• Odbierz prezent
Czym jest spread na rynku forex? Spread walutowy i nie tylko

Nie za siedmioma górami, ani nie za siedmioma lasami, ale między ceną kupna a ceną sprzedaży mieszkał on - wróg każdego tradera i przyjaciel brokera. Gdybym miał opowiadać bajkę o spreadzie, to zapewne zacząłbym właśnie tak. No ale spread to nie żadna bajka, a całkiem poważna sprawa.

Bid i Ask. O co w tym chodzi?

Witam Cię w kolejnym, piętnastym już odcinku naszej serii CFD od A do Z, którą przygotowujemy dla Ciebie we współpracy z Domem Maklerskim XTB. W tej lekcji zajmę się jednym z najważniejszych czynników, jakie towarzyszą nam na rynkach finansowych i są szczególnie istotne przy korzystaniu z lewarowanych instrumentów finansowych, w tym kontraktów CFD.

Mowa o spreadzie, który z naszej perspektywy jest dodatkowym kosztem, jaki musimy ponieść, natomiast z perspektywy brokerów jest to jedno ze źródeł ich przychodów, obok prowizji za wystawienie transakcji (jeżeli takie obowiązują) i punktów swap (jeśli są naliczane na danym instrumencie). Dlatego też warto wiedzieć co nieco na temat spreadu, umieć go obliczyć, a także mieć świadomość tego, jakie figle może nam spłatać, szczególnie gdy na rynku robi się gorąco.

Czym jest spread?

Zacznę od tego czym tak naprawdę jest spread. Spread jest tym, co znajduje się w arkuszu zleceń dla danego instrumentu finansowego pomiędzy ofertami kupna a sprzedaży. Tak więc, jest to różnica pomiędzy ceną kupna (ask) a ceną sprzedaży (bid) danego instrumentu. Czy mamy do czynienia ze stacjonarnym kantorem w przejściu podziemnym koło dworca PKP, czy z arkuszem zleceń na nowojorskiej giełdzie lub tabelą kursów na globalnym rynku Forex, zawsze cena ask (kupna) będzie wyższa od ceny bid (sprzedaży).

Jest to związane z prostą prawidłowością,

która jest podstawą handlu - kupującym zależy na zakupie czegoś jak najtaniej, a sprzedającym na zbyciu czegoś jak najdrożej. A spread jest właśnie tą różnicą w cenie pomiędzy dwiema stronami rynku, a dla nas z perspektywy traderów również kosztem zawarcia pozycji.

  • gdy otwieramy pozycję długą, to robimy to po cenie kupna (ask)
  • gdy otwieramy pozycję krótką, to robimy to po cenie sprzedaży (bid)
  • gdy zamykamy pozycję długą, to robimy to po cenie sprzedaży (bid)
  • gdy zamykamy pozycję krótką, to robimy to po cenie kupna (ask)

Zauważ, że koszty związane ze spreadem ponosimy za każdym razem dwukrotnie - grając na wzrosty, otwieramy transakcję po mniej korzystnej (wyższej) cenie ask, a zamykamy ją również po mniej korzystnej dla nas (niższej) cenie bid. Analogicznie wygląda to w przypadku pozycji krótkiej.

Jak obliczyć spread?

Spread na rynku jest oczywiście dynamiczny i zależy od wielu czynników. Na różnych instrumentach finansowych jego wielkość będzie się różniła, w zależności od równowagi pomiędzy popytem a podażą. Ogólna zasada jest taka, że im bardziej płynny jest dany instrument, czyli im więcej transakcji się na nim odbywa i im wyższy jest wolumen obrotu, tym spread będzie niższy. Na mniej popularnych instrumentach różnica pomiędzy ceną kupna a ceną sprzedaży będzie większa, a to oznacza że koszt otwarcia i zamknięcia transakcji będzie dla nas odpowiednio wyższy.

Skoro spread jest tak istotnym czynnikiem, to w jaki sposób możemy go w ogóle obliczyć?

Zanim otworzymy transakcję korzystając z jakiejkolwiek platformy tradingowej, zobaczymy dwie ceny - po lewej stronie cenę sprzedaży (bid) i po prawej stronie cenę kupna (ask). Oczywiście cena sprzedaży będzie niższa od kupna. Aby obliczyć nasz spread, wystarczy odjąć od ceny ask cenę bid. W naszym przykładzie na EUR/USD cena kupna to 1,20964, a cena sprzedaży to 1,20955. A to oznacza, że spread wynosi dokładnie 0,00009 (9 na piątym miejscu po przecinku), czyli mniej niż jeden pips, a dokładnie 9 punktów. Para walutowa eurodolar to jednak najpłynniejszy instrument na rynku forex, na którym spready powinny być jak najniższe. porównajmy to ze znacznie bardziej egzotycznym instrumentem, który jest nieporównywalnie mniej płynny - USD/HUF czyli para dolar do forinta węgierskiego. Cena kupna to 297,71 a cena sprzedaży to 297,35, a to oznacza że spread wynosi 36 pipsów, czyli znacznie więcej niż na majorsach, czyli najpłynniejszych parach walutowych.

Jeśli korzystamy z autorskiej platformy XTB, czyli xStation 5, to nie musimy samodzielnie liczyć spreadu, ponieważ w oknie otwierania pozycji jest on na bieżąco kalkulowany, co dodatkowo istotne - jego wartość jest przeliczana z pipsów na kwotę dostosowaną do wybranego przez nas wolumenu transakcji.

A jeśli nie wiesz jak obliczyć wartości pipsa dla Twojej transakcji, to zapraszam Cię do obejrzenia dwunastej lekcji kursu CFD od A do Z.

Warto wiedzieć, że platformy tradingowe domyślnie pokazują tylko linię ceny bid, ale możemy włączyć również wyświetlanie ceny ask. W MT4 i MT5 wystarczy otworzyć właściwości wykresu, przejść na zakładkę “ogólne” i zaznaczyć opcję “pokaż linię ask”. W xStation 5 wystarczy kliknąć prawym przyciskiem na wykresie i z menu “widoczne elementy” wybrać wyświetlanie ceny Ask.

Co to jest spread rynkowy? Przykłady

W zasadzie każdy broker CFD chwali się, że jego oferta jest najlepsza pod względem spreadów i że są one “najciaśniejsze”. Z naszej perspektywy jako klientów, im mniejszy spread, tym niższe koszty transakcyjne, które być może nie są bezpośrednio dostrzegalne, ale to nie znaczy że ich nie ma. 

Część brokerów zapewnia też, że oferuje “spready rynkowe”. Co to może znaczyć?

Nie jest tajemnicą, że brokerzy do spreadu doliczają własną marżę, która jest ich czystym zarobkiem. Spread rynkowy to natomiast taki, jaki występuje w arkuszu zleceń instrumentu bazowego - czyli jeśli mówimy o CFD na waluty, to jest to spread z rynku forex od dostawcy płynności dla danego brokera. Jeśli mówimy o CFD na indeksy to spread rynkowy będzie bazował na kontrakcie terminowym na dany indeks, w przypadku CFD na akcje spread rynkowy to ten z arkusza zleceń konkretnej spółki. 

Spread rynkowy to trochę taki chwyt marketingowy, za pomocą którego broker chce nas zapewnić, że nie dorzuca własnej marży i nie poszerza różnicy pomiędzy ceną kupna a sprzedaży na swoją korzyść, a na naszą niekorzyść. 

Oczywiście, trzeba pamiętać, że spready nawet na najbardziej płynnych instrumentach mogą się mocno rozszerzyć np. podczas rynkowej paniki lub nagłej euforii (które skutkują dominacją jednej ze stron rynku), a także chociażby przed zakończeniem sesji kończącej tydzień handlowy i to może zakończyć się dla nas sporymi problemami, szczególnie gdy mieliśmy ustawione zlecenie zabezpieczające, które jak się później okaże - zostało zrealizowane, mimo że np. na wykresie cena wcale nie osiągnęła poziomu jego aktywacji.

 


Darek Dziduch

Project Manager portalu FXMAG, prowadzący programy "Kurs bitcoina od zera", czy satyryczno-edukacyjny "Spółki czy spod lady". Edukuje w zakresie kryptowalut, promuje inwestycje ESG i śledzi nadużycia na rynkach finansowych. Zainteresowania rynkowe łączy z wiedzą z zakresu psychologii inwestowania, którą przemyca do swoich tekstów i nagrań

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk