• Odbierz prezent
Flash crash na rynku złota! Czy warto już ciąć straty?

Od lata zeszłego roku, gdy najtrudniejszy moment pandemii został przezwyciężony, zwolennicy złota nie zaznali spokoju. Od szczytów na poziomach 2063,55 dolarów, kurs osunął się na poniżej 1700 $. Obawy inflacyjne wywindowały cenę nieco ponad 1900 $. W najlepszym wypadku portfel inwestora, który kupił złoto rok temu, osiągnął wynik -7,9%.

Od 1900$ cena stopniowo się osuwała, by wreszcie pod koniec zeszłego tygodnia zaliczyć flash crash. Złoto traciło około 6%, a srebro, jak zwykle więcej, bo aż 10%.


Powodem zaskakującego spadku były mocne dany z amerykańskiego rynku pracy. To umocniło inwestorów w przekonaniu, że FED „podejmie znaczące kroki” w kwestii polityki pieniężnej. Z tego samego powodu wzrosła rentowność amerykańskich obligacji.


Wyższe oprocentowanie to zawsze zła wiadomość dla złota. Wyższy przychód z przynoszących odsetki obligacji, czyni „bezodsetkowe” złoto mniej atrakcyjnym. Dodatkowo zauważyć należy, że złoto mimo wysokiej stopy inflacji oraz niskiej rentowności obligacji nie było szczególnie pożądanym instrumentem.

Opinia analityka na temat aktualnej sytuacji złota

Ipek Ozkardeskaya, główny analityk Banku Swissquote zauważa, że linia pięćdziesięciodniowej średniej spada poniżej średniej dwustudniowej. „Prędkość, z jaką inwestorzy upłynniali swoje zasoby złota po publikacji danych z rynku pracy, robiła wrażenie” Ponadto zaznacza, że między 1680, a 1700 $ buduje się na wykresie krótkoterminowe wsparcie.

Historia poprzednich flash crashy na złocie

Spójrzmy na poprzednie flash crashe na rynku złota. Jakie były ich przyczyny? „Nihil novi!”


W czerwcu tego roku rynek również gwałtownie zareagował na zapowiedzi FEDu o przynajmniej dwukrotnym podnoszeniu stóp do 2023 roku. Co ciekawe złotu nie pomogły wtedy nawet wzmacniające dane z rynku pracy.


Gwałtowny spadek mogliśmy obserwować także na początku roku, w pierwszych dniach stycznia. Zbiegło się wtedy jednak wiele okoliczności – korekta na Bitcoinie, która wzmogła ostrożność inwestorów oraz mocniejszy ruch amerykańskich obligacji.


Bardziej dotkliwy flash crash miał jednak miejsce w listopadzie 2020, kiedy cena spadła o 100$. Zainicjowało go czteromiliardowe zlecenie sprzedaży, a podtrzymały dane z rynku pracy i spadek rentowności obligacji. Technicy podkreślali jednak, że to właśnie zlecenie, a nie dane makro odegrało znaczącą rolę - sprowokowało ono bowiem gęsto ustawione na ówczesnych poziomach cenowych stop lossy. 


Reasumując: Złoto wydaje się być najbardziej wrażliwe na informacje ze strony FEDu, dane z rynku pracy oraz rentowność obligacji. Najlepszy czas dla złota, czyli moment, gdy oczekiwania inflacyjne były największe, zdaje się być już za nami. Sytuacja na wykresie pokazuje, że jesteśmy w średnioterminowym trendzie spadkowym.

Notowania: ZŁOTO

Przejdź do wykresu
Źródło: https://pl.tradingview.com/symbols/GOLD/

Maria Turek

Absolwentka finansów i rachunkowości. Pasjonatka inwestowania fundamentalnego oraz algorytmicznego. 

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk