• Odbierz prezent
Debiut Allegro może rozruszać warszawską giełdę

Nastroje na naszym parkiecie w ostatnim czasie nie były zbyt dobre, a indeks największych spółek wręcz raził słabością. Działo się to wszystko w bardzo sprzyjających warunkach, panujących zarówno na głównych giełdach rozwiniętych, jak i na rynkach wschodzących. Tłumaczenie, że nasza słabość to efekt obaw przed narastającą dynamicznie folą zachorowań na coronawirusa wydają się niezbyt przekonujące. Wszak z podobnych, a nawet silniejszym zjawiskiem rozprzestrzeniana się wirusa mamy do czynienia w większości krajów europejskich oraz w Stanach Zjednoczonych, a tamtejsze giełdy radziły sobie ostatnio całkiem dobrze.

Ożywienie do tego niezbyt optymistycznego obrazu wniosła oferta akcji Allegro, zakończona potężną nadsubskrypcją. Z kolei poniedziałkowy debiut walorów spółki na parkiecie można uznać za wręcz rewelacyjny. Niewielu posiadaczy liczyło chyba na sięgającą 51 proc. zwyżkę notowań na otwarciu. Nie zawsze bowiem duża przewaga popytu w trakcie zapisów przekłada się na zyski w trakcie pierwszego notowania. W tym przypadku nadzieje nie musiały być wygórowane, biorąc pod uwagę, że cena w ofercie sięgała górnego przedziału, a liczbę akcji oferowanych inwestorom instytucjonalnych dodatkowo powiększono, w związku z dużym popytem. Tak udany debiut ma z pewnością szansę na zwiększenie zainteresowania warszawskim parkietem i to zarówno ze strony inwestorów indywidualnych, jak i globalnego kapitału. Niesie jednak, szczególnie dla tej pierwszej grupy, pewne ryzyko. Jak bowiem wiadomo, notowania zwykły poruszać się w różnych kierunkach i ewentualne spadki mogą zniechęcić część graczy. Tym bardziej, mamy do czynienia z dużym zróżnicowaniem stosownych przez nich strategii i podejścia do ryzyka. Część wciąż trzyma się najbardziej bezpiecznych rozwiązań funduszowych, a więc obligacyjnych i dłużnych, część stara się samodzielnie „walczyć” na rynku gównie małych i średnich firm, a niemała grupa spekuluje w najlepsze na najbardziej ryzykownym rynku NewConnect. Dla tych ostatnich stopy zwrotu rzędu 50 proc. nie są z kolei niczym nadzwyczajnym.


Michał Stanek

Absolwent Górnośląskiej Wyższej Szkoły Handlowej. Od 1999 roku związany z rynkiem finansowym. Karierę rozpoczynał w renomowanych towarzystwach ubezpieczeniowych, powszechnym towarzystwie emerytalnym oraz departamentach Private Banking i Wealth Management międzynarodowych banków komercyjnych. Bogate doświadczenie biznesowe zdobył pełniąc m. in. funkcję dyrektora Regionalnego w AXA TFI S.A., a także dyrektora Sprzedaży i Rozwoju Sieci, a następnie dyrektora ds. Komunikacji Inwestycyjnej w AgioFunds TFI S.A. Obecnie prezes zarządu w Q Value sp. z o.o. Uznany trener i wykładowca, specjalizujący się w tematyce finansowej. Autor wielu publikacji w prasie branżowej.

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk