• Odbierz prezent
1. Jak powinny wyglądać dobre relacje inwestorskie prowadzone przez spółkę akcyjną notowaną na GPW?

Wywiad z prezesem InnerValue, Wojciechem Iwaniukiem

1. Jak powinny wyglądać dobre relacje inwestorskie prowadzone przez spółkę akcyjną notowaną na GPW

Nie ma jednego uniwersalnego modelu relacji inwestorskich dla spółek notowanych na giełdzie. Oczywiście pewne podstawowe kwestie są uregulowane poprzez przepisy prawa i regulaminy tworzone przez GPW, które są zbliżone dla NewConnect i głównego rynku. Moim zdaniem, aby

skutecznie komunikować się z inwestorami, trzeba znaleźć odpowiednią formułę dla każdej spółki. W inny sposób komunikują się firmy przemysłowe, gdzie kluczowe będą twarde informacje finansowe, a w inny np. spółki z branży drug discovery, które zajmują się poszukiwaniem nowych leków. Ważne w komunikacji jest, aby spełniać najwyższe standardy, w miarę możliwości być otwartym i konsekwentnym w komunikacji. W życiu i biznesie, aby odnieść sukces, trzeba być optymistą. W relacjach inwestorskich w tym obszarze trzeba zachować pewien umiar, ponieważ rynek rozliczy każdą naszą porażkę.

2. Czy jest jakaś spółka na GPW, którą można stawiać za wzór dobrze prowadzonych relacji inwestorskich?

Po pierwsze chciałem powiedzieć, że poziom komunikacji najlepszych polskich spółek w mojej ocenie nie odbiega od poziomu w krajach zachodnich. Jeżeli porównamy prezentacje wynikowe dużych polskich technologicznych firm ze spółkami z NASDAQ, to nie mamy się czego wstydzić. To ważne, że spółki bardzo poważnie podchodzą do swoich obowiązków. Mamy w Polsce szereg rankingów i zestawień, które oceniają komunikację spółek giełdowych. To, co na pewno rzuca się w oczy, to fakt, że najwyższa ocena jakości relacji inwestorskich jest skorelowana z dobrą sytuacją w biznesie danej firmy. Nie powinno to też do końca dziwić, ponieważ skłonność do przekazywania szeroko pojętej informacji o sukcesach jest znacznie większa. Również ocena inwestorów jest znacznie bardziej łaskawa w momencie, w którym rośnie biznes i kurs spółki.

3. Jak mocno relacje inwestorskie mogą pomagać w wycenie danego podmiotu? Czy są jakieś przykłady spółek, które, pomimo kiepskiej sytuacji finansowej, były w stanie utrzymać się na rynku m.in. dzięki dobrze prowadzonej komunikacji z inwestorami?

Komunikacja z rynkiem jest kluczowa dla wyceny danej firmy. Bez niej nie jesteśmy w stanie nic powiedzieć na temat jej przyszłości, wypłaty dywidendy, potencjalnych przejęć i ogólnie strategii rozwoju. Cytując jednego z inwestorów, „Każda firma warta jest tyle, ile w danym momencie ktoś chce za nią zapłacić lub tyle, ile warta jest jej przyszłość, a ta jest zawsze niepewna”. Bez niezbędnych informacji nie jesteśmy w stanie oszacować, co może wydarzyć się w przyszłości. Natomiast jak duży jest ten wpływ, pomimo prowadzonych badań, jest ciężko powiedzieć, ponieważ na wycenę spółki wpływa również szereg innych czynników, takich jak np. koniunktura giełdowa czy gospodarcza.

4. Branża biotechnologiczna jest specyficzna i obarczona ogromnym ryzykiem. Spółki niejednokrotnie latami mogą nie generować przychodów z tytułu działalności operacyjnej. Czy w przypadku tej branży komunikacji z inwestorami jest prowadzona inaczej, w bardziej "delikatny" sposób?

Jest to jedna z branż, dla której komunikacja jest szczególnie ważna. Dzieje się tak z dwóch powodów. Po pierwsze istotna jest edukacja inwestorów. Osoby kupujące papiery takich spółek często nie mają nic wspólnego z badaniami naukowymi w obszarze poszukiwania leków. Z tego powodu ich przygotowanie do oceny szans powodzenia takiego projektu jest niewielkie. Trzeba dać im odpowiednie narzędzia, aby mogli podjąć racjonalną decyzję. Druga kwestia to cykl prowadzonej komunikacji. O ile dla spółek, które generują przychody i zyski, najważniejsze w komunikacji jest zaprezentowanie wyników finansowych, o tyle w przypadku komunikacji spółek biotechnologicznych poruszają się one w rytm badań naukowych i kroków milowych.

5. Akcje Gaming Factory od debiutu wystrzeliły praktycznie w kosmos. Po tygodniu pojawił się już pierwszy zgrzyt i notowania zostały zawieszone z powodu braku publikacji raportu za I kwartał 2020 r. Czy i jak tego typu sytuacje odbijają się na rynkowym kursie?

W obronie Gaming Factory powiem, że ten zgrzyt wynikał z faktu wprowadzenia pewnych regulacji tzw. Covid-owych, które miały wyjść naprzeciw spółkom i wydłużyć możliwy okres raportowania. W przypadku Gaming Factory zadziałało to na niekorzyść firmy, która była przekonana o braku konieczności publikacji raportu za pierwszy kwartał. Na plus spółki natomiast zadziałało na pewno bardzo szybko opublikowane oświadczenie zarządu i sprawne przesłanie raportu za Q1 2020. Notowania akcji spółki jeszcze tego samego dnia zostały przywrócone.

Artykuł jest dostępny dla czytelników magazynu FXMAG.

Chcesz uzyskać dostęp do artykułu?


Dawid Augustyn

Redaktor naczelny FXMAG. Prezes zarządu InField Group, współtwórca projektu TradingDot. Od 2004 roku aktywny inwestor na rynkach finansowych. Propagator klasycznych metod inwestycyjnych, autor koncepcji Foolish Money. Transakcje i analizy Dawida możesz śledzić na TradingDot

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk