• Odbierz prezent
Druk 3D przyszłością przemysłu naftowego?

Kryzys ujawnił wady międzynarodowych łańcuchów dostaw. Wiele rafinerii i firm naftowych miało problem z przeprowadzeniem tak prostych czynności jak konserwacja, ponieważ sprowadzenie części zamiennych w dobie lockdownu stało się zwyczajnie niemożliwe. Czy druk 3D może być w przyszłości rozwiązaniem tego problemu?

Obecne problemy ujawniają jeden z mniej przyjemnych aspektów zglobalizowanej gospodarki: nadmierną zależność od długich, międzynarodowych łańcuchów dostaw. Ale istnieje alternatywa dla tych długich łańcuchów dostaw: dodatkowa produkcja (na zapasy) lub druk 3D.

Mając dostęp do drukarki 3D, firmy nie muszą czekać na dostawę skomplikowanych części z odległości tysięcy kilometrów. Co więcej, nie muszą utrzymywać tak dużych zapasów, jak teraz, w przypadku awaryjnych wymian, z powodu czegoś, co nazywa się cyfrowymi zapasami.

Według globalnego szefa działu produkcji dodatków uszlachetniających Baker Hughes, Michaiła Gladkikha, prowadzenie cyfrowych inwentaryzacji i zapewnienie tego, co BH nazywa "służbami ratunkowymi", to dwa z największych obszarów rozwoju technologii w zakresie ropy naftowej i gazu.

Cyfrowa inwentaryzacja, jak sama nazwa wskazuje, to niefizyczne przechowywanie części składowych w formie, którą Gladkikh nazywa cyfrowym paszportem. Zawiera on szczegóły dotyczące tego, jak dana część wygląda i jak powinna być zbudowana. Po wywołaniu części, paszport cyfrowy jest oddawany do użytku do wydruku 3D części znacznie bliżej domu.

Te zmiany, mówi Shell - inny wczesny odbiorca druku 3D - sprawią, że przemysłowy łańcuch dostaw będzie bardziej elastyczny i odporny, ponieważ go uprości. A obecny kryzys przyspieszy ten trend, ponieważ coraz więcej graczy w branży decyduje się na korzyści, jakie oferuje ta technologia.

Redukcja kosztów realna?

Aby uniknąć nadmiernej ekscytacji, trzeba od razu zaznaczyć, że druk 3D nie zastąpi tradycyjnej produkcji w przemyśle naftowym. Jest on droższy jeśli chodzi o niektóre z najbardziej popularnych rzeczy używanych w ropie i gazie, takich jak rury, nakrętki czy śruby. Druk 3D nie jest przeznaczony do taniej i masowej produkcji, a raczej ogranicza się tworzenia bardziej skomplikowanych komponentów.

Druk 3D nie jest rozwiązaniem dla wszystkich problemów związanych z łańcuchem dostaw i wydajnością funkcjonalną w przemyśle naftowym. Cyfrowa inwentaryzacja i druk na żądanie są świetne, ale nie dla wszystkich, ponieważ, jak wiele nowoczesnych technologii, to również wymaga znacznych inwestycji z góry. W tej chwili niewielu może sobie na to pozwolić.

Druk 3D, mówi Gladkikh, jest technologią niszową, dlatego nigdy nie stanie się domyślnym sposobem produkcji w przemyśle naftowym i gazowym. Nadaje się do produkcji niskonakładowych elementów o dużej złożoności, ale nie tak dobrze i ekonomicznie do produkcji wysokonakładowych elementów o małej złożoności. Według Van Berkela z Lux Research „Technologia nie jest jeszcze gotowa do wdrożenia na pełną skalę, a oszczędności kosztów nie są na tyle znaczące, aby miały znaczenie w czasie obecnego kryzysu. Dlatego też nie uważamy, aby COVID-19 i obecne warunki rynkowe ropy i gazu miały znaczący wpływ na wprowadzenie druku 3D w branży.”

Technologia druku 3D stoi w obliczu wielu wyzwań

Tak jak w przypadku wszystkiego, co nowe, druk 3D spotyka się z silnym sceptycyzmem w branży. Jak powiedział Gladkikh, kiedy ludzie są przyzwyczajeni do robienia rzeczy w określony sposób i zadowoleni z tego sposobu, potrzeba czasu, aby przekonać ich, że istnieje jeszcze lepszy sposób. A potem są ograniczenia regulacyjne.

Regulacje mają tendencję do pozostawania w tyle za innowacjami technologicznymi, a druk 3D nie jest tu wyjątkiem. Jeśli drukowana część 3D nie jest zatwierdzona do wdrożenia przez organy regulacyjne, nie może być wykorzystana. Jednak organy regulacyjne nie opracowały jeszcze zasad i standardów dla większej liczby drukowanych części 3D. Istnieją też ograniczenia samej technologii.

Główną barierą dla tej technologii jest niezawodność drukowanych części 3D – powiedział Van Berkel Research. „Technologia nie jest jeszcze w stanie drukować części o wystarczająco przewidywalnych właściwościach mechanicznych. W związku z tym każda część musi zostać przetestowana przed jej użyciem w terenie. Oznacza to, że przewaga kosztowa zostaje zniwelowana przez koszty testów.”

Co więcej, na razie drukarki 3D stosowane w przemyśle naftowym i gazowym nie są w stanie drukować części o określonych wymiarach tylko dlatego, że są to drukarki o określonym rozmiarze. W przypadku drukarek 3D, nie jest tak łatwo przeskalować rozmiar przy zachowaniu wymaganego stopnia dokładności. Rozmiar części jest również ograniczeniem pod względem kosztów: im więcej materiału wymaga dana część, tym jest ona droższa, co oznacza, że wiele większych i skomplikowanych części jest nadal tańszych niż repliki drukowane 3D.

Notowania: ROPA NAFTOWA (WTI)

Przejdź do wykresu
Źródło: https://pl.tradingview.com/symbols/USOIL/

Szymon Czuraj

Redaktor portalu FXMAG

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk