• Odbierz prezent
Dokąd zmierza konflikt USA i Korei Północnej? - ryzyko polityczne dla rynków

Co może stanowić największe ryzyko polityczne dla rynków w ciągu kolejnych dni? Odpowiedź nasuwa się sama i widoczna jest w większości dzienników i portali informacyjnych – eskalacja konfliktu między USA a Koreą Północną. Na tę chwilę, napięcie generowane jest przez słowną grę. Groźby obu stron odbiły się lekko na rynku akcji podczas wczorajszej sesji na Wall Street i na europejskich giełdach.

 

Konflikt słów

Najpierw ostre słowa Donalda Trumpa o „ogniu i gniewie, jakiego świat jeszcze nie widział” wymierzonemu przeciwko Korei Północnej. Ta wypowiedź spotkała się z dwoma reakcjami. Po pierwsze odezwało się dowództwo północnokoreańskie, które ostrzegło przed atakiem na należącą do terytorium USA – wyspę Guam na Pacyfiku, o czym zresztą pisałam już wczoraj. Strona północnokoreańska nie szczędziła także słów skierowanych bezpośrednio do Donalda Trumpa:

„Sensowny dialog z takim typem jak Trump, pozbawionym rozumu, nie jest możliwy. Na niego działa jedynie bezwzględna siła".

Oczywiście, eskalujący konflikt spotkał się także z reakcją rynków finansowych. W związku z tym, że Donald Trump potrafi zaskakiwać, nie tylko słowem, ale także nie boi się stosować środków doraźnych (atak na bazę lotniczą Baszara al-Asasda), ryzyko geopolityczne znacząco wzrosło. Stąd też inwestorzy są nieco ostrożniejsi. Podczas wczorajszej sesji na giełdzie nowojorskiej, ale także na europejskich parkietach wzrosła wyprzedaż akcji spółek. Na zamknięciu nowojorskiej giełdy zniżkował Dow Jones i NASDAQ Composite. Na europejskim parkiecie większe spadki zanotował niemiecki indeks DAX oraz w francuski CAC40. Co ciekawe i całkiem zrozumiałe, w obliczu zagrożenia nuklearnego, wzrosły notowania spółek sektora zbrojeniowego, jak np. amerykański Lockheed Martin, należący do „wielkiej piątki defensywnej” w USA.

 

Korea Północna rośnie w siłę?

Czynnikiem, który mógł przyczynić się do wzrostu ryzyka, mogła być informacja o produkcji zminiaturyzowanej broni nuklearnej. Według Washington Post, doniesienie to ma swoje źródło w raporcie amerykańskiego wywiadu (DIA). W konkluzji DIA znajduje się informacja o zminiaturyzowanych głowicach, które są w stanie przenieść pocisk o dalekim zasięgu (ICBM). Niepokojące jest także zaktualizowanie szacowanej liczby arsenału, który należy do Korei Północnej. Według DIA, liczba broni neleżącej do komunistycznego reżimu wzrosła. Na stronie Washington Post możemy znaleźć porównanie, które wskazuje ile (szacunkowo) głowic nuklearnych posiadają dane państwa w stosunku do zasobów Korei Północnej. Dane zostały opracowane na podstawie informacji amerykańskiego wywiadu – DIA. Szacuje się więc, że Korea Północna jest w posiadaniu od 30 do 60 głowic. Co w stosunku, do zasobów USA, stanowi jedynie niewielki odsetek.

Szacowana ilość posiadanych głowic

FXMAG forex dokąd zmierza konflikt usa i korei północnej? - ryzyko polityczne dla rynków usa donald trump korea północna dow jones 1

 

 

 Źródło: Washington Post


Estera Włodarczyk

Absolwentka dziennikarstwa Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu. Interesuje się stosunkami gospodarczo-politycznymi oraz ich wpływem na światową ekonomię.

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk