• Odbierz prezent
Dlaczego ceny nieruchomości nadal będą rosnąć?

Żyjemy w kraju, który przez 4 lata był w rękach jednej partii. Ja jestem bezpartyjny – niektóre wydarzenia z ubiegłych lat oceniam pozytywnie, inne mniej. Chciałbym się natomiast przyjrzeć ciekawemu scenariuszowi, który zapowiadany jest na najbliższy czas. Rząd  przyjął stawkę najniższego wynagrodzenia na 2020 rok: 2600 zł. Co oznacza 15% podwyżki. W ciągu 4 lat najniższa krajowa ma wzrosnąć do 4000 zł. Co by się stało, gdyby zapowiedzi się spełniły? Oczywistym jest, że wzrosną koszty dla przedsiębiorcy jako pracodawcy. Wzrosną koszty robocizny i w związku z tym podrożeć mogą wytwarzane produkty czy usługi. W niektórych przypadkach nawet dwukrotnie. Pociąga to za sobą także wzrosty cen w na rynku pierwotnym, a co za tym idzie – dalsze skoki cenowe mieszkań.

Ciągle się zastanawiamy, czy mamy bańkę na rynku nieruchomości, czy ceny zaraz nie zaczną spadać. Gdy patrzymy na rynki takie jak Vancouver, Sydney czy Londyn, możemy zaobserwować bardzo wysokie wzrosty cen domów. Możemy więc spodziewać się równie szybkiego spadku tychże cen. W Polsce to nam raczej nie grozi. U nas ceny nie poszły w górę w całym przekroju nieruchomości, a tylko w mieszkaniach. Wielu inwestorów, chcąc zakupić mieszkanie pod inwestycję lub dla siebie, przebija ceny między sobą, co (logiczne) powoduje ich wzrost.

Niektórzy mówią: „Orzechowski sprawia, że ceny rosną. To przez Orzechowskiego i jego społeczność!”. Faktycznie nasza społeczność może robić trochę szumu. Jesteśmy w każdym mieście wojewódzkim, spotykamy się, współpracujemy z różnymi stowarzyszeniami – dbamy o naszą przyszłość, zapewniamy sobie emerytury. Jest o nas głośno. Ale w zasadzie jest nas garstka. To kropla w morzu w porównaniu do całej społeczności polskiej, której jest kilkadziesiąt milionów…

Istnieje spora grupa ludzi, którzy obawiają się gwałtownych spadków cen. Myślą oni, że ceny osiągnęły apogeum. Moje zdanie jest całkowicie inne. Przyjrzyjmy się, jak to wygląda. Zgodzę się, że  ceny mieszkań są wysokie – zarówno na rynku wtórnym, jak i pierwotnym ceny skoczyły nawet o 50% na niektórych rynkach.

W małych nieruchomościach, tj. w mieszkaniach do 60 m2, możemy zaobserwować boom cenowy. Dzieje się tak, ponieważ mamy deficyt mieszkaniowy – brakuje ok. 2 mln mieszkań w Polsce (wg Raportu Heritage Real Estate), a także masa inwestorów chce lokować swój kapitał w nieruchomościach. I dochodzi do sytuacji, że pod drzwiami mieszkania spotyka się 15 osób, które przebijają się cenowo. To sprawia, że ceny szybują. Natomiast gdy spojrzymy na duże obiekty, całe kamienice, bloki, domy jednorodzinne, szeregowe czy bliźniaki, to wyłania nam się inny obraz. Tutaj nie ma takiej konkurencji. W 2006 r. kupowałem dom za 630 tys. zł, dzisiaj w tej okolicy można kupić nawet taniej. Czy możemy więc mówić, że ogólnie na rynku nieruchomości jest boom? Raczej nie. To zjawisko obserwujemy jedynie na rynku mieszkaniowym, w bardzo ścisłym zakresie.

Wpływ na to miała w jakimś stopniu nasza społeczność WIWN® – to fakt. Ponad 1500 przeszkolonych osób, z których ponad 600 zakupiło już nieruchomość na swojego pierwszego flipa. Inwestorzy chcą kupić w bardzo okazyjnej cenie, ale przede wszystkim chcą zdobyć mieszkanie – walka polega więc na oferowaniu coraz wyższych cen za lokal. (Mówimy o zakresie cenowym mieszkań do 500 tys. zł).

Wielu specjalistów mówi, że obecny w Polsce niż demograficzny będzie miał wpływ na obniżenie popytu. Jestem przeciwnego zdania. Niż możemy zaobserwować, patrząc choćby na szkołę podstawową, do której chodziłem. Za moich czasów w tej placówce były 3 równoległe klasy po 30 uczniów, a teraz trudno uzbierać jedną tak liczną klasę. Jednak to wszystko w ogóle nie ma wpływu na popyt na rynku mieszkań. Jak mówiłem, jest deficyt, ludzie potrzebują mieszkań. Chcą kupować pod wynajem długoterminowy, krótkoterminowy czy flipy, inwestorzy zagraniczni chcą inwestować na rynku polskim, ale także pracownikom ze Wschodu trzeba zapewnić noclegi – i to sprawia, że cały czas pod drzwiami spotyka się 15 osób, które przebijają się cenowo.

Artykuł jest dostępny dla czytelników magazynu FXMAG.

Chcesz uzyskać dostęp do artykułu?


Wojciech Orzechowski

WIWN.PL

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk