będzie taka wielka, że trzeba będzie myśleć, żeby za kilka kwartałów trzeba będzie chłodzić gospodarkę, to będziemy myśleć o podwyżce stóp"

 

Poprawa w gospodarce w przyszłym roku jeszcze nie pozwoli na podwyżkę stóp

Glapiński spodziewa się, że inflację możemy zobaczyć już w grudniu tego roku (obecnie w Polsce cały czas panuje deflacja cen konsumentów, choć w ostatnich miesiącach dynamika cen systematycznie się poprawia). Ma mieć to związek z okresem świątecznym – dzięki wzmożonym zakupom ceny mogą w końcu zacząc rosnąć w ujęciu rocznym.

"Inflacja będzie też pozytywna na początku roku, chociaż możliwe, że w grudniu będzie pozytywna już w związku z zakupami świątecznymi i zwiększonym popytem i w styczniu znowu spadnie. Generalnie inflacja będzie koło 1 czy 1 z kawałkiem w przyszłym roku. To też nie jest takie tempo, żeby myśleć o zmianie stóp" – stwierdził Glapiński.

W kwestii wzrostu gospodarczego przewodniczący RPP uważa, że w przyszłym roku tempo wzrostu będzie bliskie rządowym szacunkom i wyniesie  3,6-3,8%. Z kolei w czwartym kwartale tego roku powinno wynieść około 3%.

 

Pod koniec roku 2017 możliwa dyskusja o podwyżce

Jeśli sytuacja w gospodarce będzie się rozwijać zgodnie z przewidywaniami Glapińskiego to seria decyzji o pozostawieniu stóp procentowych bez zmian może się przeciągnąć do ponad 30. Glapiński chciałby jednak, żeby już w przyszłym roku RPP zaczęła się zastanawiać nad terminem pierwszej podwyżki stóp procentowych.

"Nadal mówię, że chciałbym, żeby Rada w przyszłym roku, pod koniec przyszłego roku, zaczęła się zastanawiać czy nie podwyższyć stóp, żeby za ileś tam kwartałów już lekko przymrozić ten zbytni wzrost i zbytnią inflację, ale to w formie takiego marzenia" – powiedział szef NBP.

 

Trump z niewielkim wpływem na światowe rynki

Glapiński podczas konferencji prasowej został zapytany również o wygraną Donalda Trumpa w wyborach prezydenckich w USA. Szef NBP ocenił, że wpływ tego wydarzenia na rynki był niewielki, ale jest jeszcze za wcześnie by oceniać jego pełen wpływ.

"Były niewielkie wahania na rynku i stopniowo gasły, także jak na razie zasadniczych nowych czynników nie ma. Ale jest o wiele, wiele, wiele za wcześnie, żeby coś mówić. Zobaczymy co się będzie działo w kolejnych tygodniach i miesiącach. Oczywiście najbardziej nas interesuje kto będzie twarzą ekonomiczną, a szczególnie finansową amerykańskiej administracji"


Jakub Wilk

Redaktor portalu FXMAG. Zwolennik łączenia analizy technicznej i fundamentalnej, ze szczególnym uwzględnieniem polityki banków centralnych. Pasjonat rynku metali szlachetnych.

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk