• Odbierz prezent
Ekspansja zagraniczna, czy warto?

W naszej działalności wspieramy polskie jak i zagraniczne firmy, także z branży finansowej, w ekspansji zagranicznej na rynki w Unii Europejskiej i poza nią.

Wielu przedsiębiorców zadaje sobie pytanie czy warto? W takiej sytuacji zawsze odpowiadam, że warto. W rozmowach z naszymi klientami zauważyliśmy, że główną barierą np. dla polskich firm, ale także tych zagranicznych, we wchodzeniu na inne rynki jest bariera psychologiczna. Managerowie z góry zakładają, że wyjście ze swoimi usługami poza granice własnego kraju, zwłaszcza w branży finansowej, musi wiązać się z wysokimi kosztami i obarczone jest wysokim ryzykiem. Bez nawet robienia jakiś podstawowych szacunków pomysł taki jest od razu skreślany. Tymczasem z naszego doświadczenia wynika, że dzieje się to często za szybko.

Często zapominamy o tym, iż bariery wejścia, na wspólnym unijnym rynku są albo powinny być co do zasady niewielkie. Z perspektywy działalności gospodarczej, prowadzenie biznesu i sprzedawanie swoich usług w Warszawie nie powinno różnić się od sprzedawania swoich usług w Bukareszcie, Frankfurcie czy Madrycie. Z założenia powinniśmy traktować Polskę jako jedno z takich „województw” na wspólny europejskim rynku.

Oczywiście nie chcę powiedzieć, że prowadzenie działalności w Polsce nie różni się niczym od prowadzenia działalności np. w Niemczech, albo że każdą firmę, którą stać na prowadzenie działalności w Szczecinie będzie stać na prowadzenie działalności w Madrycie. Jednak przy odpowiednim „set up” organizacyjnym i prawnym koszty można „ustawić” na rozsądnym poziomie.

Jak to zrobić? Przede wszystkim sprzedaż swoich usług za granicą w większości przypadków nie wymaga kosztownego procesu tworzenia odrębnego podmiotu. Najczęściej wystarczy w bardzo szybki i prosty sposób ustanowić w innym kraju swój oddział lub przedstawicielstwo. Niejednokrotnie działalność można prowadzić za granicą całkowicie zdalnie. Pozwalają na to właśnie unijne przepisy.

Niewiele osób zdaje sobie sprawę, że w Unii Europejskiej większość usług regulowanych, takich jak np. usługi inwestycyjne czy płatnicze, objęta jest tzw. „paszportowaniem”. W sytuacji, gdy już posiadamy licencję na prowadzenie np. działalności maklerskiej albo na świadczenie usług płatniczych w Polsce, możemy tą działalność prowadzić także w innych krajach unijnych, bez konieczności uzyskiwania tam osobnych licencji. Co więcej, korzystając z unijnego paszportu, możemy tam otwierać biura, zatrudniać ludzi i reklamować się.

Jeżeli potrzebujemy licencji na prowadzenie regulowanej działalności na rynku finansowym, to także nie powinniśmy ograniczać naszego wyboru do rodzimego kraju. Uzyskanie bowiem licencji w innym kraju bywa szybsze i tańsze i także umożliwia nam prowadzenie działalności w całej Unii Europejskiej. Co więcej fakt, że mamy licencję w jednym kraju nie ogranicza nas w postawieniu centrum operacyjnego w innym kraju, zatrudnieniu tam ludzi. Możemy więc wybrać kraj, gdzie uzyskanie licencji jest tańsze i szybsze, a pracowników zatrudniać w krajach, gdzie koszty pracy są tańsze. Projektowaliśmy z powodzeniem takie procesy dla naszych klientów.

Artykuł jest dostępny dla czytelników magazynu FXMAG.

Chcesz uzyskać dostęp do artykułu?


Paweł Frańczak

Adwokat/ Managing Partner w PFLaw

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk