• Odbierz prezent
Czy w listopadzie dojdzie do trzęsienia na rynku walutowym? Polski złoty (PLN) pójdzie śladem walut regionu - co się wydarzy?

US: Liczba miejsc pracy w USA poza rolnictwem wzrosła w lipcu o 943 tys. wobec 938 tys. w czerwcu. W górę o łącznie 119 tys. zrewidowano też dane za maj i czerwiec. To pozytywna niespodzianka, szczególnie po publikacji znacznie słabszego od oczekiwań raportu ADP.

Sytuacja na amerykańskim rynku pracy ulega dalszej poprawie, czemu sprzyja złagodzenie obostrzeń dla działalności gospodarczej. Z tego powodu popyt na pracę najsilniej wzrósł i branży gastronomicznej i hotelarskiej, choć wzrost zatrudnienia miał bardzo szeroki zakres, obejmując niemal wszystkie branże. Zatrudnienie w USA wzrosło o 16,7 mln etatów w stosunku do kryzysowego dołka w kwietniu 2020 r., jednak wciąż pozostaje o ok. 5,7 mln niższe niż przed wybuchem kryzysu. Co istotne, wzrosła też nieznacznie aktywność zawodowa Amerykanów, choć pozostaje niższa niż przed wybuchem kryzysu.

Silniej niż oczekiwano obniżyła się także stopa bezrobocia w USA, która wyniosła w lipcu 5,4% z 5,9% w czerwcu

Odbudowa rynku pracy znajduje odzwierciedlenie w nasileniu presji płacowej. Średnie wynagrodzenie godzinowe wzrosło o 0,4% m/m i 4,0% r/r, a najsilniej zwyżkowało w branży hotelarskiej i wypoczynkowej. Warto przy tym zwrócić uwagę, że fundusz płac w sektorze prywatnym, będący złożeniem wynagrodzeń i zatrudnienia, powrócił do poziomów sprzed wybuchu kryzysu. Kondycja amerykańskiej gospodarki ulega systematycznej poprawie i nasilająca się kolejna fala pandemii nie powinna zmienić istotnie oczekiwań co do ścieżki wzrostu gospodarki USA. Dynamiczna poprawa na rynku pracy podtrzyma dyskusję o możliwej szybszej normalizacji polityki pieniężnej w USA, szczególnie w kontekście ograniczenia skali luzowania ilościowego.

PL: Członek RPP J. Kropiwnicki powiedział, że biorąc pod uwagę potencjalny rozkład głosów w RPP,

najwcześniejszym prawdopodobnym terminem podwyżek stóp procentowych jest listopad. W jego ocenie podnoszenie stóp powinno być dokonywane stopniowo i ostrożnie, a pierwsza podwyżka nie powinna przekraczać 15 pkt. baz. To kolejna wypowiedź z RPP sugerująca zbliżający się początek normalizacji polityki pieniężnej. Zgodnie z naszymi oczekiwaniami podwyższona inflacja, a jednocześnie pozytywne perspektywy polskiej gospodarki zmniejszają komfort RPP i zwiększają presję na rozpoczęcie procesu normalizacji polityki pieniężnej. Szczególnie, że proces podwyżek stóp rozpoczęły banki centralne regionu. Podtrzymujemy zatem nasz scenariusz zakładający podwyżkę stóp procentowych pod koniec bieżącego roku.

Rozpoczynający się tydzień po stronie istotnych publikacji danych makroekonomicznych

zapowiada się mało atrakcyjnie. Najciekawiej prezentuje się dopiero piątek, gdy poznamy zestaw danych z krajowej gospodarki (odczyt PKB, inflacji CPI i rachunku obrotów bieżących). Nie oznacza to jednak, iż na rynkach finansowych spodziewamy się niewielkiej aktywności inwestorów. Globalnie zmienność nadawać mogą wypowiedzi przedstawicieli amerykańskiej Rezerwy Federalnej, w szczególności po niedawnym raporcie z rynku pracy USA. Lokalnie zaś w dalszym ciągu wycena złotego pozostanie pod negatywną presją m.in. sporu o praworządność z Unią Europejską i zwłoki w akceptacji Krajowego Planu Odbudowy przez Brukselę. Jej neutralizatorem mogą okazać się natomiast sygnały płynące z Rady Polityki Pieniężnej, która coraz mocniej akcentuje listopad tego roku jako pierwszy możliwy termin na podwyżkę stóp procentowych. Co więcej wsparcie w nasileniu oczekiwań na normalizację polityki monetarnej dostarczać mogą publikacje danych o inflacji w regionie, w tym w Polsce.

Koniec tygodnia przyniósł solidne,

bo około 2,5-groszowe, największe od dwóch tygodni, osłabienie złotego względem euro. W rezultacie kurs EUR/PLN zwyżkował do nawet 4,5585, choć w nieco szerszym układzie, od drugiej połowy ubiegłego tygodnia poruszał się nadal w ramach trendu bocznego z ograniczeniami 4,5317 – 4,5585. Warto jednak podkreślić, iż w piątek polska waluta negatywnie wyróżniała się wśród walut regionu. Piątą z rzędu sesję spadkową zanotował kurs EUR/HUF, umocnienia do euro próbowała czeska korona, najmocniejszy od czterech miesięcy był natomiast rumuński lej. Wpływ najważniejszej publikacji piątkowej sesji tj. raportu z amerykańskiego rynku pracy na złotego był ograniczony, choć zgodnie z obowiązującą korelacją umocnienie dolara na międzynarodowym rynku skutkowało przeceną polskiej waluty. Piątek na krajowym rynku długu był dniem wzrostu dochodowości ze szczególnym nasileniem na 5-latce, gdzie zwyżka wyniosła podczas minionej sesji 5 bps do 1,15% a w skali całego minionego tygodnia aż 14 bps.

Takie zachowanie nie powinno dziwić, gdyż ruchy polskich skarbowych papierów wartościowych

były efektem zmian rynków bazowych, gdzie w piątek wspomniany raport z rynku pracy USA skutkował przyspieszeniem niedawnej jastrzębiej retoryki Rezerwy Federalnej. Najbardziej stabilna była wycena krótkiego końca krzywej, choć i tu obserwowany był w piątek, ale i w całym tygodniu wzrost rentowności.

Rynki zagraniczne

Lepszy od oczekiwań odczyt raportu z rynku pracy USA wraz z rewizjami w górę za poprzednie miesiące skutkował umocnieniem dolara zgodnie z naszymi założeniami tj. sytuacją, gdy pozytywna niespodzianka w danych wsparła dolara na zasadzie różnicy w nastawieniu do normalizacji polityki pieniężnej amerykańskiego FOMC i Europejskiego Banku Centralnego (a nie poprawy ogólnego sentymentu, na czym zyskałoby euro). Zakres ruchu był jednak skromny jak na istotność danych (podkreślaną we wcześniejszych dniach przez niektórych przedstawicieli Fed).

Większe wrażenie odczyt payrolls zrobił natomiast na notowaniach obligacji amerykańskich

Dochodowość 10- latki USA wzrosła bowiem tylko w piątek o 7 bps do 1,28% i aż 14 bps licząc od drugiej połowy zakończonego tygodnia. Motorem zmian był wzrost oczekiwań na normalizację polityki pieniężnej w Stanach Zjednoczonych w 2022 roku. Skromniejsza zwyżka obserwowana była natomiast na rynku niemieckiego długu, gdzie dochodowość Bunda sięgnęła poziomu -0,47% a więc o 3 bps wyższego niż na czwartkowym zamknięciu.


Millennium analizy i komentarze

Bank Millennium jest ogólnopolskim, nowoczesnym bankiem oferującym swoje usługi wszystkim segmentom rynku poprzez sieć placówek, sieci indywidualnych doradców i bankowość elektroniczną. Wykorzystujemy najnowocześniejsze technologie i najlepsze tradycje bankowości, z powodzeniem konkurując we wszystkich segmentach rynku finansowego.

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk