Publikacja: -
Wydarzenie: -
Pilne
FxMag Partner

7 rzeczy, których nikt Ci nie powie o handlowaniu na Forex

FxMag
Z artykułu dowiesz się:

- Jak ma się rzeczywiste życie tradera do mitów

- Co różni zawodowców od amatorów

- Czego potrzrebujesz by stać się profesjonalistą

Nial Fuller - 7 Things No One Will Tell You About Forex Trading

 

Jest wiele aspektów handlu, które pozostają tematem tabu. Jest to widoczne zwłaszcza, gdy niektórzy brokerzy, producenci drogich systemów tradingowych, czy ktokolwiek inny mają określony interes w utrzymywaniu Twojej wiedzy na temat niektórych, istotnych rzeczy związanych z Forexem na niskim poziomie. Właściwie, niewielu ludzi w forexowym spektrum powie Ci o tych niezbyt wygodnych wymiarach stawania się profesjonalnym traderem i to właśnie jest celem tego artykułu.

 

  1. Nie trzeba być wyjątkowo inteligentnym, aby osiągnąć sukces

Być może jednym z największych przesądów odnośnie profesjonalnych traderów jest to, że są oni pojmowani jako wyjątkowo mądrzy i inteligentni, z umysłami nie z tej planety, którzy mają ponadludzkie zdolności do zarabiania na rynkach finansowych. Nie jest to jednak prawda – wielu odnoszących sukcesy w tym wymiarze w rzeczywistości często nawet nie uczęszczała na studia lub ich nie skończyła. Właściwie, odnoszenie sukcesów w tradingu jest podyktowane bardziej czynnikiem psychologicznym niż technicznym, czy analitycznym. Nie potrzeba dyplomu, aby być profesjonalnym forexowym handlowcem i na pewno nie potrzeba do tego głębokiej wiedzy na temat rachunku różniczkowego.

Nie bądź więc zbytnio przytłoczony przez nieskończone ilości skomplikowanych systemów tradingowych i groźnie wyglądających wskaźników, które wyglądają jakby potrzebowały Einsteina do ich zrozumienia. Potrzebujesz emocjonalnej inteligencji i zdolności do panowania nad sobą w obliczu ciągłych rynkowych pokus, a do tego nie trzeba być matematykiem, czy ekonomistą – wyższe wykształcenie nie ma związku z tradingowym sukcesem.

 

  1. Ludzie nie mają naturalnych predyspozycji do tradingu

O ile prawdą jest, że niektóre osoby mają odrobinę lepsze predyspozycje do bycia odrobinę lepszymi w tradingu, o tyle prawdą jest również, że to głównie odpowiedniego nastawienia i nawyku brakuje ludziom do cieszenia się ze stale wypłacanych zysków. Właściwie, brak tych cech sprawia, że jesteśmy jako istoty ludzkie z natury na straconej pozycji.

Ewolucja potrzebowała dużo więcej czasu na wyrobienie w mózgu pewnych prymitywnych instynktów samozachowawczych niż na rozwinięcie bardziej złożonych funkcji myślowych, które ewoluowały dopiero w ostatnich czasach, a to właśnie tych drugich potrzebujemy do efektywnego tradingu. Gdy na linii ognia są nasze realne środki, nasz mózg w zasadzie zachowuje się jakby ktoś lub też jakieś zwierzę, chciało ukraść cały pokarm, nad którego zdobyciem tak mocno pracowaliśmy. Zatem, gdy tracimy pokarm (a w tym przypadku pieniądze), stajemy się bardziej emocjonalni, gdyż nieświadomie zdajemy sobie sprawę, że stratę będziemy musieli odpracować i dodatkowo czujemy głód. Gdyby to były czasy osadnictwa jaskiniowego, to taka sytuacja pewnie zmusiłaby nas do wyjścia z jaskini i polowania na inne zwierzę, w przeciwnym wypadku - umarlibyśmy z głodu.

Przewińmy dalej, kilka tysięcy lat do przodu i znajdziemy się w XXI wieku, siedząc przy komputerach i starając się zarobić pieniądze, klikając myszką. W czasach komputerów i obecnej technologii żyjemy dopiero około pięćdziesięciu lat, a możliwość tradingu przez internet pojawiła się jeszcze później. Przez to właśnie nasz umysł w trakcie handlowania podsyła nam sygnały w taki sam sposób jak w dawnych czasach i to jest właśnie główny powód, dla którego po stracie na rynku od razu chcemy zająć kolejną pozycję i ją odrobić, lub też dlaczego wychodzimy z ekstremalnie ryzykownymi operacjami zaraz po dużym zysku. Aby to przezwyciężyć, musimy używać swoich najbardziej zaawansowanych obszarów mózgu, takich jak kora przedczołowa, które w ostatnim czasie są bardziej rozwinięte i bardziej dopasowane do procesu planowania i do trzymania się z dala od krótkoterminowych pokus na rzecz długoterminowych zysków.

Potrzeba świadomego wysiłku do sukcesu na rynkach – nie można myśleć, że wystarczy handlować jak się chce, bez odpowiedniego planu i logiki swoich działań. Jeśli handlujesz w ten sposób, jak wiele osób, to najprawdopodobniej używasz tych instynktownych obszarów mózgu, zamiast tych bardziej zaangażowanych i rozwiniętych, które wymagają świadomego nakładu pracy umysłowej, aby działały.

 

  1. Zawodowcy nie myślą procentowo

Jednym z największych sekretów handlu jest to, że wynik procentowy tak naprawdę nie ma znaczenia. Wystarczy pomyśleć: gdy ktoś mówi, że zarobił 100% na swoim koncie w poprzednim roku... to co to tak naprawdę oznacza? Procenty nie są istotnym środkiem pomiaru wydajności, bo ta sama liczba może oznaczać, że jakiemuś nowicjuszowi po prostu poszczęściło się na rynku i zamienił 100 dolarów w 200, i ta sama liczba może oznaczać, że forexowy profesjonalista trzymał się swojego planu i na koniec roku osiągnął pokaźny zysk, również podwajając zainwestowany kapitał. Dlatego właśnie wyniki procentowe nie znaczą absolutnie nic w świecie tradingu – a to dlatego, że są zależne od wielu zmiennych.

Aby wyjaśnić to odrobinę lepiej – profesjonaliści raczej nie mają w zwyczaju prezentować udziałowcom swojej rocznej wydajności, zazwyczaj podchodzą do zysków w ujęciu miesięcznym, wypłacają swoje zyski regularnie i z nich żyją. Ponieważ nie przetrzymują zysków na koncie, ich stan konta najpewniej nie jest dobrym odzwierciedleniem skumulowanych zysków z danego roku. Profesjonaliści nie śledzą swojego konta non-stop określając „ile procent są do przodu” - ich konta będą raczej miały zmienne salda, zależne nie tylko od zysków i strat, ale właśnie od tego ile z konta zostało wypłacone.

W rzeczywistości wielkość konta i procentowa stopa zwrotu są raczej dowolne w profesjonalnym tradingu. Znacznie lepszym wyznacznikiem jest stosunek ryzyka do zysku, czyli jak wiele należało zaryzykować, aby osiągnąć dany zysk. To byłby znacznie lepszy sposób na porównywanie efektywności tradingu wielu osób. Zatem profesjonaliści będą myśleć wyłącznie w ujęciu ryzyka i zysku

 

  1. Potrzeba wiele czasu, aby osiągać sukces

Najprawdopodobniej ciężko usłyszeć tego typu slogan w większości forexowego otoczenia. Większość brokerów i osób sprzedających „magiczne i cudowne” systemy tradingowe chce, abyś myślał, że handel na Forexie jest banalnie prosty, i że po chwili można traktować rynek jako główne źródło zarobku.

Oczywiście nie należy się zniechęcać, bo oczywiście jest możliwe pełnoetatowe zarabianie na rynku – wiele osób w ten sposób żyje. Te osoby, które faktycznie zarabiają poświęciły wiele godzin na naukę i popełniły wiele błędów na starcie, które to dopiero pozwoliły im wejść na jaśniejszą, „wygrywającą” stronę rynku. Ponadto te osoby musiały zawsze być chętne do szukania odpowiedzi na swoje problemy i do wprowadzania tych rozwiązań w życie – a często były to nie tyle problemy techniczne, a psychologiczne, które blokowały możliwość wcześniejszego zysku.

W mojej opinii każdy jest w stanie zostać pełnym sukcesów traderem, jeśli tylko jest chętny, by poświęcić temu odpowiednią ilość pracy. Trzeba jednak świadomie podjąć na tyle wysiłku, by zajmować pozycje tylko gdy jest się przygotowanym i nie ryzykować więcej niż możesz przy danej pozycji. Dla większości jednak stosowanie się do tych reguł jest praktycznie niewykonalne.

Trading nie jest dla każdego. Nawet jeśli jesteś w stanie zarobić na życie na rynkach, to nie jest typowa, ośmiogodzinna praca i nigdy tak naprawdę nie wiadomo ile zarobisz w danym miesiącu. Duża część ludzi, a właściwie to większość, czuje się niekomfortowo z tego typu niepewnością. Z tego powodu traderzy lubią sobie ustalać miesięczne cele z dokładną kwotą spodziewanego zysku. Nie w taki sposób jednak działa rynek – trzeba działać zgodnie ze swoimi największymi możliwościami i zgarniać każdy przychód, który jest w zasięgu. Naturalnie, w profesjonalnym tradingu występują zarówno miesiące z dużymi zyskami, jak i miesiące które ledwo wychodzą na zero, lub nawet miesiące stratne.

 

  1. Skuteczny trading może być czasem nudny

Raczej powyższego stwierdzenia nie można usłyszeć zbyt często. Obecnie wielu ludzi po prostu zakłada, że życie profesjonalnego tradera jest przepełnione niesamowitością i wypełnione sportowymi samochodami czy superaktywnym stylem życia. Nie jest to zawsze rzeczywistością.

Naturalną konsekwencją profesjonalnego tradingu, który wymaga dyscypliny, posiadania planu, etc., jest to, że raczej nie doświadczy się wielkich wzlotów i wielkich upadków, jak w przypadku nowicjuszy na rynku, którym bardzo łatwo przychodzi wyzerowanie swojego konta. Zamiast tego, profesjonalista rzadko będzie zaskoczony jakimkolwiek rezultatem – wygraną, przegraną czy remisem. Profesjonalista zawsze jest przygotowany na każdy możliwy wynik zanim jeszcze utworzy pozycję.

Nie znaczy to, że bycie profesjonalnym traderem nie jest zabawą i świetnym stylem życia. Po prostu wygląda to trochę inaczej niż większość osób oczekuje. W rzeczywistości trading, jeśli prowadzony w odpowiedni sposób, powinien być na tyle nieemocjonalny, na ile nieemocjonalne jest chodzenie do pracy z dnia na dzień. Nie każdy dzień w pracy jest super-ekscytujący, prawda? Gdy już dotrzesz do momentu w którym wyeliminujesz wszelkie emocje ze swojego handlu, nie czujesz podwyższonego ciśnienia za każdym razem, gdy tworzysz nową pozycję na rynku i nie wpadasz w złość po każdy nieudanym wejściu – jesteś na dobrej drodze.

 

  1. Im bardziej potrzebujesz zarobić na Forexie, tym trudniejsze to będzie

Pewnie największym powodem, dla którego tak wielu traderów traci pieniądze w długim czasie jest to, że naciskają na siebie odrobinę za mocno, aby zyskać. Już na samym początku tradingowej przygody każdy powinien pogodzić się z tym, ze strata to zawsze wina tradera – nigdy brokera czy kogoś, kto podpowiedział „kupuj Euro, sprzedawaj Dolara”. Należy sobie uzmysłowić, że straty nie są winą kogoś innego, a jedynym prawdziwym przeciwnikiem na rynku jesteś Ty sam, czyli różnego rodzaju zmienne myśli latające po twojej głowie.

Większość traderów wchodzi na rynek ponieważ myślą, że jest on łatwym sposobem na szybkie zarobienie pieniędzy, porzucenie pracy i życie na plaży. Niestety, rzeczywistość jest jak zwykle lekko odmienna i jest swego rodzaju paradoksem - im bardziej chcesz i potrzebujesz pieniędzy z rynków, tym mniejsze szanse że je tam znajdziesz. Podczas gdy entuzjastyczne podejście do tradingu jest jak najbardziej wskazane, większość początkujących za bardzo pozwala tym emocjom wpływać na ich decyzje. Ekscytacja przy wejściu na rynek oznacza emocjonalne podejście, które objawia się tym, ze nie chcesz czekać dwóch lat i patrzeć jak saldo rośnie w porządnym tempie, a zamiast tego oczekujesz bardzo szybkich zwrotów co tydzień, tworzących z Ciebie milionera. Ale znów, ta druga opcja jest niemożliwa, i tego typu emocje sprawiają, że najzwyczajniej tracisz. Wystawiasz się na sztuczną, stworzoną przez siebie presję zarobku, co skutkuje wymuszonymi wejściami na rynek i niezmiernie wysoko podejmowanym ryzykiem.

Zarobić możesz więcej poprzez handlowanie odpowiednio rzadziej, ponieważ z dłuższej perspektywy Twoja zdolność do rozważnego wyszukiwania pozycji o wysokim prawdopodobieństwie będzie z czasem coraz bardziej wyklarowana i będziesz w sposób naturalny mógł odfiltrować z wykresów potencjalne możliwości wejścia, które mają niewystarczające szanse sukcesu. Jednak, dopóki nie wyszkoliłeś sobie tej umiejętności do maksimum, będziesz musiał ostrożnie błądzić i czasem odpuszczać wejście rynek, gdy nie jesteś przekonany, że dane ustawienie na rynku jest odpowiednie.

 

  1. Luksusowe oprogramowanie i wiele ekranów są zbędne

Większość popularnych stron internetowych tematycznych raczej unika mówienia o tym, że najlepsze oprogramowanie czy dodatkowy sprzęt do wyświetlania wykresów są niepotrzebne do szczęścia w świecie tradingu. Prawda jest taka, że wszystko czego potrzeba to laptop i darmowa platforma taka, jak np. MetaTrader 4.

Najbardziej skutecznym narzędziem w Twojej forexowej zbrojowni jesteś Ty sam, a raczej Twój mózg. Nie oprogramowanie, wskaźniki czy ekrany na kilku ścianach pokoju. Jeśli będziesz w stanie zawładnąć samym sobą i swoimi własnymi błędami myślowymi, pokonasz już około 80% drogi potrzebnej do konsekwentnego realizowania zysków. Jeśli połączysz wspomniane umiejętności ze strategią tradingową o wysokich szansach sukcesu (jak np. price action), będziesz już miał wszystko, co potrzebne do osiągnięcia sukcesu na polu rynków finansowych.

 

Oryginalny artykuł znajdziesz tutaj.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się nim ze znajomymi
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
FxMag Partner
Zamknij
Zarejestruj się, aby otrzymać pełen dostęp do zasobów portalu oraz 1 nr magazynu FXMAG za darmo!