• Odbierz prezent
Fatalne dane podcięły skrzydła kursowi funta. Mocniejszy juan. Miks sygnałów na koniec tygodnia

Nie gaśnie optymizm po podpisaniu umowy handlowej pomiędzy USA a Chinami, co miało miejsce w środę. Nie przeszkadzają w tym nawet spekulacje, jakoby Chińczycy mieli być dość sceptyczni, co do otwarcia negocjacji umowy drugiej fazy w perspektywie najbliższych miesięcy. Sentyment podbiły nocne dane nt. dynamiki PKB za IV kwartał, a zwłaszcza grudniowe publikacje nt. produkcji przemysłowej i sprzedaży detalicznej.

Lepsze odczyty zwiększają szanse, że chińska gospodarka uniknie wyraźniejszego spowolnienia za sprawą wojny handlowej

(jej efekty przychodzą z pewnym opóźnieniem). Z kolei po drugiej stronie, czyli w USA, wczoraj mieliśmy pozytywne zaskoczenie w danych nt. sprzedaży detalicznej, oraz indeksie Philly FED. Kompilacja tych dwóch tematów dała i mocnego juana, ale i też równie silnego dolara na większości zestawień z innymi walutami. Już wcześniej pisałem, że USD potrzebuje teraz pozytywnych zaskoczeń w danych, jeżeli ma powrócić do trendu wzrostowego. Pytanie, zatem jaki będzie wydźwięk dzisiejszych odczytów z USA – na tapecie mamy produkcje przemysłową i nastroje konsumenckie.

Na mocniejszym juanie próbują korzystać waluty Anypodów (dolar australijski AUD i nowozelandzki NZD),

które w ostatnich dniach był słabsze. Niemniej bez ucięcia spekulacji wokół możliwej obniżki stóp przez RBA na początku lutego, o większym odbiciu kursu dolara australijskiego AUD możemy raczej tylko pomarzyć. W Europie słabsze jest euro, chociaż wczorajsze sygnały z EBC (zapiski z grudniowego posiedzenia, oraz wystąpienie Christine Lagarde) zapowiadają raczej bierną postawę decydentów w najbliższych miesiącach, a to raczej dobrze. Fatalne dane nt. sprzedaży detalicznej na Wyspach podcięły natomiast skrzydła kursowi funta, który ostatnio radził sobie lepiej pomimo rozczarowania niską inflacją za grudzień. W obliczu rosnącego prawdopodobieństwa cięcia stóp przez Bank Anglii już 30 stycznia (przekroczyło ono 65 proc.) funtowi może być jednak trudno zebrać się do wzrostów.

Nota prawna


Marek Rogalski

Główny analityk walutowy w Domu Maklerskim BOŚ. Ekspert w dziedzinie tematyki związanej z rynkiem FX – swoje długoletnie doświadczenie zdobywał pracując w czołowych domach maklerskich w Polsce (z DM BOŚ związany od 2009 r.), prywatnie inwestor giełdowy od 1994 r. Zdobywca szeregu nagród na najlepiej typującego analityka (Puls Biznesu), ceniony komentator bieżących wydarzeń w ogólnopolskich mediach. 

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk