• Sklep
  • Odbierz prezent
DAX - co każdy trader musi wiedzieć o najważniejszym niemieckim indeksie giełdowym?

Dax to jeden z najchętniej trejdowanych indeksów giełdowych przez polskich spekulantów. Powszechnie wiadomo, iż jednym z kluczowych elementów, do osiągnięcia sukcesu na danym rynku jest jego rzetelne poznanie. Praktyka jednak pokazuje, że najczęściej ten aspekt jest pomijany. A to spory błąd. W tym wpisie wskażę kilka ciekawych faktów na temat niemieckiego indeksu, które mogą zaskoczyć i zmienić spojrzenie na ten walor inwestycyjny. Artykuł ten jest ukłonem w stronę moich czytelników, którzy najczęściej inwestują na Daxie. Dostęp do danych posiadam dzięki firmie proptradingowej OSTC, w której na co dzień trejduję. 

 

Wstęp

Gdy będziesz czytał ten wpis, chciałbym byś pozostał obiektywny, ponieważ na każdym rynku można zarabiać pieniądze. Artykuł ten nie powstał, by coś negować, ale pokazać pewne rzeczy, które prawdopodobnie nie są znane dla większości polskich traderów Daxa. Sam byłem kiedyś traderem CFD i nie miałem dostępu do danych, które posiadam obecnie. Choć przyznaję, że nigdy nie czułem sympatii do tego rynku. Intuicja mnie od niego odciągała. Aby wskazane przeze mnie we wpisie przykłady, były bardziej rzetelne, przygotowałem dane z różnych dni i godzin, porównując w tym czasie 3 indeksy giełdowe – DAXS&P 500 oraz Euro Stoxx 50. Zobacz jak te rynki wyglądają “od wewnątrz” i sam zdecyduj, gdzie najbardziej opłaca Ci się zawierać transakcje.

 

Instrukcja price laddera

Nie każdy miał styczność z price ladderem, dlatego wyjaśnię w skrócie co oznaczają wskazane dane z poniższych ilustracji. 3 pierwsze okna to drabinki danych rynków. Na ich środkowym czarnym tle są poziomy cenowe, na niebieskim (bid – kup) i różowym (offer – sprzedaj) kolejki zleceń traderów na tych poziomach, a na szarych przetrejdowany wolumen rzeczywisty. Na CFD najczęściej pozycje zawiera się “z wykresu” na platformie dostarczonej od brokera. Widoczny jest tylko chart i szczątkowe dane, przeważnie tylko od tego dostawcy usług (jak na przykład sentyment rynkowy). Handlując na kontraktach futures, najczęściej trader posiada dostęp do price laddera (drabinki), price tickera (taśmy) oraz wykresów. Na CFD można wchodzić z ręki, albo za pomocą orderów typu stop lub limit (bez kolejek). Na futures można wchodzić po rynku, albo stać w kolejce na dany poziom, licząc że otrzymana cena będzie “w rynku” (jest jeszcze wiele innych zleceń, ale nie ma potrzeby ich opisywania w tym artykule).

 

Przykłady

Tak jak wspominałem wcześniej, porównałem 3 rynki z różnych godzin. Pierwsza drabinka przedstawia SP500, druga Euro Stoxx, a trzecia Daxa. Po prawej stronie są wykresy tych rynków.

 

 

FXMAG forex dax - co każdy trader musi wiedzieć o najważniejszym niemieckim indeksie giełdowym? dax proptrading 1

 

FXMAG forex dax - co każdy trader musi wiedzieć o najważniejszym niemieckim indeksie giełdowym? dax proptrading 2

 

FXMAG forex dax - co każdy trader musi wiedzieć o najważniejszym niemieckim indeksie giełdowym? dax proptrading 3

 

FXMAG forex dax - co każdy trader musi wiedzieć o najważniejszym niemieckim indeksie giełdowym? dax proptrading 4

 

FXMAG forex dax - co każdy trader musi wiedzieć o najważniejszym niemieckim indeksie giełdowym? dax proptrading 5

 

Głębokość rynku

Bystre oko tradera na początku zwróci uwagę na to, że Dax to bardzo płytki rynek. Jak zauważył jeden spostrzegawczy czytelnik  – niemiecki indeks to “thin market”. Nie da się tego lepiej ująć. Co może nieść za sobą taka charakterystyka rynku? Na przykład większą częstotliwość występowania anomalii rynkowych, nazywanych często “pojazdkami”, albo “czarnymi łabędziami”. Ciężko o płynność na tym rynku. Nie słyszałem, by więksi “gracze” handlowali na tym indeksie. Profesjonaliści trejdują najczęściej euro stoxxa, zamiast daxa (jeśli mówimy o indeksach europejskich). Wystarczy zwrócić uwagę, jak zabudowane są poziomy po otwarciu na daxie, a jak na eurostoxie. Jak myślisz, gdzie łatwiej jest zrealizować zlecenie? Nie biorę nawet pod uwagę dużego zlecenia, a średnie. Jaki potencjał daje traderowi handlowanie kilkoma lotami na rynku? Dax często na więcej mu nie pozwoli (jeśli nie chce zbyt mocno wpływać na rynek, bo tutaj byłoby to samobójstwem). Nawet SP500 o godzinie 8:00 wygląda stabilniej niż Dax. Można nawet śmiało stwierdzić, że nie możemy mieć kompleksów z naszym WIG20 patrząc na to, co oferuje rano niemiecki indeks.

 

Korelacja

Łatwo zauważyć, że Dax jest dość mocno skorelowany dodatnio z Euro Etoxx’em. Więc przechodząc na europejski indeks nie odczuwa się znaczącej “wizualnej” zmiany (głównie mam na myśli sentyment, trend, AT). Liczba zleceń na rynku oraz przetrejdowane wolumeny pokazują, że to euro stoxx jest “mocniejszy” od daxa i narzuca kierunek w tej “kooperacji”. Co to oznacza? Może nastąpić sytuacja, w której nieco większy trader zaburzy daxa większym zleceniem. Nastąpi “rozjechanie się” korelacji. Ten ruch cenowy może dać wiele złudnych sygnałów dla innych traderów, zwłaszcza tych którzy nie patrzą na euro stoxxa, albo nawet nie wiedzą o jego istnieniu. Wejdą w rynek, po czym automaty zaczną spychać rynek, wracając do umiarkowanej korelacji z euro stoxxem (przeważnie, gdy ten wcześniejszy, większy gracz, będzie już poza rynkiem). Jednak tam gdzie jest ryzyko, jest także okazja. Jak można to wykorzystać, jeśli miłość do daxa nie pozwala odpuścić? Można spróbować wykorzystać te anomalie do zawarcia przeciwnej pozycji, pod powrót do korelacji z europejskim indeksem. To żaden “pewniak”, jak każdy sygnał na giełdzie (to tylko prawdopodobieństwo). Wymaga to pracy, testów i optymalizacji. Ale “spryciarz” jest w stanie to wykorzystać.

 

Zlecenia u brokera

Spora część brokerów, aby przyciągnąć klienta, podaje informacje, że wypuszcza ich zlecenia na prawdziwy rynek. Występuje tutaj tylko jako pośrednik. I są tacy, którzy w to wierzą. Wyobraźmy sobie jakby to wyglądało na Daxie, jeżeli byłaby to prawda. W pierwszym momencie ten rynek by chyba wybuchł. Po pewnym czasie oczywiście ładnie by się zabudował jak Euro Stoxx i nastąpiłaby większa stabilność. Ale to się brokerom nie opłaca. Zbyt duże ryzyko oraz zbyt drogi interes. Śmiem twierdzić, że Dax jest zdecydowanie bardziej trejdowany w ramach kontraktów cdf (w książkach brokerów), niż za pomocą kontraktów futures. Pewnie nie jeden trader CFD zastanawia się teraz, za co ponosi takie koszty i dlaczego ma narzucony taki spread…

 

Stop lossy

Dax posiada chyba najwięcej miłośników nie stawiania stop lossów (mam na myśli trading na CFD). Możliwe że po przeczytaniu powyższego tekstu nawet utwierdzili się, że na tak płytkim rynku jeszcze bardziej nie warto tego robić. Bzdury. To prawda, że stop loss może być większy niż trader wcześniej zakładał. Może nastąpić poślizg ze względu na “płytkość” tego waloru. Ale nie ustawienie tego sl’a tylko zwiększa szanse na poniesienie znacznej straty, albo nawet wyzerowanie rachunku, często w bardzo szybkim tempie. To właśnie na takich płytkich rynkach należy zawsze ustawiać stopy i być gotowym błyskawicznie wyjść z pozycji z ręki (biorąc pod uwagę sytuację, w której stop nie zadziała). Trejdowanie tutaj bez sl’a to najczęściej rozdawanie pieniędzy (przynajmniej przez większość). Pewnie są tacy, którzy stale zarabiają tutaj bez stopa, ale wątpię by była to znaczna liczba. Zawsze można mieć nadzieję, że znajdzie się w tej grupie, jak inni liczą na wygranie w lotka. Spójrzmy na to z drugiej strony. Czy profesjonalny trader pozwoliłby sobie na trading na Daxie bez stop lossa? (pytanie retoryczne…)

 

Manipulacja

Na tego typu “małych” rynkach, pojedynczy większy gracz może dużo łatwiej “malować” rynek (czy wykres). Wystarczy, że położy na jakimś poziomie duże zlecenie i może ono wypchać rynek w przeciwnym kierunku. Może go też przyciągnąć do siebie (w zależności od sentymentu). Może w taki sposób “grać” sam ze sobą, wykorzystując innych. Przesuwać rynek do swojego TP oraz uruchamiać sl’e innych, czy też zerować im konta. Na euro stoxx czy sp500 taki trader praktycznie od razu zostanie “sprawdzony” przez innych uczestników. Tam gdzie jest dużo “grubasów” bardzo trudno w pojedynkę “printować” rynek.

 

Jak można oszukać brokera?

Nie chcę byś mnie tutaj źle zrozumiał. Nie namawiam do czegoś takiego, ale warto uświadomić sporą cześć czytelników o takim zjawisku. Zobaczmy jak łatwo można wykorzystać powyższą sytuację z manipulacją. Futures trader z dużym klipem może przeznaczyć część konta na kontrakt Daxa, posiadając jednocześnie spore konto u brokera. Stawia ordery na CFD i zaczyna “printować” rynek na kontraktach futures. Poprzedza to swoją analizą rynku, trendu, sentymentu i upewnia się, że nie ma teraz nikogo większego na markecie. “Maluje” rynek swoimi zleceniami na drabince w taki sposób, że aktywuje ordery (np. buy stop) na CFD i wypycha rynek do swojego TP. Wpada cash od brokera. Ten trader może nawet nie zawrzeć żadnej transakcji na futures. Wyobraź sobie, że postawi 50 lotek na bidzie, gdzie na offerach jest po 5 lotek. Rynek najczęściej od razu pójdzie do góry jeśli nie ma innego “grubasa”. Inni traderzy zdejmą swoje ordery sprzedaży, tak samo uciekną algorytmy.  To oczywiście prosty przykład. Takie postępowanie jest trochę bardziej skomplikowane, ale chciałem byś dostrzegł pewną możliwość. Jest wiele sposobów by taki większy futures trader naciągał mniej “ogarniętego” brokera. Ale takie ciekawostki zostawię dla siebie. Może jak spotkamy się kiedyś przy piwie, to porozmawiamy o innych interesujących nieefektywnościach. Nie zachęcam także do oszukiwania brokera, bo trader CFD może zablokować sobie możliwość tradingu u takiego podmiotu.

 

Najważniejsze informacje

Po pierwsze, DAX nie jest największym rynkiem w europie jak uważa spora część traderów CFD. Po drugie, na rynek ma większy wpływ przetrejdowany wolumen, niż to co stoi na poziomach. Na płytkich rynkach (jak na daxie) częściej dochodzi do różnych anomalii, ale także do nieefektywności, którą można wykorzystać. Wszystko zależy od podejścia tradera i jego zarządzania ryzykiem. Na indeksach typu SP500 czy Euro Stoxx dane poziomy trejdują się nieco dłużej, bo stoi więcej na poziomach. W takiej sytuacji trader ma trochę więcej czasu na podjęcie decyzji, zawarcie transakcji czy jej zamknięcie. Dodatkowo na takich “bardziej trejdowanych” rynkach jest zdecydowanie więcej godzin, które są dobre do handlu. Można robić to nawet w ciągu dwóch sesji, co przynosi zdecydowanie więcej korzyści. Na małym rynku łatwiej jest malować wykres. Na przykład, jeśli rynek dociera do high, ktoś może wrzucić 1 lotkę na wybicie. Na wykresie rysuje się break out, inni dołączają (także na CFD, bo oni przeważnie widzą tylko wykres), po czym następuje powrót i łapanie ludzi na sl’ach. Na płytkim rynku taki gracz może nawet nie zostać przetestowany przez innego gracza. Wychodząca płynność to miecz obosieczny. Może w błyskawicznym tempie dać Ci pieniądze, ale także wyzerować rachunek. Pamiętaj, że każdy broker zawsze będzie najpierw bronił swojego interesu, a koszty przenosił na tradera. Na jego miejscu, zapewne też byś tak robił. Musisz być tego świadomy.

 

Czytaj artykuł Daniela Kalinki na temat Proptradingu z 11. wydania magazynu FXMAG

 

Podsumowanie

Mam nadzieję, że powyższe informacje okażą się przydatne. Pamiętaj, że wyraziłem sporo swoich subiektywnych opinii, które nie muszą zgadzać się z Twoimi przekonaniami. Liczy się wynik Twoich testów, prób i działań, a nie opinie innych. Pamiętaj o tym. Opublikowane przeze mnie informacje można wykorzystać w swoim tradingu na tym rynku. Dax to płytki rynek. Nie oznacza, że posiada same wady. Jest również wiele plusów. Dodatkowo należy mieć na uwadze fakt, że rynki ciągle się zmieniają. Nikt faktycznie nie wie, jak ten rynek, czy nawet nasz WIG20, będzie wyglądał w przyszłości. Nie słyszałem o żadnej grupie proptradingowej, czy instytucjach finansowych które handlują na Daxie. To cenna wskazówka. Jeżeli masz ochotę możesz w komentarzu podzielić się swoimi wnioskami o tym rynku, o swojej metodzie tradingowej, czy innymi doświadczeniami. Nie poruszyłem także wszystkich kwestii związanych z charakterystyką Daxa, co nie stoi na przeszkodzie by podzielić się nimi w komentarzach. Zwłaszcza, że posiadam tak wielu spostrzegawczych czytelników. Trzymam kciuki, by polscy traderzy ,wyciągali jak najwięcej pieniędzy z zagranicznych rynków


Daniel Kalinka

Futures trader w OSTC Ltd., indywidualny inwestor długoterminowy i blogger (pasjatradingu.pl; gieldowememy.pl). Wcześniej Forex&CFD trader oraz analityk rynków finansowych. Pasjonat psychologii sukcesu, austriackiej szkoły ekonomii oraz psychologii tradingu.

Przejdź do artykułów autora
Zamknij

Koszyk