• Sklep
  • Odbierz prezent
Dolar amerykański - Trzy preteksty za korektą dolara. Temat tygodnia

Nie będę tu pisać o sygnałach, jakie płyną z analizy technicznej – do wykresu dolarowego koszyka BOSSA USD odsyłam na kolejną stronę. Poniżej zajmiemy się próbą znalezienia „fundamentalnych pretekstów”, jakie mogłyby przemawiać za jesienną przeceną amerykańskiej waluty. A, zatem po kolei.

Aktualny kurs dolara do złotego USDPLN znajdziesz tutaj.


1) Oczekiwania wobec polityki FED

Dwa ruchy jeszcze w tym roku są przesądzone. Łącznie w 2018 r. Rezerwa Federalna podniosłaby stopy aż cztery razy, a od początku cyklu, tj. grudnia 2015 r. aż dziewięć razy. Na koniec tego roku stopa funduszy federalnych sięgnie, zatem 2,25- 2,50 proc. Jeżeli zaufać oczekiwania członków FED (tzw. wykres pl-dot, który ostatnio był publikowany po czerwcowym posiedzeniu, a bieżący poznamy 26 września), to czekają nas kolejne trzy posunięcia w 2019 r. (mediana wypada przy 3,125 proc.). Oczywiście to tylko oczekiwania, a nie oficjalna projekcja, której FED nigdy nie daje.

Ale, czy „narzucone” tempo nie jest zbyt szybkie? Gospodarka ma się coraz lepiej – zgoda, tu widać też efekt stymulacji fiskalnej będącej efektem reformy podatkowej Trumpa z początku roku, rosną płace (chociaż dynamika stawki godzinowej nie przebiła poziomu 3 proc. r/r), a rynek pracy jest bliski stanu optymalnego zatrudnienia, ale wciąż nie widać nadmiernej presji na wzrost inflacji. W efekcie pojawiają się nieliczne głosy (najgłośniejszy jest James Bullard z oddziału FED w St.Loius) sugerujące, że tempo zacieśniania polityki mogłoby być wolniejsze. Zwłaszcza, że należy pamiętać też o tym, że od kilku kwartałów mamy do czynienia z procesem „odwróconego QE” – FED zasysa z rynku 50 mld USD z ogromnych sum, które kilka lat temu wpompował w rynek. Zwolennicy bardziej ostrożnego podejścia zwracają uwagę na wypłaszczanie się krzywej rentowności obligacji USA – spread pomiędzy 2-letnimi, a 10-letnimi papierami spadł do historycznie niskiego poziomu 0,21 p.b. – ich zdaniem może być to zwiastun nadciągających problemów.

 

Dostępne tylko 15 egzemplarzy ostatniego numeru FXMAG

 

Niemniej spread maleje już od ponad 5-lat i nic złego się nie dzieje. W efekcie nie nam jest wyrokować, czy FED w przyszłym roku podniesie stopy 3- krotnie, czy rzeczywiście będą to 1 lub 2 ruchy. Kluczowe jest co innego – oczekiwania, które mogą się zmieniać dając tym samym preteksty do rynkowych korekt. Tymczasem opublikowane w ostatnich dniach dane nt,. sierpniowej inflacji mogą sprzyjać „ożywionym dyskusjom”. Wskaźnik PPI nieoczekiwanie spadł o 0,1 proc. m/m – po raz pierwszy od 18 miesięcy – a w ujęciu rocznym cofnęliśmy się do 2,8 proc. i 2,3 proc. dla wartości bazowej. Opublikowany dzień później indeks CPI też rozminął się z oczekiwaniami (2,7 proc. r/r wobec 2,8 proc. r/r, oraz 2,2 proc. r/r wobec 2,4 proc r/r dla wartości bazowej). Oczywiście nie można wykluczyć, że te dane to krótkotrwałe wahnięcie, ale preteksty zaczynają się pojawiać. Dodatkowo zwyczajowo pierwszy kwartał nie jest najlepszy dla amerykańskiej gospodarki (kwestie pogodowe), a biorąc pod uwagę, że rynki wyprzedzają sytuację o kilka miesięcy…. Nie zapominajmy też o czynniku politycznym – według najnowszych sondaży Republikanie mogą stracić po listopadowych wyborach większość w Izbie Reprezentantów, chociaż utrzymają Senat. Niemniej to pogorszy pozycję Trumpa, który będzie musiał częściej bronić się przed atakami ze strony Demokratów, którzy mogą też blokować jego gospodarcze propozycje w Kongresie.


2) Mniejsze ryzyko protekcjonizmu

Wprawdzie oczekiwania nadal pozostają w tym względzie pesymistyczne – rynki zdają się brać dużą poprawkę na „humory Trumpa”, to jednak ostatnie tygodnie zdają się pokazywać, że Biały Dom dąży do złagodzenia, a nie nasilenia napięć. Po pierwsze Unia Europejska – wzajemne oskarżenia ustały po podpisaniu w lipcu umowy Trump-Juncker i obie strony pracują nad „szczegółami”. Po drugie NAFTA – bilateralne porozumienie z Meksykiem już jest, teraz USA intensywnie rozmawiają nad wypracowaniem nowego konsensusu z Kanadą (są na to szanse na do końca września) – w efekcie układ o wolnym handlu ocaleje, chociaż będzie bardziej „dopasowany” do interesów USA. Po trzecie Chiny – to najtrudniejszy gracz, a więc tym samym niełatwy temat dla Białego Domu.

Czytaj także: Frank, dolar nowozelandzki i australijski, korona norweska i szwedzka - bilans mijającego tygodnia

Trend zaczął się odwracać na franku na co wpływ miały oczekiwania wobec działań Banku Turcji, które w czwartek zostały spełnione z nawiązką – może to zmniejszyć ryzyko destabilizacji w Turcji, chociaż sytuacja w tamtejszym sektorze bankowym pozostaje napięta. W przyszłym tygodniu mamy posiedzenie.. Czytaj
Frank, dolar nowozelandzki i australijski, korona norweska i szwedzka - bilans mijającego tygodnia

 

Przyjęto strategię „dociskania przeciwnika”, po drodze dając mu szanse na wyjście z zaistniałej sytuacji (zaproszenia do negocjacji, ale w „domyśle” na naszych warunkach). Tyle, że „przeciwnik” (Chiny) dobrze wie, że może wykorzystywać swoją silną pozycję, a zwłaszcza fakt, że przyjęty model polityczno-gospodarczy nadal pozwala na pewne „centralne” sterowanie. Niemniej rozmowy, nawet, gdyby miały być pozorowane, pozwalają też kupić czas opóźniając tym samym wejście w życie nowej rundy wyższych ceł. Rynkom te „preteksty” mogą wystarczyć. Mniejsze obawy o wojny handlowe to większe zainteresowanie innymi, niż dolar walutami, oczywiście przy założeniu czy inne czynniki na nich ciążące również zostaną obniżone – jak chociażby sytuacja w Turcji, a nastroje wokół rynków wschodzących.


3) Dolar mocno wykupiony według danych CFTC

Wprawdzie najnowsze odczyty poznamy niedługo, ale nie wydaje się, aby zmieniły one tendencję jaka zaczyna być już widoczna, czyli zmiany trwającego od kwietnia trendu przyrastania długich pozycji w dolarze na kontraktach futures.

Nota prawna

 

Notowania: EURUSD

Przejdź do wykresu
Źródło: https://pl.tradingview.com/symbols/EURUSD/

Marek Rogalski

Główny analityk walutowy w Domu Maklerskim BOŚ. Ekspert w dziedzinie tematyki związanej z rynkiem FX – swoje długoletnie doświadczenie zdobywał pracując w czołowych domach maklerskich w Polsce (z DM BOŚ związany od 2009 r.), prywatnie inwestor giełdowy od 1994 r. Zdobywca szeregu nagród na najlepiej typującego analityka (Puls Biznesu), ceniony komentator bieżących wydarzeń w ogólnopolskich mediach. 

Przejdź do artykułów autora
Zamknij

Koszyk