• Sklep
  • Odbierz prezent
GetBack - były prezes wyprowadzał środki dzięki domowi maklerskiemu?

Kolejni zatrzymani w sprawie afery GetBack trafią do aresztu na 3 miesiące, a za stawiane im zarzuty przewidziana jest kara do 5 i do 10 lat pozbawienia wolności. W czasie gdy Sąd Rejonowy dla Warszawy Śródmieścia próbuje wskazać winnych afery inwestorzy wciąż czekają na publikacją sprawozdania finansowego GetBacku. Czy zgodnie z zapowiedziami zobaczymy je dzisiaj?

 

Warszawski sąd zdecydował się na zastosowanie środka zapobiegawczego w formie 3-miesięcznego aresztu w stosunku do obu zatrzymanych w tym tygodniu osób, związanych z aferą GetBack. Prokurator, wnioskując o takie środki, wskazał, że dowody zgromadzone przeciwko nim „nie budzą wątpliwości, a przestępstwa im zarzucane godzą w interesy udziałowców spółki". Takie same środki zapobiegawcze zostały zastosowane w stosunku do zatrzymanych wcześniej Konrada K. (były prezes GetBack) i Piotra B. (przedstawiciel podmiotu gospodarczego, który współpracował z Konradem K.).

 

Zatrzymani w tym tygodniu to Katarzyna M. (jedna z dyrektorek w spółce GetBack) i Szczepan D.-M. (szef Polskiego Domu Maklerskiego).

"Rozmiar strat i osobiste korzyści odniesione przez podejrzanych, uzasadniają poważne obawy matactwa z ich strony, a nawet ich ucieczki przed wymiarem sprawiedliwości. Zastosowanie wobec podejrzanych tymczasowego aresztowania było konieczne, aby zapewnić prawidłowy tok dalszego śledztwa, wyjaśnić wszystkie okoliczności przestępstwa i umożliwić odzyskanie przynajmniej części kwot utraconych przez akcjonariuszy" – wskazał Polskiej Agencji Prasowej prok. Przemysław Baranowski.

 

Utrudnianie śledztwa i wyprowadzanie pieniędzy ze spółki

Katarzynie M. zarzuca się utrudnianie śledztwa, za co grozi jej od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Według prok. Baranowskiego miała ona niszczyć dokumenty spółki GetBack i współpracujących z nią podmiotów, zacierając w ten sposób ślady popełnionych przestępstw i pomagając sprawcom w uniknięciu odpowiedzialności.

 

Cięższe zarzuty ciążą na Szczepanie D.-M., któremu podobnie jak Konradowi K. i Piotrowi B. grozi do 10 lat pozbawienia wolności. Szef Polskiego Domu Maklerskiego miał działać w porozumieniu z byłym prezesem GetBack.

„(…) na skutek przestępstwa, którego wspólnie dopuścili się obaj podejrzani, spółka GetBack straciła prawie 16 mln zł.” – wskazał prok. Baranowski.

Dowody zebrane przez prokuraturę wskazują, iż umowy pomiędzy GetBackiem i Polskim Domem Maklerskim były pozorne i służyły jedynie do wyprowadzania znacznych kwot pieniężnych ze spółki windykacyjnej. Te, jak wskazuje prok. Baranowski, trafiały następnie na rachunek bankowy Konrada K. lub bezpośrednio powiązanych z nim spółek. Prokurator zaznaczył, że Szczepan D.-M. „był współtwórcą i realizatorem zamysłu skonstruowania sieci spółek, które na podstawie pozornych umów były podmiotami służącymi do wyprowadzenia z GetBack S.A. kwot stanowiących mienie wielkiej wartości".

 

Magazyn: Rafał Zaorski - Zarobił 2,5 mln w 24h

Rafał Zaorski - Zarobił 2,5 mln w 24h
Jak stać się dobrym spekulantem - szczery wywiad z Rafałem Zaorskim Historia katastrofy większej niż Amber Gold Czy dało się zarobić na debiucie spółki Ferrari  Dlaczego rynek gamingowy jest przegrzany Czy Blockchain traci impet
Czytaj

 

Czy GetBack opublikuje dziś sprawozdanie finansowe?

Poza zagadnieniami natury czysto prawnej w spółce mamy jeszcze zawirowania o charakterze sprawozdawczo-finansowym. Wciąż zagadką pozostaje to jaki wynik finansowy GetBack osiągnął w ubiegłym roku. Spółka opublikowała co prawda wcześniej raport, ale w wersji niezaudytowanej.

Inne spółki notowane na warszawskiej giełdzie mają już za sobą publikację wyników finansowych za I kwartał. GetBack pierwotnie miał opublikować raport za ten okres 30 maja, ale w przeddzień tego terminu poinformował o tym, że data publikacji zostanie przesunięta na 29 czerwca. Data ta musiała być przesunięta z oczywistych względów, gdyż trudno wyobrazić sobie sytuację, w której spółka publikuje wyniki za I kwartał bez opublikowania raportu za poprzedni okres. Dane dotyczące IV kwartału 2017 roku i całego tego roku mieliśmy poznać pierwotnie 30 kwietnia. Później termin publikacji był przekładany kolejno na 15, 21 i 29 maja. Spółka tłumaczyła to m.in. tym, że audytor wciąż bada raport za 2017 rok. 29 maja ostatecznie i tak raport nie został opublikowany, a spółka poinformowała w komunikacie, że data publikacji zostanie podana do wiadomości publicznej w momencie zakończenia prac przez audytora.

 

Do daty wyznaczonej na publikację raportu za I kwartał GetBack nie opublikował raportu za 2017 rok. Dziś możemy więc spodziewać się albo samej publikacji, albo kolejnej informacji o przesunięciu terminów podania do wiadomości publicznej danych o wynikach finansowych. Co ciekawe, z informacji podanych niedawno przez Dziennik Gazety Prawnej wynika, że opinia audytora jest już gotowa. Teoretycznie nic nie stoi już na przeszkodzie, by spółka opublikowała w końcu sprawozdanie roczne.

 

W kontekście samego sprawozdania w pewnym stopniu zagadką pozostaje wciąż rozmiar strat, jakie spółka zanotowała w ubiegłym roku. Przesuwając terminy publikacji raportu GetBack podawał szacunkowy poziom wyniku finansowego. Najpierw mówił o stracie na poziomie 1,00 mld zł, później pojawiła się liczba 1,20 mld zł. Opublikowane pod koniec maja niezaudytowane sprawozdanie zawierało już kwotę 1,33 mld zł. Nie można wykluczyć, że zaudytowany raport będzie wyglądał jeszcze gorzej. Co ciekawe, jeszcze po 3 kwartałach 2017 roku spółka wykazywała zysk. W samym IV kwartale odnotowano stratę na poziomie 1,5 mld zł.

 


Jakub Wilk

Content Manager i redaktor portalu FXMAG.PL. Zwolennik łączenia analizy technicznej i fundamentalnej, ze szczególnym uwzględnieniem polityki banków centralnych. Pasjonat rynku metali szlachetnych.

Przejdź do artykułów autora
Zamknij

Koszyk