• Odbierz prezent
FTSE 100 Index (potocznie footsie) - co powinieneś wiedzieć o najważniejszym londyńskim indeksie?

Footsie to anglojęzyczne zdrobnienie nogi i potoczna nazwa najważniejszego brytyjskiego indeksu giełdowego. Jak zatem dać kopa FTSE100 i w najbardziej korzystny sposób uzyskać na niego ekspozycję z dźwignią? 

 

Czym jest indeks FTSE100? Czy to najważniejszy indeks giełdowy w Wielkiej Brytanii?

Zaczynamy kolejny odcinek naszego cyklu CFD od A do Z, poświęconego lewarowanym instrumentom pochodnym, którego partnerem jest Dom Maklerski X-Trade Brokers. W tym odcinku kontynuujemy temat najpopularniejszych indeksów giełdowych rozpatrywanych pod kątem tego w jaki sposób możemy uzyskać na nie lewarowaną ekspozycję i możliwość rozgrywania zarówno długich, jak i krótkich pozycji. Po krótkim omówieniu trzech najważniejszych indeksów za oceanem, wracamy do Europy, choć nie tej kontynentalnej, ale wyspiarskiej, czyli do Wielkiej Brytanii. W tym odcinku zajmę się FTSE100, czyli najważniejszym indeksem dla giełdy w Londynie (London Stock Exchange). Jak sama nazwa wskazuje, składa się on ze stu największych spółek notowanych na LSE. Mimo, że londyńska giełda jest jedną z najstarszych na świecie i za rok będzie obchodzić swój 220 jubileusz, to jednak indeks FTSE100 nie może pochwalić się tak imponującą historią, bo jego początki sięgają początku 1984 r., czyli jest on zaledwie rok starszy od amerykańskiego indeksu technologicznego Nasdaq-100. Wchodząc na rynek zastąpił ówczesny indeks 30 spółek FT30.

Indeks FTSE100, potocznie nazywany “footsie” jest kalkulowany na bazie kapitalizacji spółek pomnożonej przez współczynnik free float, czyli odsetka akcji znajdujących się w wolnym obrocie, zaokrąglonego do najbliższej wielokrotności 5. Czyli mówiąc prościej: w FTSE100 większą wagę w portfelu indeksowym może mieć spółka z niższą wyceną rynkową, ale z większym odsetkiem akcji we free floacie. W przeciwieństwie do wielu indeksów, uśredniona płynność obrotu nie jest kryterium decydującym o pozycji w indeksie. 

 

Najważniejsze spółki wchodzące w skład indeksu FTSE100 (UK500)

Czołowy indeks londyńskiej giełdy składa się ze 101 komponentów (ze względu na to, że akcje Royal Dutch Shell są notowane w dwóch klasach - A i B), większość spółek to duże międzynarodowe przedsiębiorstwa, których działalność w dużej mierze skupia się na rynkach zagranicznych, stąd też FTSE100 trudno uznać za efektywny benchmark brytyjskiej gospodarki, szczególnie że do gry dochodzi również ryzyko walutowe, bo większość spółek z indeksu jest notowana w funcie brytyjskim.

Między innymi z tego powodu FTSE100 jest znacznie mniej zmienny i podatny na długoterminowe trendy niż np. S&P500 czy niemiecki DAX. Brytyjski indeks jako jedyny z czołowych benchmarków giełdowych nie odrobił jeszcze poziomów z marca zeszłego roku, z największych pandemicznych spadków, a wcześniej latami konsolidował, z tego też względu nie jest to ulubiony indeks giełdowy wśród spekulantów. Nie ma też w nim typowo wzrostowych spółek technologicznych, 18% stanowią podmioty z sektora finansowego, kolejne 18% spółki z sektora dóbr konsumpcyjnych, a 12,5% spółki z sektora przemysłowego 

Wśród spółek, które aktualnie wchodzą w skład FTSE100 znajdziemy m.in.:

  • AstraZeneca (6,50%)
  • Unilever (5,21%)
  • Diageo [producent alkoholi] (3,96%)
  • HSBC Holdings (3,89%)
  • GlaxoSmithKline (3,57%)
  • British American Tobacco (3,07%)
  • BP (2,92%)
  • Royal Dutch Shell [Klasa A] (2,9%)
  • Rio Tinto [producent rudy żelaza, miedzi i złota] (2,89%)
  • Royal Dutch Shell [Klasa B] (2,6%)

Dziesięć największych komponentów odpowiada za 37,5% wagi całego indeksu, czyli jest on znacznie mocniej zdywersyfikowany niż np. Nasdaq-100.

 

Warunki handlu na kontraktach terminowych oraz na kontraktach CFD na FTSE100 (wielkość lota, dźwignia, depozyt zabezpieczający). Jakie są wymogi depozytowe?

To tyle podstawowych informacji na temat FTSE100. Teraz czas na szybki rzut oka na możliwości uzyskania ekspozycji na ten indeks za pomocą lewarowanych instrumentów pochodnych. Tradycyjnie już zacznę od kontraktów terminowych futures, które są też instrumentem bazowym dla kontraktów różnicowych.

Kontrakty terminowe na indeks FTSE100 są notowane m.in. na londyńskim parkiecie giełdy ICE Europe. Posiadają dziesięciokrotny mnożnik, co oznacza że wartość nominalna jednego kontraktu jest 10x większa niż jego cena. Przy kursie 6980 pkt. wartość kontraktu to 69 800 GBP. Futuresy są oczywiście instrumentami lewarowanymi, jednak poziom dźwigni może być zależny od brokera, z usług którego korzystamy. Standardowo minimalny depozyt zabezpieczający wynosi 5%, czyli efektywna dźwignia to 20:1. To oznacza, że przy kursie 6980 pkt. możemy otworzyć pozycję dysponując 3490 GBP, czyli trochę ponad 18 800 PLN na pojedynczy kontrakt. 

Na giełdzie CME odpowiednikiem tego futuresa jest E-mini FTSE100 dostępny w wersjach kwotowanych w funcie i dolarze. W obu przypadkach mnożnik również wynosi 10. Kontraktów micro futures na brytyjski indeks nie ma obecnie na rynku.

 

W przypadku kontraktów CFD dostępność instrumentów na FTSE100 jest znacznie większa - w zasadzie każdy broker kontraktów różnicowych ma w swojej ofercie CFD na brytyjski indeks, a tak naprawdę na futuresa FTSE100, bo to on jest instrumentem bazowym. Dlatego też u większości brokerów 1 lot będzie równy dziesięciokrotności kursu. Jeśli chodzi o dźwignię, to zgodnie z regulacjami ESMA może ona wynosić dla najbardziej płynnych indeksów 20:1, czyli 5% jak w przypadku futuresów.

Różnica jest jednak taka, że w przypadku CFD możemy otworzyć pozycję o minimalnym wolumenie 1/100 lota (kontraktu), czyli 1 mikro lota. Przy kursie 6980 pkt. możemy otworzyć pozycję 1 mikro lota, mając już niecałe 190 PLN, co pozwala na znacznie elastyczniejsze zarządzanie wielkością dla osób z mniejszym kapitałem. 

 

Koszty handlu na FTSE100 - futures czy CFD? Co się bardziej opłaca i w jakim horyzoncie czasowym?

Podobnie jak w przypadku kontraktów na opisywane wcześniej indeksy, tak też w przypadku derywatów na FTSE100 nie ma jednoznacznej odpowiedzi co jest lepsze. Można natomiast spróbować odpowiedzieć na pytanie co będzie korzystniejsze dla konkretnego typu tradera - futures czy CFD.

Futuresy będą wiązać się z niższymi spreadami, w przypadku CFD wiele będzie zależało od brokera i tego w jakim modelu realizuje zlecenia, trzeba się jednak liczyć z dwu-, a czasem czterokrotnie większym spreadem. W przypadku CFD u większości brokerów naliczane są też ujemne punkty swapowe za utrzymywanie pozycji pomiędzy sesjami, co będzie dodatkowym kosztem utrzymania pozycji i skłania raczej ku intradayowemu tradingowi. Kontrakty różnicowe załatwiają jednak problem związany z rolowanie kontraktów, kompensując wszelkie różnice cenowe właśnie punktami swapowymi. Ogólnie wyższe koszty handlu na CFD w przypadku największego technologicznego indeksu są jednak ceną za znacznie większą dostępność niż futuresy i wyższą elastyczność w kwestii zarządzania wielkością pozycji, szczególnie z perspektywy traderów z małym kapitałem.

 

Notowania: FTSE 100

Przejdź do wykresu
Źródło: https://pl.tradingview.com/symbols/UKXGBP/

Darek Dziduch

Project Manager portalu FXMAG, prowadzący programy "Kurs bitcoina od zera", czy satyryczno-edukacyjny "Spółki czy spod lady". Edukuje w zakresie kryptowalut, promuje inwestycje ESG i śledzi nadużycia na rynkach finansowych. Zainteresowania rynkowe łączy z wiedzą z zakresu psychologii inwestowania, którą przemyca do swoich tekstów i nagrań

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk