• Odbierz prezent
Funt po 5,20 złotego! Kurs funta kontynuuje rajd. GBP/PLN najwyżej od 4 lat

Ostatnie tygodnie to fatalny czas dla polskiego złotego. Oczywiście jeżeli bierzemy pod uwagę siłę naszej waluty. Ciągłe osłabianie się PLN jest na rękę m.in. eksporterom. Zdecydowanie gorzej wygląda sytuacja importerów. Od początku marca kurs dolara umocnił się o 10%. Kurs euro wzrósł o ponad 6%. Kurs franka umocnił się o prawie 30 groszy. W tę tendencję nie wpisywał się do tej pory funt. Brytyjska waluta miesiąc temu zaliczyła prawie 5% przecenę. 19 marca przyniósł przełom. Od tamtej sesji kurs funta wystrzelił o 9%. Aktualnie za jednego funta musimy płacić 5 złotych i 20 groszy. To najwyższy poziom GBP/PLN licząc od grudnia 2016 roku. Dlaczego funt tak mocno się umacnia? Przecież Wielkiej Brytanii ciąży nie tylko Brexit, ale również koronawirus. Można nawet stwierdzić, że Brytyjczycy mogą ponieść ogromne konsekwencje swojej opieszałości w walce z pandemią.

Dlaczego kurs funta zaliczył dramatyczną przecenę w marcu?

Początek marca przyniósł ostrą przecenę funta. W stosunku do złotego straty były spore, ale najbardziej Wielką Brytanię dotknął spadek funta względem dolara. Funt znalazł się na najniższych poziomach od ponad 30 lat. Ostatni raz pułap i okolice 1 funta za dolara osiągnięty został za rządów Margaret Thatcher. Dokładnie miało to miejsce w 1985 roku. To był rok przełomowy, dlatego, że Żelazn Dama, jak nazywana była ówczesna premier, podjęła decyzję o pierwszych interwencjach zmierzających do umocnienia się funta. Polegały one na sukcesywnym podnoszeniu stóp procentowych. Podobnie jak i teraz otoczenie rynkowe jest bardzo ważne. Podwyżka powinna wpływać na umocnienie waluty, ale nie był tak w momencie podjęcia decyzji. Dopiero odwrót na globalnych rynkach finansowych, w tym na dolarze, przyniósł ulgę Brytyjczykom. Nigdy w historii funt nie przebił poziomu 1 dolara. 2-krotnie było bardzo blisko przełamania, a ostatnia próba miała miejsce 2 tygodnie temu. Funt tracił na wartości przez politykę realizowaną przez aktualnego premiera Pana Johnsona. Późno wprowadzona kwarantanna może znacząco odbić się negatywnie na brytyjskiej gospodarce. Dodatkowo zawieszone zostały negocjacje w sprawie Brexitu. To wszystko wywołało panikę na parach z funtem. Spadki funta zakończyły się 19 marca, czyli 3 dni po bardzo ważnym wydarzeniu.

16 marca stery w Banku Anglii przejmuje Andrew Bailey. Funt zaczyna odwracać trend spadkowy

W połowie ubiegłego miesiąca miało miejsce bardzo ważne wydarzenie. Stery w Banku Anglii oraz MPC (odpowiednik polskiej Rady Polityki Pieniężnej) przejął Andrew Bailey. Następca Marka Carneya, został bardzo dobrze przyjęty. Z resztą sam wybór poprzednika był mocno kontrowersyjny. Wcześniej Carney odpowiadał za politykę BoC (Bank of Canada), a stery w Wielkiej Brytanii przejął w związku z aferą jaka wybuchła w 2013 roku. W jaki sposób Andrew Bailey pomógł brytyjskiej walucie? Podjął decyzje takie jak podjął Fed  oraz inne istotne Banki Centralne. Nastąpiło cięcie stóp procentowych i to 2-krotne oraz pojawił się większy skup aktywów. Funt zareagował dynamicznie i dołączył do fali umacniających się względem złotego walut: dolara, euro oraz franka.

Wzrosty funta nie są przypadkowe

Kurs funta rośnie i powinien umacniać się względem złotego. Inaczej wygląda sytuacja na parze funt do dolara. GBP/USD jest specyficzną parą walutową i to jednak dolar powinien stanowić siłę przeważającą. W przypadku pary GBP/PLN sprawa jest jasna. Polska gospodarka nie jest w stanie nadgonić wizerunkowych zaległości w stosunku do funta. Co więcej, jesteśmy na etapie gdzie rynek ucieka od ryzykownych aktywów. Polski złoty do nich należy. Awersja do ryzyka nie zniknie w tym tygodniu. Zapewne aktualne otoczenie rynkowe utrzymywać się będzie jeszcze przez okres co najmniej 2 miesięcy. Przed funtem ogromna szansa do powrotu w okolice 6 złotych. To byłby niezwykły wyczyn zważywszy na to, że jest to poziom z przed referendum w sprawie opuszczenia Unii przez Wielką Brytanię.

Notowania: GBPPLN

Przejdź do wykresu
Źródło: https://pl.tradingview.com/symbols/GBPPLN/

Dawid Augustyn

Redaktor naczelny FXMAG. Prezes zarządu InField Group, współtwórca projektu TradingDot. Od 2004 roku aktywny inwestor na rynkach finansowych. Propagator klasycznych metod inwestycyjnych, autor koncepcji Foolish Money. Transakcje i analizy Dawida możesz śledzić na TradingDot

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk