• Odbierz prezent
Efekt aureoli, czyli dlaczego lubimy słuchać bzdur

„Nie oceniaj książki po okładce, człowieka po wyglądzie, piosenki po tytule” radzi znane przysłowie. W przeciwnym razie wpadasz w błąd poznawczy, który nie pozwala w sposób obiektywny poznawać ludzi czy zjawisk takimi, jakimi rzeczywiście są, a nie na jakie wyglądają. W codziennym życiu zdarza nam się to jednak robić, choć w sposób całkowicie niemal automatyczny, poza kontrolą naszego systemu racjonalnego myślenia.

Przykłady

Widząc atrakcyjnego, modnie ubranego i zadbanego człowieka, nasz mózg podpowiada nam, że jest on godny zaufania, inteligentny i cieszy się dobrym zdrowiem, choć to wszystko może być nieprawdą. Chętniej wysłuchamy co ma do powiedzenia czy spełnimy jego prośbę, niż gdyby ta sama sytuacja zdarzyła się w przypadku kogoś zaniedbanego, ubranego w znoszone ubrania czy choćby dziwnie się zachowującego.

Podczas rozmowy kwalifikacyjnej możemy zostać niezasłużenie odrzuceni tylko z powodu szczegółu niezwiązanego z kwalifikacjami (np. spoconych ze stresu rąk).

Szybciej sięgniemy w supermarkecie po nieznany dotąd towar tej firmy, którą znamy już z dobrych wspomnień podczas korzystania z innego jej produktu, który wrył nam się w pamięć. Na przykład, używając z zadowoleniem telefonu firmy Apple, sięgniemy raczej po iPada tej samej marki niż po tablet konkurencji.

Tak objawia się na co dzień, wywodzący się z psychologicznych obserwacji, tzw. efekt aureoli, który w literaturze pojawia się również pod nazwą „efektu halo”. Co ma jednak wspólnego tego typu stereotypowe myślenie i zachowanie, warunkowane wpływem dość pobieżnego postrzegania ludzi czy obiektów, z rynkiem finansowym? Odpowiedzieć na to pytanie ma poniższy tekst.

Efekt aureoli w odniesieniu do innych osób to tendencja do automatycznego oceniania ich osobowości na podstawie znajomości tylko jednej wybranej cechy, często tylko na podstawie pierwszego wrażenia. Wyróżnia się przy tym „anielski efekt” - gdy przypisujemy w ten sposób pozytywne właściwości (np. ma wysokie stanowisko, więc uważany jest za mądrego, zdolnego, kompetentnego) oraz „szatański efekt”, gdy negatywnie oceniamy jakąś osobę (odwrotnie do powyższego – ma wysokie stanowisko więc pewne jest wyniosły, surowy, zarozumiały). W ten sposób odbywa się transfer naszych odczuć, uprzedzeń, przekonań co do jednego zaobserwowanego atrybutu na inne, niezwiązane z nim cechy.

Określenie „aureola” bierze się w tym wypadku ze skojarzeń z obrazami portretującymi świętych, którym zwykle dorysowywano nad głową świecący otok, mający wyróżniać ich zacne cechy charakteru. Adekwatnie, diable rogi można przypisać szatańskiemu efektowi aureoli. Myślenie o tym błędzie postrzegania w kategoriach tych dwóch symboli ułatwia znajdowanie takich działań w nas samych, a więc i zastosowanie korekty w zachowaniu i ocenie.

Ten sam efekt odnajdziemy w odniesieniu do produktów, firm, organizacji, brandów. Nie bez powodu marketingowcy budują lojalność marek właśnie w oparciu o przywiązanie konsumentów do jednego tylko produktu czy usługi.

Powstanie konceptu aureoli przypisuje się amerykańskiemu psychologowi Edwardowi Thorndike’owi, który w 1920 zaobserwował oficerów wojskowych etykietujących w tendencyjny sposób podkomendnych. Kiedy niższy szarżą był atrakcyjny fizycznie, bez głębszego poznania tej osoby, oficerowie uważali go za mądrzejszego, zdolniejszego, mającego cechy przywódcze, choć tak naprawdę mógł być wojskowym fajtłapą.

Artykuł jest dostępny dla czytelników magazynu FXMAG.

Chcesz uzyskać dostęp do artykułu?


DM BOŚ

Polskie biuro maklerskie założone w 1995 przez Bank Ochrony Środowiska. Siedziba i centrala DM BOŚ znajduje się w Warszawie, a oddziały terenowe – w 18 miastach Polski

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk