• Odbierz prezent
Dbają o bezpieczeństwo w sieci – czy mogą przynieść nam zysk? Analiza akcji CrowdStrike, Cloudflare i McAfee

Otaczająca nas z każdej strony technologia sprawia, że mamy błyskawiczny dostęp do każdej możliwej informacji. Za pomocą smartfonów możemy jednym palcem zrobić zakupy, wysłać komuś przelew, czy odpisać na bardzo ważnego, służbowego maila. Wygoda sprawia, że nasza czujność bywa uśpiona. Na nasze potknięcie czyhają wszelkiej maści hakerzy i inni wyłudzacze. Warto więc zadbać o cyberbezpieczeństwo. Dziś więc spojrzymy, czy na spółkach działających w tej branży można zarobić.

Dzień dobry! Serdecznie witam was w kolejnym odcinku cyklu o ciekawych spółkach technologicznych,

którego partnerem jest eToro. Z dużą dozą prawdopodobieństwa mogę założyć, że oglądacie ten film na smartfonie, czy innym urządzeniu podłączonym do internetu. Dzięki globalnej sieci możemy obejrzeć co tylko chcemy i kiedy mamy na to ochotę. Problem jednak w tym, że często ktoś może również podglądać to, co my oglądamy. Nie chodzi mi tu oczywiście o wścibskiego podglądacza, który zerkałby na waszego laptopa w kawiarni, czy szefa, który po raz kolejny przyłapał was na oglądaniu głupich filmików w godzinach pracy. Mówimy o zagrożeniach związanych z atakami hackerskimi, wyłudzaniu danych, czy podszywaniu się pod nas. Skoro są więc źli ludzie, którzy chcieliby w nieautoryzowany sposób uzyskać dostęp do naszego konta bankowego, to naturalnie po drugiej stronie barykady mamy tych dobrych – którzy za drobną opłatą pomogą nam się przed tym bronić.

Rynek

Mówimy o rynku, który w 2019 wyceniany był na około 156 miliardów dolarów. Prognozy mówią, że do 2028 wartość ta wzrośnie do 192 miliardów USD. W jego skład wchodzą firmy, które swoim oprogramowaniem, jak i rozwiązaniami sprzętowymi chronić mają przepływ naszych informacji w sieci. Wliczamy w to zarówno firmy, które swoje usługi świadczą klientom indywidualnym, jak i te, które obsługują duże korporacje, czy całe rządy. Jak nie trudno się domyślić, największych graczy powinniśmy szukać w Ameryce.

Jak działa antywirus?

Sposób działania programów antywirusowych, czy dokładniej rzecz ujmując antymalwareowych jest podobny do funkcjonowania ludzkiego układu inmmunologicznego. Nasze organizmy potrafią zidentyfikować szkodliwe patogeny, które przedostały się do naszych układów i je zneutralizować. Programy chroniące nasze komputery są wyposażone w bazy sygnatur złośliwego oprogramowania. Są to charakterystyczne fragmenty kodu wirusa, które pozwalają na jego rozróżnienie od innego, pożądanego oprogramowania. Tak, jak my aktualizujemy nasz system odpornościowy na przykład przez szczepienia, tak samo programy antywirusowe z każdą aktualizacją „uczą się” kolejnych wirusów. Kiedy program wykryje podejrzane działanie podejmuje próbę zablokowania go i informuje nas o tym stosownym komunikatem. Pierwszy program antywirusowy powstał w 1987 roku i przeznaczony był do działania na komputerach Atari ST. Stała za nim niemiecka firma G Data. Od tamtych czasów technologia poszła do przodu – do czynienia mamy z coraz nowszymi zagrożeniami, z którymi walczą dziś firmy działające w branży cybersecurity.

CrowdStrike

Poszukiwania ciekawych propozycji inwestycyjnych zacznijmy więc od notowanej na NASDAQ, mającą kapitalizację w okolicy 50 miliardów dolarów spółki CrowdStrike. Swoją siedzibę ma w słonecznej Kalifornii i (jak nie trudno się domyśleć po fakcie, że jest w tym zestawieniu), zajmuje się technologiami cyberbezpieczeństwa. Na rynku obecna jest od 2011. Dzięki ich flagowej platformie Falcon powstało pierwsze, wielodostępne, natywne dla chmury, inteligentne rozwiązanie zabezpieczające, które jest w stanie chronić obciążenia w środowiskach lokalnych, zwirtualizowanych i opartych na chmurze działających na różnych punktach końcowych. Chroni ona  laptopy, komputery stacjonarne, serwery, maszyny i urządzenia Internetu Rzeczy, czyli IoT. Firmie zaufało 12 z 20 największych spółek z listy Fortune – CrowdStrike jest również liderem cyberbezpieczeństwa w branży energetycznej. Spółka ma na swoim koncie wiele głośnych sukcesów – pomagała między innymi w usuwaniu skutków słynnego ataku hackerskiego na Sony w 2014.

Cloudflare

O połowę mniejszą kapitalizacją, bo na poziomie 25 miliardów dolarów ma nasz kolejny kandydat, czyli Cloudflare. Firma powstała w 2009 roku, zaś już w 2011 The Wall Street Journal przyznał jej tytuł najbardziej innowacyjnej firmy z branży IT. Rok później Światowe Forum Ekonomiczne w swoim raporcie napisało, że algorytmy stosowane przez Cloudflare są warte uznania. Korzeni firmy trzeba szukać jednak jeszcze w 2004 roku, kiedy to Matthew Prince i Lee Holloway chcieli dowiedzieć się  skąd bierze się SPAM. Stworzyli więc system pozwalający na śledzenie w jaki sposób spamerzy zdobywali bazy danych z adresami email. Dziś spółka posiada swoje serwery w 122 centrach na świecie i oferuje zarówno darmowe jak i odpłatne narzędzia. Poza narzędziami takimi jak antywirusy oferują również możliwość rejestracji domeny, budowania stron www, czy bezpiecznego streamingu video.

McAfee

O ile mogliście nie kojarzyć dwóch poprzednich spółek, to z tą nazwą raczej już mogliście mieć styczność. Mowa o McAfee, amerykańskim przedsiębiorstwie zajmującym się – a jakżeby inaczej – systemami ochrony przed włamaniami do sieci komputerowych. Powstało ono w 1987 roku a jego obecna kapitalizacja oscyluje w okolicy 11 miliardów dolarów. W 2010 głównym udziałowcem stał się Intel, który przejął pakiet większościowy firmy za prawie osiem miliardów dolarów. Było to wówczas największe w historii przejęcie firmy z sektora IT. Cztery lata później ogłoszono, że firma działać będzie pod nazwą Intel Seciurity, a nie jak do tej pory McAfee Security. Niedługo później jednak wycofano się z tego pomysłu – firma w 2017 odłączyła się od Intela, a w 2020 obyło się IPO, dzięki któremu spółka powróciła na giełdę. W ofercie firmy znajdziemy oprogramowanie antywirusowe i zabezpieczające dla komputerów, serwerów i urządzeń mobilnych.

Przyszłość i wyzwania branży 

Wraz z rozwojem nowych technologii pojawiać się będą nowe sposoby na ułatwienie życie nam, jak i niestety ludziom, którzy dobrze nam nie życzą i chcieliby wzbogacić się na naszym niepowodzeniu. Dostawcy antywirusów i innych narzędzi mających nas chronić przed groźnymi atakami będą więc moim zdaniem pełne ręce roboty. Wyzwaniem, z jakim muszą się ów firmy zmierzyć jest na pewno czasem niewystarczająca świadomość zwyczajnych użytkowników internetu na temat czyhających na nich zagrożeń. Muszą oni po pierwsze wszystkim zrozumieć, czemu cyberbezpieczeństwo jest ważne, a po drugie zgodzić się za nie zapłacić.

Głównymi klientami omawianych dziś podmiotów są jednak raczej duże korporacje, których co do słuszności stosowania takich zabezpieczeń pewnie bardzo przekonywać nie trzeba. Ciekaw więc jestem jak wy ten temat odbieracie. Upatrujecie tu szansy na zysk, czy raczej jeszcze nie rozważacie zakupu akcji żadnych z przedstawionych dziś spółek? Koniecznie dajcie znać w komentarzu!


Paweł Olszowik

Prowadzący cyklu "Najlepszy portfel emerytalny", zawodowo związany z mediami twórca internetowego wideo. Prywatnie inwestor indywidualny, miłośnik oszczędzania, motoryzacji i nowych technologii.

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk