• Sklep
  • Odbierz prezent
Dascoin jak BitConnect? Były developer DASC ostrzega przed exit scamem projektu NetLeaders

Kontrowersyjny projekt kryptowaluty Dascoin (DASC) opartej na modelu wielopoziomowej dystrybucji MLM, mimo szumnych zapowiedzi jego promotorów, zdaje się nie mieć ostatnimi czasy dobrej passy. Kwietniowy debiut na giełdach obnażył całkowity brak zainteresowania inwestorów zakupem tokenów, a także dominację sprzedających, co odbija się na konsekwentnie spadających notowaniach DASC. Pod koniec czerwca w Barcelonie odbyła się konferencja, na której miały debiutować dostępne dla wszystkich płatności DasPay, wraz z kartą pozwalającą na płatność Dascoinem, co nie zostało zrealizowane nawet połowicznie. Kilka dni temu jeden z głównych developerów i doradców technologicznych projektu Dascoin poinformował o upłynnieniu wszystkich swoich środków w DASC i ostrzegł przed możliwym „exit scamem”, porównując Dascoina do osławionego projektu BitConnect.

 

"Dascoin nie ma nic wspólnego z kryptowalutami" wg byłego developera

Daniel Dąbek, jak sam niejednokrotnie przyznawał, z projektem Dascoin związany był od jego samych początków, pełniąc rolę developera i konsultanta technologicznego. Jest również twórcą kryptowaluty Safex, której blockchain ruszył w styczniu 2016 r. Wielokrotnie występował na konferencjach NetLeaders (spółki emitującej Dascoina) i udzielał wywiadów promotorom projektu, opowiadając o zaletach i świetlanej przyszłości Dascoina. Brał udział również w internetowej debacie m.in. ze Szczepanem Bentynem, podczas której bronił technologicznych fundamentów Dascoina oraz tezy, że jest on kryptowalutą, mimo braku otwartego kodu źródłowego.

Nie przeszkodziło mu to jednak w publicznym odcięciu się od projektu w serii tweetów i ostrzeżeniu przed nim inwestorów.

Dąbek napisał, że obecnie nie ufa twórcom projektu, z którymi notabene współpracował przez ponad dwa lata. Przyznał również, że sprzedał wszystkie posiadane przez siebie tokeny DASC i zachęcił swoich obserwujących na Twitterze do tego samego oraz do… zakupu kryptowaluty Safex, której jest twórcą.

Nie był to jednak koniec ataku byłego developera na projekt NetLeaders, który później stwierdził, że Dascoin „nie ma nic wspólnego z kryptowalutami”, gdyż jest oparty wyłącznie na prowizjach z modelu MLM (zaprzeczając tym samym własnym słowom sprzed kilku miesięcy). Co więcej, Dąbek porównał Dascoina do BitConnect oraz ostrzegł inwestorów przed potencjalnie nadchodzącym upadkiem projektu.

FXMAG kryptowaluty dascoin jak bitconnect? były developer dasc ostrzega przed exit scamem projektu netleaders dascoin piramida finansowa uokik safex bitconnect netleaders 1

FXMAG kryptowaluty dascoin jak bitconnect? były developer dasc ostrzega przed exit scamem projektu netleaders dascoin piramida finansowa uokik safex bitconnect netleaders 2

Warto przypomnieć, że platforma BitConnect (BCC) była jak dotąd największą upadłą kryptowalutową piramidą finansową, która w styczniu straciła w ciągu kilku dni ponad 95% swojej wartości, doprowadzając inwestorów do straty przewyższającej 2 mld dolarów, co pokazuje jak sugestywnego porównania użył Daniel Dąbek.

Tak radykalne stanowisko można uznać za wyraz osobistego konfliktu developera z zarządem, co wcale nie musi oznaczać rzeczywistych problemów samego projektu. Nie zmienia to jednak faktu, że stanowisko Daniela Dąbka nie jest pierwszą „czerwoną flagą” przy kontrowersyjnym projekcie Dascoin, co więcej, jak dotąd nikt bezpośrednio zaangażowany w rozwój Dascoina nie zdecydował się na tak odważną krytykę.

 

Dascoin i kontrowersje wokół „hybrydowej waluty zaufania”

Dascoin to projekt kryptowaluty początkowo dystrybuowanej jedynie w modelu MLM (marketingu wielopoziomowego) poprzez licencje NetLeaders, pozwalające na „wybicie” (ang. minting) tokenów DASC przy pomocy tzw. cykli. Sam model był sztucznie skomplikowany i zapewniał największe zyski z samego budowania struktur, przez co Dascoina wielokrotnie oskarżano o bycie piramidą finansową i nieuczciwym modelem inwestycyjnym. Projekt był również przez długi czas krytykowany za potencjalne podszywanie się pod kryptowalutę, głównie ze względu na swój zamkniętoźródłowy i całkowicie scentralizowany charakter. Społeczność Dascoina składa się niemal wyłącznie z jego promotorów, którzy nierzadko w agresywny i prymitywny sposób zachęcają do zakupu licencji poprzez ich link afiliacyjny, co jest cechą dystynktywną wielu modeli inwestycyjnych opartych na MLM.

W I kwartale 2018 r. udostępniono repozytorium portfela DASC na portalu Github, z którego można wywnioskować, że token użytkowy Dascoina jest rzeczywistą kryptowalutą zbudowaną na blockchainie Graphene, opartym na kodzie źródłowym kryptowaluty BitShares (BTS). Nie zmienia to jednak faktu, że najważniejsza część kodu projektu wciąż jest zamknięta, o czym często zapominają promotorzy Dascoina, twierdzący że obecnie jest on całkowicie open-source’owy.

W grudniu zeszłego roku UOKiK wszczął śledztwo m.in. ws Dascoina ze względu na podejrzenia o funkcjonowanie w nielegalnym modelu piramidy finansowej. Oficjalnie ostrzegało przed nim również Polskie Stowarzyszenie Bitcoin. W maju północnoamerykański regulator finansowy NASAA oficjalnie uznał projekt NetLeaders za oszustwo finansowe i nakazał zaprzestania prowadzenia działalności na terenie Kanady.

Czytaj także: Dascoin oficjalnie uznany za scam przez amerykańskiego regulatora (AKTUALIZACJA)

Północnoamerykański regulator finansowy NASAA, chroniący inwestorów z Meksyku, USA i Kanady, w zeszłym tygodniu uznał kontrowersyjny projekt Dascoin za oszustwo finansowe i wystosował do jego założycieli - Netleaders (wcześniej Coinleaders) - nakaz zaprzestania działalności. Dascoin znalazł się poś.. Czytaj
Dascoin oficjalnie uznany za scam przez amerykańskiego regulatora (AKTUALIZACJA)

 

Rynek kryptowalut zweryfikował wartość DASC?

27 kwietnia Dascoin debiutował na giełdach kryptowalut, co było szumnie zapowiadane przez promotorów od wielu miesięcy. Nie obyło się bez kontrowersji, zwłaszcza wokół giełdy BTC-Alpha. Cena debiutu DASC została ustalona na 1 USD, jednak w ciągu kilkunastu godzin rynek brutalnie ją zweryfikował, obniżając kurs Dascoina do ok. 0,2 dolara. O samego początku notowań płynność była niska, ze znaczną przewaga ofert sprzedaży. Obecna cena tokenu DASC wynosi poniżej 7 centów, oscylując wokół historycznych minimów, zaś dzienny wolumen obrotu nie przekracza 100 tys. USD (rzadko wynosząc powyżej 50 tys. USD).

Tak niskie zainteresowanie inwestorów świadczy o tym, że projekt opiera się głównie na zaangażowaniu promotorów skupionych na budowie własnych struktur sprzedażowych i czerpania zysków z afiliacji, nie zaś na rozwoju projektu przez napływ kapitału generowanego przez popyt na token użytkowy DASC.

Jest to kolejny dowód na to, że marketing wielopoziomowy nie jest zgodny z ideą kryptowalut - promotorzy projektu nie są zainteresowani kreowaniem popytu na otwartym rynku, lecz zachęcaniem nowych inwestorów do zakupu licencji za ich pośrednictwem.

 

Chcesz dowiedzieć się więcej na temat projektu Dascoin?

Czytaj także: 19. O kryptowalutach - Grill i rozmowa o DasCoinie nad przepaścią

W 19. odcinku programu 'O kryptowalutach' postanowiliśmy skorzystać z majówki oraz pięknej pogody i połączyć przyjemne z pożytecznym. Siedząc tuż nad przepaścią, rozmawiamy o kontrowersyjnym projekcie, jakim jest Dascoin. Czy to scam i piramida finansowa, czy może kryptowaluta przyszłości, jak zapew.. Czytaj
19. O kryptowalutach - Grill i rozmowa o DasCoinie nad przepaścią

Dariusz Dziduch

Project Manager FXMAG, prowadzący program satyryczno-edukacyjny "O kryptowalutach". Nietuzinkowy promotor technologii blockchain oraz walut cyfrowych. Zainteresowania rynkowe łączy z wiedzą z zakresu psychologii inwestowania.

Przejdź do artykułów autora
Zamknij

Koszyk