• Odbierz prezent
Euro mozolnie, ale do góry (27.10.2020)

Tydzień na eurodolarze upłynął pod znakiem mozolnego odrabiania strat przez wspólną walutę, które dosyć niespodziewanie pojawiły się w miniony piątek, gdy to eurodolar spadł o ponad figurę, do poziomu 1,18, w niecałe 3 godziny. Jednak ruch ten okazał się tylko szumem w ogólnym trendzie, który jednak premiuje ruch eurodolara do poziomu 1,20, a więc górnego ograniczenia konsolidacji. Brakuje to niego jeszcze 50 pipsów. Szukając przyczyn umocnienia euro należy odnieść się ogólnie do nastawienia inwestorów do przyszłości, które uległo poprawie od momentu publikacji pierwszych pozytywnych informacji odnośnie do skuteczności szczepionki przeciwko COVID-19. Te informacje są już w cenach, ale doszło do tego uspokojenie sytuacji politycznej w USA związane z procesem przekazywania władzy do prezydenta-elekta J. Bidena, a FOMC w minutkach po posiedzeniu potwierdził adekwatność akomodacyjnej i luźnej polityki pieniężnej. Nie bez znaczenia dla wspólnej waluty jest też poprawa na froncie walki z pandemią – dynamikę zachorowań udało się zmniejszyć bądź wypłaszczyć, a ryzyka całkowitych lockdownów gospodarek strefy euro zmniejszyły się. W końcówce tygodnia też, ze względu na Święto Dziękczynienia, mniej aktywni są inwestorzy amerykańscy, co widać było we względnym marazmie notowań indeksów.

Złoty wcześniej mocno korzystał ze spadku awersji do ryzyka, ale jednocześnie tak duże umocnienie mogło być też dyskontowaniem zmniejszającego się ryzyka narodowego lockdownu. Obecne dane o zachorowaniach, jakkolwiek spore (po kilkanaście tys. dobowo) znacznie odbiegają od szczytu sprzed parunastu dni, a zamiast zamykania gospodarki będziemy mieli jej stopniowe otwieranie. Za to przed złotym jeszcze seria fatalnych danych makro za listopad. Pewnie też już mocno w cenie, ale też w cenie jest spadek ryzyka pandemicznego, ale nie na tyle, aby kurs EUR/PLN wrócił poniżej poziomu 4,40. Raczej pozostanie bliżej 4,50, a póki co zakres wahań to 4,45-4,50. Zwrócić też należy uwagę na ryzyko polityczne, ale to międzynarodowe – weto do unijnego budżetu wyrażone przez Polskę i Węgry może nabierać na znaczeniu przed unijnym szczytem zaplanowanym na 10 grudnia.


MM Prime TFI

MM Prime TFI S.A. jest niezależnym towarzystwem funduszy inwestycyjnych, opierającym się w pełni na polskim kapitale. Towarzystwo nie należy do żadnej kapitałowej grupy bankowej czy ubezpieczeniowej - jego założycielami są członkowie zarządu oraz rady nadzorczej spółki. Akcjonariuszami są także zarządzający funduszami, co stabilizuje politykę inwestycyjną firmy. MM Prime TFI S.A. zarządza funduszami inwestycyjnymi zamkniętymi o zróżnicowanych klasach aktywów.

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk