• Odbierz prezent
Czy zapasów jest za dużo czy za mało? Udział zapasów w PKB
fot. Materiał partnera

Fimy powiedzą, że za mało i to ostatecznie ich zdanie - jako bezpośrednich decydentów w procesie - jest istotne, więc w najbliższym czasie będziemy mieli do czynienia jeszcze najprawdopodobniej z budowaniem stanów magazynowych. Patrząc jednak z szerszej perspektywy, dotyczasowe wzrosty zapasów wyglądają dość normalnie w cyklu (przynajmniej do III kwartału). Kwestia ewentualnej nadmierności to wszystko, co dobuduje się w IV kwartale i później (a i to należy odnieść do nominalnego PKB). To może w toku cyklu odpaść, gdy poziom napięcia w łańcuchach dostaw zmaleje i ta część generuje ryzyka w dół dla PKB.

 

Szerokie spojrzenie plus cykliczność

Gdy popatrzymy na stan zapasów (jako aktywa), to przede wszystkim można zauważyć, że z biegiem czasu gospodarka funkcjonuje przy coraz wyższym ich poziomie (nominalnie!). Jednocześnie zmiany zapasów są regularne i cyklicznie się powtarzają. Niespodzianką może być też to, że w odniesieniu do PKB skala zmiany zapasów w tym cyklu wcale nie jest nadmierna, a raczej normalna.

Czy zapasów jest za dużo czy za mało? Udział zapasów w PKB - 1

Czy zapasów jest za dużo czy za mało? Udział zapasów w PKB - 2

Źródło: Opracowanie własne na podstawie danych GUS

Jedynie spojrzenie na same aktywa (nominalnie) sprawia wrażenie, że zapasów jest nadzwyczaj dużo. Oglądając pamiętajmy, że to nominalne zmiany, wyrażone w wartościach pieniężnych, które podlegały w ostatnim czasie bardzo wysokiej inflacji. Uwaga: wycena zapasów jako aktywów uwzględnia (przynajmniej w teorii) ​też poziom ich przetworzenia, a więc wartość dodaną z całego łańcucha wartości.

Czy zapasów jest za dużo czy za mało? Udział zapasów w PKB - 3

Czy zapasów jest za dużo czy za mało? Udział zapasów w PKB - 4

Źródło: Opracowanie własne na podstawie danych GUS

 

Co wiemy z Szybkiego Monitoringu NBP?

Właściwie to samo, co z "twardych" danych. Odnotowano silne wzrosty r/r w każdej z kategorii. Najmocniej wzrosły one w przypadku produkcji w toku, ale nie jest to kategoria, która ma w przypadku zapasów duży udział w całości (patrz wyżej). Najwięcej firm raportowało wzrost zapasów w kategorii materiały (ok. 80% firm zaraportowało, że są one wyższe niż przed rokiem). Wzrost w tej kategorii jest spójny z tym co widzieliśmy w danych GUS o aktywach obrotowych. Gromadzenie zapasów jest powszechne, co widać zresztą w przekroju dotyczącym odsetka firm raportujących wzrosty.

Czy zapasów jest za dużo czy za mało? Udział zapasów w PKB - 5

Czy zapasów jest za dużo czy za mało? Udział zapasów w PKB - 6

Czy zapasów jest za dużo czy za mało? Udział zapasów w PKB - 7

Źródła: Wykresy 19-20: Źródło: Szybki Monitoring NBP (link), Wykres 3: opracowanie własne na podstawie danych GUS

Pomimo tak silnego wzrostu zapasów w III kwartale, coraz więcej firm deklaruje, że stany zapasów są za niskie. Wzrósł odsetek firm deklarujących za mały stan magazynowy zarówno w przypadku wyrobów gotowych jak i towarów. Na drugim biegunie, czyli firm deklarujących za wysokie stany zapasów, odnotowywane są wartości poniżej tych z lat poprzednich.

Czy zapasów jest za dużo czy za mało? Udział zapasów w PKB - 8

Czy zapasów jest za dużo czy za mało? Udział zapasów w PKB - 9

Źródło: Szybki Monitoring NBP (link)

W niemal każdej branży udział firm, które deklarują za niskie zapasy jest wyższy niż tych ze zbyt niskimi (wyjątkiem są tu jedynie usługi nierynkowe). W grę wchodzić może tu wiele aspektów: od konieczności zaspokojenia fali popytu (bo ewidentnie było to wezbranie potężne) przy ograniczonych możliwościach zakupu i produkcji, po konieczność utrzymania ciągłości działania.

Czy zapasów jest za dużo czy za mało? Udział zapasów w PKB - 10

Źródło: Szybki Monitoring NBP (link)

Opisane wyżej deklarowane wzrosty zapasów i znane już twarde dane to sygnały możliwej zmiany podejścia do produkcji. W obliczu problemów z łańcuchami dostaw, produkcja just-in-timemoże stanowić zbyt duże ryzyko (ewentualność wyłączenia linii produkcyjnej przy braku materiałów). Firmy przestawiają się na bardziej kosztowną, ale bezpieczniejszą formę działania przy wyższych stanach zapasów To tylko jedno z objaśnień wspomnianego wyżej fenomenu. Autorzy Szybkiego Monitoringu zwracają również uwagę na cykliczne zachowanie zapasów, które można odczytywać jako przygotowywanie się przedsiębiorstw do zaspokojenia wyższego popytu w przyszłości (dołączamy linkdo badania Ł. Postka z 2010r do którego odwołują się autorzy). Stawiając jednak te hipotezy należy jednocześnie pamiętać o pierwsze części tego tego opracowania i płynących z niego wnioskach: skala zbudowanych do tej pory zapasów nie wydaje się wcale nadmierna.

 

Zapasy wyłożą gospodarkę?

Można więc zadać bardzo racjonalne pytanie, czy firmy przeinwestowują w zapasy. Znów należy wybrać się w podróż do pierwszej części tekstu i przypomnieć główne tezy. Zapasy są cykliczne (i wyglądają na razie zupełnie normalnie) i jednocześnie firmy utrzymują z biegiem czasu coraz większe stany magazynowe w stosunku do PKB: taki jest trend i wcale nie przeczy to ideom just-in-time, bo przecież mówią one o niezbędnej minimalnej ilości zapasów, a nie o zmniejszaniu stanów zapasów w ogóle. Jeśli mimo obiektywnie normalnego poziomu zapasów firmy chcą utrzymywać ich d u ż o więcej, w grę wchodzić muszą jakieś dodatkowe czynniki, które je do tego zmuszają (strach, podwyższona niepewność - widać to też doskonale w badaniach koniunktury, że prowadzenie działalności gospodarczej jest obecnie bardzo wymagające). Możliwe więc, że gdy poziom napięcia opadnie, zgromadzone zapasy zostaną uznane za nadmierne. Strumień produkcji tymczasowo (na czas wietrzenia magazynów) zmniejszy się, a do odbiorców finalnych trafiać będą towary z magazynów. W języku rachunków narodowych oznacza to sprzedawanie wartości dodanej, która została wytworzona wcześniej (i teraz już nie trzeba jej wytwarzać i po raz kolejny się nie liczy, bo była policzona wcześniej). To scenariusz negatywny dla wzrostu PKB i dodajemy go do ryzyk dla wzrostu. Nie wydaje nam się jednak, że za ryzyko należałoby uznać odwrócenie całego dotychczasowego wzrostu zapasów (do III kwartału wyglądało to dość normalnie). Ryzykiem jest raczej to, co dobudowało się w IV kwartale i dobuduje później. To umniejsza skalę potencjalnego hamowania z tego tytułu.


Ekonomiści mBanku

mBank od lat jest synonimem innowacyjnych rozwiązań w bankowości. Byliśmy pierwszym w pełni internetowym bankiem w Polsce, a dziś wyznaczamy kierunek rozwoju bankowości mobilnej i online. Jesteśmy jedną z najsilniejszych i najszybciej rozwijających się marek finansowych w Polsce, od 1992 roku notowaną na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych. Autora możesz obserwować na LINKEDIN FACEBOOK TWITTER

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk