• Sklep
  • Odbierz prezent
komunikacja banków centralnych

Podczas wczorajszego forum Europejskiego Banku Centralnego mieliśmy okazję usłyszeć wypowiedzi ze strony prezesów czterech kluczowych banków centralnych: Janet Yellen z Fed, Mario Draghiego z EBC, Marka Carneya z Banku Anglii i Haruhiko Kurody z Banku Japonii. Skupili się oni na problemach komunikacji banku centralnego z rynkami.

 

Forum EBC odbyło się we Frankfurcie i poświęcone było kwestii komunikacji. Mario Draghi podkreślił, komunikacja z rynkami, a szczególnie tzw. ‘forward guidence’, czyli wskazówki na temat możliwych zmian nastawienia polityki pieniężnej w przyszłości (lub ich braku), stała się pełnoprawnym narzędziem polityki pieniężnej. Szef EBC wskazał, że nie należy go bagatelizować, gdyż historia pokazała, że może być efektywny.

 

Każde z czwórki prezesów czołowych banków centralnych wskazało swój pogląd na sprawy związane z komunikacją banków centralnych z otoczeniem:

Janet Yellen, zgodnie z podejściem będącym fundamentem w kształtowaniu polityki pieniężnej Fed, stwierdziła, że wskazany przez Draghiego ‘forward guidence’ powinien zawsze opierać się na perspektywach gospodarczych.’

Haruhiko Kuroda stwierdził z kolei, że by uniknąć nieporozumień i błędnego zrozumienia komunikatu przez otoczenie, ten powinien być prosty i bezpośredni.

Mark Carney podkreślił, że banki centralne powinny próbować dotrzeć do szerszego audytorium, a nie tylko inwestorów finansowych. Ich celem jest w pierwszej kolejności służenie ludziom. Jako potencjalne kanały komunikacji wskazał klasyczne media (Financial Times) i Facebook.

Mario Draghi zwrócił natomiast uwagę na problem krytyki z jakim zmaga się EBC, szczególnie w Niemczech. Jest ona przykładem problemu komunikacyjnego, który nie leży jednak po stronie banku centralnego, a po stronie mediów. Draghi wskazał, że niektóre gazety przekazują odbiorcom bez przerwy ten sam obraz działań EBC, niezależnie od tego jaka jest rzeczywistość. Czytelnicy tych gazet, którzy nie mają możliwości pozyskania informacji z innych źródeł (np. nie znają języka angielskiego), nie są w stanie ocenić jak ta rzeczywistość faktycznie wygląda. Wspomniane media chronią się przed ‘międzynarodową weryfikacją’, poprzez korzystanie wyłącznie z krajowego języka, a nie języka angielskiego.

 

Problem niespójnej komunikacji w Fed

Dość istotny problem, nad którym warto pochylić się szerzej, nakreśliła szefowa Fed. Janet Yellen, jako kluczową bolączkę w komunikacji Fed z rynkami, wskazała na to, że jest ona prowadzona przez wiele osób, często o odmiennych poglądach na politykę pieniężną, co może wpływać myląco na kształtowanie się oczekiwań na rynkach.

„Mamy bardzo duży komitet – 19 osób” – powiedziała Yellen. „To pewien rodzaj demokratyzacji polityki pieniężnej, która rozpoczęła się za czasów mojego poprzednika”.

 

To, czego Fed z pewnością nie można zarzucić, to braku transparentności. Problemem faktycznie może być jednak to, że decydenci z amerykańskiego banku centralnego często starają się przedstawiać na zewnątrz raczej swój pogląd na sprawy związane z polityką pieniężną, niż konsensus wypracowany wśród wszystkich przedstawicieli Fed. Nie jest to aż tak duży problem w sytuacji, w której ktoś na bieżąco śledzi komunikację ze strony Fed (wypowiedzi członków Rady Gubernatorów i prezydentów regionalnych oddziałów Fed). Jednak odbieranie pojedynczych komunikatów, bez możliwości oceny potencjalnego konsensusu, może utrudnić rynkom kształtowanie oczekiwań co do zmian poziomu stóp procentowych. Wszystko ze względu na to, że poszczególni przedstawiciele Fed różnią się w swoim podejściu do zmian w polityce pieniężnej – jedni preferują bardziej ekspansywną politykę (gołębie), inni bardziej restrykcyjną (jastrzębie), a poglądy jeszcze innych można uznać za centralne/neutralne. Jeśli śledzimy wypowiedzi przedstawicieli Fed, to wiemy, że takie osoby jak James Bullard, Neel Kashkari czy Lael Brainard wypowiadają się zazwyczaj w gołębi sposób, co np. w obecnej sytuacji oznacza, że ich komentarzy przeciwnych dalszym podwyżkom stóp procentowych nie należy uznać za przełomową informację. Z odwrotną sytuacją mamy do czynienia w przypadku takich osób jak Loretta Mester i Esther George, które zazwyczaj stosują jastrzębią retorykę.

 

Z jednej strony, możliwość poznania nastawienia poszczególnych decydentów sprawia, że możemy w lepszy sposób ocenić szanse na to, czy poprą oni zmianę w poziomie stóp procentowych. Z drugiej strony, bazowanie na pojedynczych komentarzach, często odbieranych jako głos konsensusu, może wpływać na niepotrzebne wahania oczekiwań rynkowych.

Yellen próbuje zaradzić temu problemowi nieznacznie wpływając na sposób w jaki decydenci mają komunikować się z rynkami. Ci zostali poinstruowani, by wypowiadając się na temat polityki pieniężnej, w pierwszej kolejności przedstawiali zdanie wypracowane przez konsensus. Dopiero po przedstawieniu nastawienia całego Komitetu, mogą skupić się na swoich własnych opiniach i przemyśleniach. Taka komunikacja faktycznie może pomóc rynkom w odbiorze komunikatów Fed, o ile oczywiście media również dostosują się do niej. Yellen zwróciła uwagę, że media skupiają się w głównej mierze na różnicach w nastawieniu poszczególnych przedstawicieli Fed, co może być problematycznie szczególnie przed posiedzeniami decyzyjnymi.

Szefowa Fed przyznała przy tym, że prawdopodobnie nigdy nie uda się w pełni rozwiązać problemu niespójnej komunikacji wśród decydentów Fed, ze względu na strukturę i rozmiar Komitetu.


Jakub Wilk

Content Manager i redaktor portalu FXMAG.PL. Zwolennik łączenia analizy technicznej i fundamentalnej, ze szczególnym uwzględnieniem polityki banków centralnych. Pasjonat rynku metali szlachetnych.

Przejdź do artykułów autora
Zamknij

Koszyk