• Odbierz prezent
Dziennik Rynkowy: wyprzedaż na rynku walut - kurs euro (EUR/PLN) zbliżył się do szczytów, dolar (USD/PLN) przy 4,17 złotego
fot. freepik.com

Na krajowym rynku stopy procentowej ostatni tydzień przyniósł bardzo wysoką zmienność notowań. Do czwartku widać było zdecydowaną tendencję do wzrostu krzywych dochodowości obligacji skarbowych i kontaktów IRS. Z kolei piątkowa sesja przyniosła bardzo silne odreagowanie. Przykładowo w niektórych terminach notowania kontraktów w ciągu zaledwie jednego dnia obniżyły się o ponad 30 pb. Była to tendencja globalna. Tak widoczny gwałtowny przepływ kapitału w kierunku bezpiecznych aktywów był konsekwencją informacji o pojawieniu się i możliwym rozwoju nowego wariantu koronawirusa. Według wstępnych informacji, mutacja B.1.1529 może rozprzestrzeniać szybciej się i być bardziej odporna na szczepienia, co w efekcie zwiększy już widoczną presję na stopniowe zamykanie kolejnych gospodarek.

Rozwój pandemii pozostaje głównym czynnikiem ryzyka dla rynku finansowego, a wyraźniejsze nasilenie się pandemii potencjalnie mogłoby zachwiać wiarę inwestorów w nieuchronność dalszych podwyżek stóp procentowych. Poza tym, we wtorek zaplanowana została kluczowa z punktu widzenia rynku długu publikacja krajowych danych nt. inflacji w listopadzie. Wysoki odczyt wzmocnić może trend wzrostowy w zakresie rentowności. Tylko częściowo ten negatywny wpływ będzie łagodzony poprzez publikację kalendarza aukcji papierów skarbowych. Na świecie z kolei najciekawiej zapowiada się publikacja danych z amerykańskiego rynku pracy, gdzie sygnały świadczące o trwającej poprawie zwiększać będą presję na Fed. Przy tak wielu poważnych czynnikach ryzyka spodziewać się można utrzymania podwyższonej zmienności notowań, a ostatecznie rentowności 2-letnich powinny wracać powyżej 3,0%, a w przypadku 10-letnich w okolice 3,40-3,50%.

Oczekiwać można, że inflacja w listopadzie wzrośnie powyżej 7,5% r/r wobec 6,8% miesiąc wcześniej

W kontekście tej publikacji warto pamiętać, że ostatnie odczyty mocno odchylały się w górę od konsensusu rynkowego. Od czerwca zawsze notowaliśmy zaskoczenia po wyższej stronie wynoszące jednorazowo 0,2-0,3 pkt. proc. Cały czas inflację w górę ciągnąć będą ceny surowców (głównie energetycznych), trudności z utrzymaniem łańcuchów dostaw, czy deprecjacja złotego. W danych powinno być też widać coraz silniejsze efekty wyższej presji płacowej. Tak mocny odczyt będzie zwiększać presję na RPP, a także prawdopodobieństwo mocniejszej podwyżki stóp procentowych na grudniowym posiedzeniu. Nasilająca się presja inflacyjna tworzyć będzie presję na dalszy wzrost krzywych dochodowości.

Częściowo ten negatywny wpływ we wtorek ograniczy informacja o niskiej podaży obligacji skarbowych na krajowym rynku pierwotnym. Ministerstwo Finansów najprawdopodobniej zgodnie z planem przeprowadzi tylko jedną aukcję zamiany. Brak silnego popytu na kapitał ze strony MF potwierdzać może również informacja, że warunki oprocentowania detalicznych obligacji skarbowych w ramach grudniowej oferty nie uległy zmianie mimo podwyżek stóp przez RPP. W tym kontekście warto też wspomnieć, że nadwyżka budżetu odnotowana do października wyniosła wg wstępnych danych 51,9 mld PLN. Oznacza to, że oczekiwać można ograniczenia emisji papierów skarbowych także w 2022 r.

Na świecie najciekawsze, poza informacjami nt. rozwoju pandemii, wydają się dane z amerykańskiego rynku pracy

Spadająca liczba nowych podań o zasiłki dla bezrobotnych, a także przyrost nowych miejsc w sektorach pozarolniczych dawać będą Fed kluczowy argument w dyskusji odnośnie ewentualnych szybszych podwyżek stóp procentowych. Jeśli obawy przed COVID-19 nie wzrosną, to rynek zapewne zacznie oczekiwać silniejszej reakcji ze strony FOMC.

 

 

Rynek walutowy

Piątkowa sesja przyniosła przecenę walut rynków wschodzących w związku z obawami o rozprzestrzenianie się nowego wariantu koronawirusa. Para EUR/PLN kończyła tydzień powyżej poziomu 4,71, a USD/PLN przy 4,17.

Odreagowanie złotego, które było wynikiem wypowiedzi wspierających wartość polskiej waluty ze strony premiera oraz prezesa banku centralnego, a także podwyżek stóp procentowych w regionie Europy Środkowo-Wschodniej, okazało się krótkotrwałe. Kurs EUR/PLN zbliżył się w piątek do szczytów z wtorku przy 4,7250 w związku z wyprzedażą walut EM, który została wywołana poprzez pojawienie się w Republice Południowej Afryki nowego wariantu koronawirusa, który według naukowców mógłby skutecznie omijać odpowiedź odpornościową organizmu oraz charakteryzować się większą zakaźnością. Najmocniej wśród walut EM traciła turecka lira, która charakteryzuje się dużą zmiennością w tym tygodniu. Negatywnie reagował również południowoafrykański rand (skąd pochodzi wariant Nu), a na drugim biegunie znalazł się japoński jen, który razem ze szwajcarskim frankiem zyskiwał jako waluty o statusie bezpiecznej przystani.

Wydarzenia związane z rozwojem pandemii przykryły inne publikacje rynkowe, zwłaszcza, że kalendarz ekonomiczny w piątek był relatywnie pusty

Najbliższy dni będą również stały pod znakiem informacji dotyczących szybkości rozprzestrzeniania się wariantu Nu na inne kraje. Rozwój wydarzeń może mieć wpływ na decyzje bankierów centralnych, który zamierzali zaostrzać politykę pieniężną. W tym przypadku warto zaznaczyć piątkowe osłabienie funta szterlinga, gdzie rynek zakłada, że Bank Anglii może ponownie oddalić termin podwyżki stóp procentowych. Podobnie sytuacja wygląda dla dolara amerykańskiego, gdzie optymizm po minutes z ostatniego spotkania nieco opadł i rynek ostrożnie patrzy na ewentualnie przyspieszenie ograniczenia skupu aktywów przez Fed.

W najbliższych dniach z polskiej gospodarki poznamy szczegóły PKB za trzeci kwartał

Po tym jak we wstępnym odczycie GUS oszacował wzrost na 5,1% r/r najbliższa rewizja powinna mieć ograniczony wpływ na rynek, zwłaszcza, że przedstawia obraz sprzed wzrostu liczby zachorowań na COVID-19 oraz pojawienia się nowego wariantu. W tym kontekście również obraz przedstawiany przez indeksy PMI nie będzie pełny i może ograniczać możliwość wyciągnięcia wniosków na jego podstawie dla wydarzeń w końcówce tego roku.

Uważnie obserwowane będą również wstępne dane inflacyjne za listopad

W Polsce po wzroście o 6,8% r/r w październiku indeks CPI najprawdopodobniej wzrósł o ponad 7% r/r w tym miesiącu. Również wyższe odczyty powinniśmy poznać w strefie euro, gdzie oczekuje się, że bazowy HICP wyniesie więcej niż 2% z października (stanowiące cel EBC). Oczekiwania inflacyjne wciąż pozostają wysokie, jednak spadek ceny baryłki ropy Brent o około 10 USD za do 72 USD wpłynał na ostudzenie rynkowych miar wyprzedzających dla inflacji. Siilny ruch cen ropy naftowej wywołany był wspomnianą awersją wobec ryzyka.


PKO Bank Polski - Analizy Rynkowe

PKO Bank Polski jest niekwestionowanym liderem polskiego sektora bankowego. Wg wstępnych danych na koniec 2020 r. jego skonsolidowany zysk netto wyniósł 2,65  mld zł a wartość aktywów 382 mld zł. Bank jest podstawowym dostawcą usług finansowych dla wszystkich segmentów klientów, osiągając najwyższe udziały w rynku oszczędności (18,4 proc.), kredytów (17,6 proc.), w rynku leasingowym (11,2 proc.) oraz w rynku funduszy inwestycyjnych osób fizycznych (22,2 proc.). Posiadając ponad 9,51 mln kart płatniczych, bank jest największym wydawcą kart debetowych i kredytowych w Polsce. Dzięki rozwojowi narzędzi cyfrowych, w tym aplikacji IKO, która na koniec 2020 r. miała ponad 5 mln aktywnych aplikacji, PKO Bank Polski jest najbardziej mobilnym bankiem w Polsce. Silną pozycję Banku wzmacniają spółki Grupy Kapitałowej. Dom Maklerski PKO Banku Polskiego jest liderem pod względem liczby i wartości transakcji IPO i SPO na rynku kapitałowym.

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk