• Odbierz prezent
Fundusze polskich obligacji długoterminowych na naszym radarze
fot. freepik.com

Banki ostro podnoszą oprocentowanie lokat długoterminowych. Oprocentowanie na poziomie 4% lub więcej, to już standard. Jednym z powodów jest znacząco lepsza oferta Ministerstwa Finansów - obligacji emitowanych dla osób fizycznych, niż jeszcze miesiąc temu, nie mówiąc już o ofercie sprzed kilku miesięcy. Dane z KDPW pokazują, że Polacy mogą kupić w tym miesiącu rekordową ilość tych papierów.

Jednak, jak to zwykle bywa, największy popyt pojawia się, gdy dane aktywa są już bardzo wysoko wyceniane i przyszłe zyski niekoniecznie muszą być już tak atrakcyjne, jak inne możliwości inwestycyjne. Dlatego, wyjątkowo postanowiliśmy porównać obecną ofertę ww. ministerstwa - z nielubianymi ostatnio obligacjami skarbowymi o stałym oprocentowaniu, których emisją zajmuje się …to samo ministerstwo. Dla przypomnienia, ceny niektórych z tych papierów spadły w ciągu roku ponad 30%! Trudno rozważać kupno takiego papieru (lub funduszu inwestującego w tego typu papiery), gdy na wykresie widzimy tak duże spadki. Nasz mózg emocjonalny bierze tutaj górę nad mózgiem analitycznym. A przecież każdy wie, że lepiej jednak kupić tanio i sprzedać drogo.

Bardzo popularnymi papierami detalicznymi są obligacje dziesięcioletnie, których kupony oparte są o inflację, do której dolicza się marżę. Nie dotyczy to jednak pierwszego kuponu, który jest stały. Jako alternatywę można kupić obligację o stałym oprocentowaniu o podobnym terminie wykupu lub fundusz inwestycyjny z podobną zapadalnością portfela.

Pytanie, jakie powinna zadać sobie osoba, która chciałaby bezpiecznie ulokować pieniądze, brzmi: przy jakiej inflacji w przyszłości lepiej kupić obligacje inflacyjne, a przy jakiej obligacje o stałej stopie?

Aby rozstrzygnąć to zagadnienie, należy najpierw założyć, że inflacja za rok będzie jednak wciąż wysoka – niech nadal będzie dwucyfrowa np. 12%, a następnie, w ciągu dwóch lat dojdzie do poziomu docelowego. Znajdziemy wówczas taki poziom inflacji długookresowej, przy której nie ma znaczenia, jaką obligację wybierzemy: inflacyjną, czy o stałym kuponie.

Obecnie na rynku można kupić obligację długoterminową, stałokuponową, z rentownością 6,7% w całym okresie inwestycji. Okazuje się, że obligacja detaliczna oferuje taki sam lub wyższy zwrot, jak obligacja o stałym kuponie tylko wówczas, gdy poziom wzrostu cen w latach 2025-2031 będzie na poziomie co najmniej 4,3%. Taki poziom inflacji w długim okresie będzie bardzo bolesny dla rozwoju gospodarki i nie może być przez bank centralny tolerowany przez tak długi okres. NBP ma zresztą wyznaczony cel inflacyjny na poziomie pomiędzy 1,5% a 3,5%.

Dlatego właśnie od pewnego czasu zwracamy uwagę na długoterminowe obligacje o stałym kuponie oraz fundusze inwestycyjne lokujące w tego typu papiery. Uważamy, że inflacja po 3 latach zawieruchy wróci do względnie normalnych poziomów.

Gdy RPP ogłosi koniec podwyżek (naszym zdaniem, w tym cyklu będzie jeszcze tylko jedna), ceny tych papierów wystrzelą w górę. Tak zawsze było w przeszłości. Obecny poziom stóp już działa bardzo mocno na spowolnienie akcji kredytowej, popyt konsumencki i spowolnia wzrost gospodarczy. A to pomoże opanować inflację szybciej niż nam się wydaje. Pojawiają się wręcz obawy o recesję na przełomie 2022/2023 r. Dlatego nie wykluczamy obniżania stóp procentowych już w pierwszym kwartale przyszłego roku. A spadek stóp, jaki pociągnie obniżenie rentowności obligacji stałokuponowych, dodatkowo przemawia za papierami o stałym kuponie i funduszami polskich obligacji długoterminowych, a nie za detalicznymi obligacjami inflacyjnymi.

 

Autor: Grzegorz Chłopek, Dyrektor Zarządzający, iWealth oraz Jacek Maleszewski, Dyrektor Zespołu Doradztwa, iWealth

 

Czytaj więcej na iWealth


iWealth

iWealth to niezależna firma dostarczająca usługi finansowe starannie wyselekcjonowanych Partnerów, dla zamożnych Klientów indywidualnych i instytucjonalnych. Świadcząc usługę nieodpłatnego doradztwa inwestycyjnego koncentruje się na pomocy w opracowaniu kompleksowej, spójnej strategii finansowej, precyzyjnie dopasowanej do unikatowych potrzeb, indywidualnych preferencji w zakresie ryzyka oraz doświadczenia inwestycyjnego.

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk